JAKIE TO PTASZĘ?
Wiem, wiem! Ostrość poleciała obok, kadrowanie jest nie ten tego ale... no chciałoby się wiedzieć: co Wielki Artysta stworzył?
Odpowiedzi można nadsyłać!
Autor:
Obserwator Toruński
o
16:15
0
komentarze
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:44
0
komentarze
Etykiety: Adam Nowak Pracownia Szkła Artystycznego, anioł, koń, kot, kryształ. szkło, kwit, motocykl, ptak, ważka, zubr
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:12
0
komentarze
Etykiety: jezioro Nagus, Park 1000-lecia, Park Miejski, ptak, zięba

Dziwne takie, małe, szare i z czubkiem, co to?
Dzierlatka: twardo śmieciucha, lub łagodniej śmieciuszek czy nawet
pośmieciuszek. Ptaszek objęty w Polsce ochroną gatunkową, ale
bez niepokojenia i fotografować swobodnie można.
- Dzień po dniu spotkany został w tej samej okolicy.

Obcojęzycznie mówiąc galerida cristata albo jak wolą inni cristata
cristata. Skowronkowaty to jest bardzo ptak. W Polsce żyje około
4K - 8K par tych ptaków. Kiedyś był liczny teraz miejscami zanika.

Tyle encyklopedyści. W praktyce wygląda to tak, że piszczy coś
na polu. Ledwie odróżnia się to od otaczającej rzeczywistości. Domaga
się uwagi i podczas ceremoni portretowania całkiem całkiem takie
płochliwe nie jest. Podejść bliżej do siebie jednak nie da!
- Mimo wszystko coś tam dało się.
I jest do kolekcji. (4/57)
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:14
0
komentarze
Etykiety: dzierlatka, Ostaszewo, pola, pośmieciuszka, ptak, śmieciuszka
Motto: Oni wszyscy są tacy sami!
Nie wiem który to z nich, bo oni tak jak Chińczycy; wszyscy są dla mnie tacy sami. No więc któryś
z nich (a może i sam ON?!) przychodzi do nas się wykąpać. Nie, nie sprawia to nam żadnego kłopotu!
Znaczy się dotąd nie sprawiało. A bo to i faktycznie wymagań nie ma wielkich i jakiegoś przykrego
bałaganu zwykle był po sobie nie zostawiać. Ot, przysiądzie taki na skraju na krawędzi, coś tam po
swojemu poszemrze, poględzi i rozejrzawszy się po otoczeniu...






Autor:
Obserwator Toruński
o
05:42
0
komentarze
Etykiety: "Nasze Stawy", kąpiel, lato, przyroda, ptak, wróbel
Co on?! Jaki jest on?
- Jaki jest każdy widzi.
Zagląda bez zaproszenia wiedząc, że ucieszę się z każdej jego wizyty. Specjalnie się nie przyjmuje etykietą.
Ot, wpadnie sobie, popije (a potrafi!) i bez większych ceremonii odleci. Czasami odnoszę wrażenie, że
mnie nie lubi, szczególnie gdy podchodzę zbyt blisko. Furknie z irytacją i odleci parę metrów dalej zły,
nadymając się że zaszedłem na j e g o balkon.
- A przecież i ja też mam do tego balkonu prawo!
A potem (kiedy już pranie wywieszone) to się szarogęsi i na dodatek zostawia mocne ślady swojej
obecności. Z początku myślałem, że on zwykł był gdzieś po kątach wypijać atrament (taki kolor tych
śladów!) ale zostałem oświecony (Dziękuję!), że to najpewniej ligustr.
Gdyby chodziło o szczegóły zabezpieczania balkonu to sposoby są proste: wokół poidełka przezroczysta
folia tylko na parapet, bo na kafelki nie trzeba: one się myją łatwo. Gdy ściana się ten tego tym barwnikiem
to po zmyciu należy potraktować ją wodą utlenioną. Skutecznie odbarwia.
Aha! Testowo wypróbowano karmnik i już wiadomo, że łuskany słonecznik sprawia ptakom wiele frajdy
(porwie taki ziarnko z karmnika i nuże na iglaku je z wdziękiem rozkuwać), ale nie radzę! Po dwóch
tygodniach eksperyment żywieniowy zakończono, bo kto lubi prosto z balkonu wchodzić do chlewika.
- Nawet jeśli się go sprząta dwa razy dziennie.
Sposobem na dokarm okazał się słonecznik łuskany. Z uwagi na letnią obfitość pożywienia i ten eksperyment
zawieszono do późnej jesieni - już teraz wiedząc co i jak.
Uwaga: Pilnie dbamy, aby w poidełku była zawsze świeża woda i to w dostatecznej ilości.
Sikorki też bywają (one nie korzystają z poidełka), ale z uwagi na płochliwość są - póki jeszcze co
dla mnie - niefotografowalne. Chowają się w zacienionych miejscach iglaka.
- ...ale i na nie przyjdzie kolej!
PS. A pożegnaniem wróblowym proszę się nie przejmować!
- On już taki naturalny jest.




Azaliż to czyż czy dzwoniec?
Ślady kogo / czego utrwalono raz na zawsze?
Nie znając odpowiedzi na powyższe pytania (Ktoś wie?) upieram się,
że to co poniżej to nic innego jak sikora czarnogłówka!
O czym tryumfalnie zawiadomiwszy cały świat udaję na w cień.
- Duszno jakoś dziś.

A tymczasem można sobie tutaj i beze mnie swawolić.
Proszę jednak za bardzo nie chuliganić i słuchać starszych.
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:03
0
komentarze
Etykiety: czarnogłówka, ptak, sikorka, ślady