Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 czerwca 2026

Płużnica (2404)

Pojechałem - dotarłem - wróciłem!

Płużnica - pozycja na Liście Tras Kanonicznych nr 33 została ZALICZONA.

Przejechano 76 km po trasie: https://tiny.pl/7_2vw7k7f 
- Amen

PS. Jutro nigdzie nie pojadę!
- (Chyba) Jutro nigdzie nie pojadę
- (Napewno) Jutro nigdzie nie pojadę
- Jutro (zapewne) nigdzie nie pojadę
- (Myślę, że) Jutro nigdzie nie pojadę... . 
- ...o ile się nie mylę!

czwartek, 12 lutego 2026

Wiosna pilnie potrzebna (2385)

Ja chcę na rower!
 

sobota, 27 sierpnia 2016

Wielkie miki w małym mieście (1665)






















My na przyrodzie a tu Miasto huczy, trąbi i dudni w namiętnych
podrygach dojrzałego lata. (...ale mi się napisałoooo!)
















Ludzie się mrowią, samochody posuwają się w coraz większych
korkach (jakie tam u nas na prowincji korki!), mózgi w upale wysychają... .
















Ktoś tam tłumnie zwiedza, ktoś inny w pocie czoła, fletem, saksofonem
lub własnym głosem na życie zarabia.
- Toruński sezon turystyczny w pełni.
























I o tego ostatniego Pana mi się rozchodzi! Ten skromny człowiek
którego profesja w naszym mieście średniowiecza sięga (krzykacz miejski)
wykonuje swoją pracę z podziwu godną starannością. I godnością.






















A do tego harmidru i zgiełku husaria dojeżdża a piechurzy dochodzą.


















Oglądając pokazy przeróżne (które przecież mam na co dzień) patrzę
na nie z pewnego oddalenia... 






















...i ciągle jeszcze mam w pamięci słynny spektakl "Stella Polaris",
którego jak dotąd nic nie przebiło!






















Niemniej jednak od czasu do czasu cieszy mnie błądzenie w tłumie.
















Zaglądając w twarze nieznajomym sięgam obiektywem, usiłując
chociaż na chwilę zatrzymać mijające lato.


sobota, 9 kwietnia 2016

poniedziałek, 2 września 2013

Wyznanie łaziennego (1313)

Motto: Oni wszyscy są tacy sami!

Nie wiem który to z nich, bo oni tak jak Chińczycy; wszyscy są dla mnie tacy sami. No więc któryś
z nich (a może i sam ON?!) przychodzi do nas się wykąpać. Nie, nie sprawia to nam żadnego kłopotu!
Znaczy się dotąd nie sprawiało. A bo to i faktycznie wymagań nie ma wielkich i jakiegoś przykrego
bałaganu zwykle był po sobie nie zostawiać. Ot, przysiądzie taki na skraju na krawędzi, coś tam po
swojemu poszemrze, poględzi i rozejrzawszy się po otoczeniu...





































...próbuje czy woda aby na pewno ma właściwy smak i temperaturę. Warto wiedzieć, że tenże wybrednym
jest. Wiedząc o tym staram się mu przygotować kąpiel taką w sam raz, chociaż ręczników to faktycznie
nie wykładam.



Ostatnio jednak nieco przebrał miarę! Wyraźnie poczuł się za swobodnie i zaczął urządzać sobie na naszym
balkonie taką łaźnię jak by mu się w jakimś Baden Baden było! Wdiablony tym próbowałem mu nie raz
przemówić do rozsądku.






















Ostatnio to słuchał nawet cierpliwie, chociaż widziałem, że jednym uchem. Wysłuchawszy - w geście
zrozumienia jakby - od niechcenia tak sobie tylko plasnął i plusnął.
- Myślałem, że zrozumiał co się do niego po ludzku mówi.





Odniosłem nawet wrażenie, że miał skruszony wyraz dzioba....

















...ale potem coś tam zadumał się - i jakby zupełnie nie było do niego nic - znowu dał czadu-u-u-u-u-u!
































Nie tylko ja próbowałem mu wytłumaczyć, że pewnych rzeczy w gościach po prostu nie wypada.



No słuchał - niby słuchał - ale potem i tak robi swoje! Co nas (także mieszkańców tego balkonu)
po prostu i zwyczajnie cieszy. Człowiek sobie siedzi i patrzy, a tu na wyciągnięcie ręki Przyroda
we własnej postaci... . A jest jej w Toruniu coraz mniej.

































Na nowo budowanym odcinku "drogi która  m u s i  przez Miasto iść" ONI zaczęli stawiać ekrany.
Tak, to chodzi o tą drogę która dzielnicę Mokre rozerżnie na drugie pół, przepuszczając przez środek
Miasta dodatkowe miliony samochodów... .

Tak, to ta sama droga przedłużenie której w kierunku budowanego mostu zniszczy "Nasze Stawy".
- Nieodwołalnie.

Podziel się