No nie mogłem się tej niedzieli z tym Starogrodem doczekać! No to sobie pojechałem do Służewa czyli do odhaczenia była pozycja na Liście Tras Kanonicznych nr 24.
Ponieważ na otwartych terenach słońce prażyło aż z mózgu robiła się galareta (była patelnia, smażalnia, oraz nad_upał) zastosowano chytrą technikę schładzania się w dostępnych cieniach wszelkich.
Ponieważ na otwartych terenach słońce prażyło aż z mózgu robiła się galareta (była patelnia, smażalnia, oraz nad_upał) zastosowano chytrą technikę schładzania się w dostępnych cieniach wszelkich.
Oczywiście wcześniej był krem setka i długi rękaw.
Dawało się jechać gdyby nie ten rozmiękczony mózg: przez niego to na drogi polne byłem wyganiany. Skutecznie. (Ostatni odcinek wzdłuż torów aleksandrowskich był po prostu upiorny!)
Dawało się jechać gdyby nie ten rozmiękczony mózg: przez niego to na drogi polne byłem wyganiany. Skutecznie. (Ostatni odcinek wzdłuż torów aleksandrowskich był po prostu upiorny!)
Szkoda tylko, że kościół w Służewie był zamknięty na głucho.
Jakoś tak dziwnie nieładnie wyjeżdżałem z Aleksandrowa Kujawskiego co raz to myląc drogę co nieodmiennie skutkowało przebijaniem się przez zaspy piaskowe.
...ale jakoś tam się do domu dojechało!
Ogółem dziś przejechano 70 km co potwierdzam zapisem TRASY na wieczną rzeczy pamiątkę.
OSTRZEŻENIE. Proszę nawet nie próbować jechać tym śladem!
Jakoś tak dziwnie nieładnie wyjeżdżałem z Aleksandrowa Kujawskiego co raz to myląc drogę co nieodmiennie skutkowało przebijaniem się przez zaspy piaskowe.
...ale jakoś tam się do domu dojechało!
Ogółem dziś przejechano 70 km co potwierdzam zapisem TRASY na wieczną rzeczy pamiątkę.
OSTRZEŻENIE. Proszę nawet nie próbować jechać tym śladem!







