piątek, 28 sierpnia 2026

Dulnikowy młyn (2419)

Po miesięcznej przerwie od fizycznej aktywności WYRUSZONO.

Wypadło, że na Liście Tras Kanonicznych jest DULNIK, a konkretnie młyn znajdujący się tamże.

Leniwie się jechało, bo: kondycji było dolegliwie brak, wiał przesadnie silny wiatr, nawierzchnie bywały różne.

PODSUMOWANIE. Po raz kolejny ujawniła się słabość planowanych tras. Temat został uroczyście zbadany. I okazało się, ze powinienem opanować przewspaniały planer czyli KOMOOT, bo ten (jak głosi legenda) dosyć czytelnie (ponoć) ujawnia nawierzchnie tras. 

Na razie to widzę tam bezswstydny milion reklam, co podobno likwiduje opłacenie subskrypcji na co akurat nie mam ochoty.

Ponoć jakąś tam początkującą alternatywą (może nawet wielce obiecującą!) dla tego germańskiego produktu jest arcypolski VeloPlaner czy też lokalny dla Torunia BikeMap.

Uznając temat starannego planowania tras za ważny ogłaszam (jakby to kogokolwiek interesowało), że nie mam czasu, zajęty jestem, nie chce mi się oraz tak dalej.
- Może dlatego, że idzie jesień i... nie ma na to rady?

Ogółem tego dnia przejechano 64 km po następującej trasie: https://tiny.pl/j5fv4g4xp

Podziel się