Gdy wyjeżdżałem z miasta to nawet koza nie zauważyła tego doniosłego faktu. Nie chcę się nad tym rozwodzić, ale rozżaliło mnie to nieco!

Tak jak nakazała mi Pani z Budki z Lodami wracając do Torunia pojechałem w kierunku Służewa. Niejaki Fryderyk Chopin tam bywał i jak legenda powiada "mocno zakochany był" w miejscowej
pannie. - Gęś owa odrzuciła Mistrza a na pamiątkę jego zawodu miłosnego społeczeństwo w odwecie postawiło mu lity pomnik.
- Z betonu... .

Wstrząśnięty tym faktem (ale nie zmieszany!) niepewnie popedałowałem dalej. Jak strzelił główną drogą, przez poligon artyleryjski.
(...)

Szanowna (kiedyś) Komuno!
Uprzejmie informuję ciebie, że teraz to już można wszystko fotografować! Z czego jak widać ochoczo skorzystałem.

Na wszelki wypadek oświadczam: jechałem tylko główną drogą poligonową, w tym niedzielnym czasie gdy strzelań na poligonie artyleryjskim nie było.
Zgodnie z zalecaniami z traktu nie zbaczałem, w związku z tym nie wiem jakie tajemnice i niewybuchy skrywają drogi wewnętrzne. I nie chcę tego wiedzieć.

Trzeba przyznać, że to utrwalanie wojskowych obrazów sprawiło mi wyjątkową frajdę! Pamięta się pamięta, dawne czasy gdy wróg czyhał na każdym kroku, a pojedynczy nawet osobnik z aparatem w pobliżu jednostki wojskowej stawiał na nogi kilkadziesiąt rosłych chłopa... .

Teraz nie było komu nawet mnie obsobaczyć, za to że po armijnym terenie się szwendam :-)
- I to mnie cieszyło też!
(...)
Gdyby ktoś się dziwił co to za kwiatowe dodatki do niektórych notek to uprzejmie informuję. To jest jedyny sposób, aby ściągnąć miłą memu sercu osobę w to zakazane miejsce me.
- W naszych okolicach nie tylko Frycek został pominięty w uwadze :-)



Tak jak nakazała mi Pani z Budki z Lodami wracając do Torunia pojechałem w kierunku Służewa. Niejaki Fryderyk Chopin tam bywał i jak legenda powiada "mocno zakochany był" w miejscowej
pannie. - Gęś owa odrzuciła Mistrza a na pamiątkę jego zawodu miłosnego społeczeństwo w odwecie postawiło mu lity pomnik.
- Z betonu... .

Wstrząśnięty tym faktem (ale nie zmieszany!) niepewnie popedałowałem dalej. Jak strzelił główną drogą, przez poligon artyleryjski.
(...)

Szanowna (kiedyś) Komuno!
Uprzejmie informuję ciebie, że teraz to już można wszystko fotografować! Z czego jak widać ochoczo skorzystałem.

Na wszelki wypadek oświadczam: jechałem tylko główną drogą poligonową, w tym niedzielnym czasie gdy strzelań na poligonie artyleryjskim nie było.
Zgodnie z zalecaniami z traktu nie zbaczałem, w związku z tym nie wiem jakie tajemnice i niewybuchy skrywają drogi wewnętrzne. I nie chcę tego wiedzieć.

Trzeba przyznać, że to utrwalanie wojskowych obrazów sprawiło mi wyjątkową frajdę! Pamięta się pamięta, dawne czasy gdy wróg czyhał na każdym kroku, a pojedynczy nawet osobnik z aparatem w pobliżu jednostki wojskowej stawiał na nogi kilkadziesiąt rosłych chłopa... .

Teraz nie było komu nawet mnie obsobaczyć, za to że po armijnym terenie się szwendam :-)
- I to mnie cieszyło też!
(...)
Gdyby ktoś się dziwił co to za kwiatowe dodatki do niektórych notek to uprzejmie informuję. To jest jedyny sposób, aby ściągnąć miłą memu sercu osobę w to zakazane miejsce me.
- W naszych okolicach nie tylko Frycek został pominięty w uwadze :-)


