czwartek, 18 czerwca 2026

Peregrynacja do czterech świętych (2402)

W związku z wczorajszym potarganiem na dziś zaplanowano trasę lekką, łatwą i przyjemną czyli do 40 km. Prognoza pogody słowa dotrzymała i było jak być powinno: ciepło i słonecznie.

Żeby się zbytnio nie przemęczać postanowiono na wspomaganiu trasę pokonać. I prawie, że tak było. ...ale o tym na końcu. Bo na końcu rowerowego dnia ten ból się pojawił.

Na początek objaśnienie: potoczna nazwa tego wyjątkowego miejsca odnosi się głównie do św. Rozalii. ...ale po stawieniu się na miejsce okazało się, że ta interesująca KAPLICZKA ŚWIĘTEJ ROZALII ma czterech patronów! Stąd tytuł notki.

Odwiedzanie zaczynamy od źródełka znajdującego się naprzeciwko schodów prowadzących do punktu głównego.

Zejście w dół pozwala nam zapoznać się z pompą tłoczącą kiedyś wodę, która teraz okazała się być w stanie nie działającym. Nie zrażeni tym smutnym faktem po zarejestrowaniu obrazków  k o m ó r k ą  (o wstydzie!) udano się do kapliczki.

Skrócony życiorys św. Rozalii przybliżamy tym oto obrazkiem zalecając zapoznanie się z pozostałymi patronami już własnym staraniem.

Z turystycznego punktu widzenia kapliczka też jest przedziwna! Znam takich co nie zauważyli, że obudowuje ona pień drzewa! A wszystko zaczęło się od zarazy.

Według tradycji około lat 1735–1737 wieś Przeczno nawiedziła epidemia, najprawdopodobniej cholery. Zaraza miała być tak groźna, że wymarli wszyscy mieszkańcy. Jedyny człowiek (Józef Szmania) który ją przeżył ukrywał się w lesie szukając ratunku. 

Wtedy to miał doznać objawienia św. Rozalii, patronki chroniącej przed epidemiami. Święta wskazała mu źródło bijące w lesie koło Przeczna i poleciła obmyć się jego wodą. Po wykonaniu polecenia odzyskał zdrowie.

Kiedy Józef Szmania wyrył wizerunek św. Rozalii w drzewie (dąb) zaczęto postrzegać to miejsce jako święte i zaczęto do niego pielgrzymować.

Następnie:
- w 1852 r. pień dębu obudowano kapliczką,
- w 1905 r. kapliczkę odnowiono,
- podczas II wojny światowej została zniszczona,
- w 1979 r. odbudowano ją w obecnej formie wzbogaconej o pozostałych patronów.

Nie wiadomo gdzie faktycznie znajduje się cmentarz poepidemiczny z czasów zarazy, ale obecnie miejsce to jest tak właśnie symbolicznie postrzegane.

Do dziś uroczystości przy kapliczce odbywają się co roku 4 września (wspomnieniew w kościele katolickim  św. Rozalii), albo w najbliższą  niedzielę po tym terminie.

A co z tym się przemęczaniem? Wracając do Torunia powyłamywanymi ścieżkami rowerowymi napadła mnie refleksja: wladze w Przecznie i Pigży (a może nawet i Łubianki gdzie gmina jest?) winny być postawione do kąta. Niech stoją tam i się wstydzą!

Gmina bogata (co widać na każdym kroku) a drogi rowerowe z tymi pozapadanymi płytkami na pośmiech gospodarność władz lokalnych wystawiają. (c.b.d.u.) 

Podziel się