KTO: Program ABSOLWENT UMK, "Skołowane Niedziele"
CO: Wycieczka SKOŁOWANYCH: Tam gdzie czas się zatrzymał
GDZIE / DOKĄD: Osiek - Taras im. Michała Kokota - Chata Kantora, prom: Stare Rybitwy - Nieszawa, Ciechocinek
KIEDY: 10 maja 2026r. (g.10:00 - 18:30)
KIEDY: 10 maja 2026r. (g.10:00 - 18:30)
JAK: Ciężko :-)
"Stary człowiek i rower". Zanim dojechał do Tarasu im. Michała Kokota zmarnowała go ta droga :-) ...i nie tylko jego!
Przejechany odcinek od Osieka jak i ten dojazdowy do Tarasu na długo zostanie w - nie tylko mojej - pamięci. Nie tylko ze względu na głebokie piaski. Otóż jakiś sadysta słynną betonkę od strony Osieka zlecił posypać z grubsza tłuczonym kamieniami... . Będzie się za to smażył w piekle!
UWAGA: "Na wiślanej skarpie" obiecują, że powstanie tam glamping oraz, za chwilę będzie można przepłynąć ich łodzią do Ciechocinka.
Mimo piaskowych przeciwności dojechano jakoś do Chaty Kantora gdzie okazało się, że ona CHATA żyje!!! Moja radość nie miała granic. Osobiście przecież ogłosiłem kiedyś Requiem dla Chaty Kantora.
Poprzednio widziany stan surowy (prawie) zamknięty teraz okazał się obiektem prawie w pełni przywróconym do życia. Przeczucie powrotu do życia jak i historię Chaty pokazano tutaj:
https://www.obserwatortorunski.pl/2023/11/cud-we-weczu-2305.html
Teraz pojawiły się w niej eksponaty nawiązujące do życia właściciela i lokalnego życia na wsi.
Pierwsze doświadczenia pokazują jak bardzo ta placówka jest potrzebna dla młodzieży.
Poprzednio widziany stan surowy (prawie) zamknięty teraz okazał się obiektem prawie w pełni przywróconym do życia. Przeczucie powrotu do życia jak i historię Chaty pokazano tutaj:
https://www.obserwatortorunski.pl/2023/11/cud-we-weczu-2305.html
Teraz pojawiły się w niej eksponaty nawiązujące do życia właściciela i lokalnego życia na wsi.
Pierwsze doświadczenia pokazują jak bardzo ta placówka jest potrzebna dla młodzieży.
Warto wiedzieć, ze Chata wróciła do życia za sprawą Stowarzyszenia CZYŻ-NIE, której prezesem jest dyrektor szkoły w Czernikowie p. Dariusz Chrobak. To on i ludzie w jego o toczeniu przez lata całe walczyli o Chatę i... dopieli swego!
- Chwała im.
Jest jeszcze sporo rzeczy do zrobienia, ale to co dotychczas osiągnięto naprawdę imponuje!
Po przeprawie na drugi brzeg miasteczko Nieszawa okazała się faktycznie wymarła. Na dokumentację tutejszych klimatów to trzeba jednak specjalneej uwagi i odpowiedniego czasu. Tym razem nie było takich możliwosci.
Warto wiedzieć, że w tym klaszorze przebywały tak ważne osoby jak o. Maria Kolbe czy znany z ziołolecznictwa o. Klimuszko.
UWAGA: Zdjęć samej Nieszawy - jako też i uczestników wycieczki nie zrobiono, albowiem (...). . Będzie je można zobaczyć w innych miejscach, o czym się specjalnie powiadomi.
Pełna foto-dokumentacja wycieczki pokazana zostanie na FLICKR. Niebawem.
- Chwała im.
Jest jeszcze sporo rzeczy do zrobienia, ale to co dotychczas osiągnięto naprawdę imponuje!
Po przeprawie na drugi brzeg miasteczko Nieszawa okazała się faktycznie wymarła. Na dokumentację tutejszych klimatów to trzeba jednak specjalneej uwagi i odpowiedniego czasu. Tym razem nie było takich możliwosci.
Drugim przyjemnym zdziwieniem był fakt, że zwykle niedostępny dla mnie klasztor w Nieszawie okazał się być otwarty! Możliwe to było za sprawą stowarzyszenia Fundacja Krzywdów i Bieńków, która przejęła ten zespół poklasztorny.
Warto wiedzieć, że w tym klaszorze przebywały tak ważne osoby jak o. Maria Kolbe czy znany z ziołolecznictwa o. Klimuszko.
UWAGA: Zdjęć samej Nieszawy - jako też i uczestników wycieczki nie zrobiono, albowiem (...). . Będzie je można zobaczyć w innych miejscach, o czym się specjalnie powiadomi.
To już wnętrze kościoła w Nieszawie.
Wracając do Torunia okazało się, że momentami ciężki przejazd przez piachy zdarzał się też i na lewym brzegu Wisły :-)
OGÓŁEM. Super wycieczka, wymagająca odporności na wysoką temperaturę i miejscami trudne warunki drogowe. Zachowam ją długo we wdzięcznej pamięci dziękując Prezesowi SKOŁOWANYCH Włodzimierzowi Deczyńskiemu (był naszym przewodnikiem).
Wracając do Torunia okazało się, że momentami ciężki przejazd przez piachy zdarzał się też i na lewym brzegu Wisły :-)
OGÓŁEM. Super wycieczka, wymagająca odporności na wysoką temperaturę i miejscami trudne warunki drogowe. Zachowam ją długo we wdzięcznej pamięci dziękując Prezesowi SKOŁOWANYCH Włodzimierzowi Deczyńskiemu (był naszym przewodnikiem).
Pełna foto-dokumentacja wycieczki pokazana zostanie na FLICKR. Niebawem.























