Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Noc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Noc. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 marca 2024

Smutny autobus 4/4 (2310)

To jaką chcesz mieć bajkę na zamówienie? ...i o czym ona ma być?
- Mała dziewczynka spojrzała w oko kamery i rzekła była tak:
- Ta bajka ma być o smutnym autobusie! 
- Chyba się pomyliłaś, pewnie ma być o wesołym autobusie!
- Nie, dziadku! - z niezłomną pewnością siebie odpowiedziało dziecię - ma być o smutnym autobusie i już! 

No to jest. 

https://tiny.pl/dtw1g 


Załączam poglądowe ilustracje do tej bajki współtworzone przez mnie i różne AI. Obrazki powstawały spontanicznie, metodą prób i błędów i takimi je oto przekazuję z całym dobrodziejstwem inwentarza. 




poniedziałek, 28 października 2019

Co się dzieje za Wisłą?! (2113)

To zależy z której strony patrzeć!
- Jesiennie pozdrawiam

Wasz OT








poniedziałek, 9 stycznia 2017

Horror w Toruniu 2/2 (1739)



Jak wszyscy pamiętają jesteśmy na wystawie poświęconej - pieczołowicie i licznie zgromadzonym - materialnym dowodom na straszącą twórczość pana Davida.C.




Obserwując się nawzajem zgłoszono jedną propozycję wraz z paroma wnioskami ogólnymi.


Jeden z nich - oderwany od realnej rzeczywistości - to był postulat, aby w przyszłości (przynajmniej w CSW) "było kiedyś mniej strasznie".



Jak widać - z wczoraj na dziś - przyszłość ta jeszcze nie nadejszła.



Nie zrażeni tym faktem, że marzenie poszło w piach udaliśmy się piętro wyżej, bo jak krzyczał baner na budynku była tam jeszcze jedna "niezwykle interesująca wystawa".


Nie znalazłwszy tam nic ciekawego / dobrego do sfotografowania / przeżycia czy przeklęcia (Ło Panie, jakie nudy!) wyszliśmy szczęśliwi, że ten horror zakończył się!


PS. Pomimo zgłoszonych zastrzeżeń, fanów kina grozy (i tylko ich) nadal usilnie zaprasza się do CSW. ...bez małoletnich dzieci proszę, bo szkody na psychice mogłyby doznać!

niedziela, 8 stycznia 2017

Horror w Toruniu 1/2 (1738)


Zaproszenie opiewało na: CSW, piątek, World Pres Photo. No to się stawiłem. Na miejscu okazało się, ze dobrze trafiłem tylko, że o tydzień za wcześnie... .
- Sympatyczna dziewczyna na wejściu ledwie ukryła uśmiech.


Pogawędziwszy chwilkę z gościem przy barze przez nieostrożność poszedłem na wystawę artysty filmowego Cronenberga Dawida.
- I to był błąd.


Jako człowiek do kina nie chodzący (obrazki za szybko się ruszają i nie można ich sfotografować) dałem się jednak skusić, łudząc się, iż na takich wystawach coś fotografowalnego a  d o b r e g o na pewno się znajdzie.


Odżałowawszy pięć złotych (ma się tę zniżkę z tytułu Karty Absolwenta UMK!) posapując wdrapano się na pierwsze piętro.


A tam....? Na bogato wystawa wysokobudżetowa! Monitorów w bród, (kto to wszystko da radę obejrzeć?) mnóstwo gadżetów, gadżecików i przedmiotów związanych z filmami grozy, które pan Dawid C. starannie stworzył.


A dlaczego pójście na tą wystawę to był błąd? Otóż nie wzbogaciłem się niczym dobrym. Mieszkając w Toruniu ma się odpowiednio bogate życie w horrory na codzień tak, że nie muszę sobie urozmaicać życia w sztuczny sposób.







Jednakże rozumiem, że dla fanów twórczości pana Davida ta wystawa musi być  n i e z ł ą gratką! Dla mnie - człowieka nie czającego strasznych klimatów - kuratora wystawy (Marek Żydowicz) już nigdy więcej bym nie wpuścił do toruńskiego CSW.


Tak, wiem: ZŁO JEST MEDIALNE a CSW to miejsce gdzie artyści i osoby współpracujące muszą jakoś zarabiać na swoje życie. 

Zastanawia mnie tylko fakt, czy są wartości pozytywne które pod względem medialności (= sprzedawalności) mogłyby być konkurencyjne na równi z horrorami?

Niemniej jednak - jakby komuś było mało straszno w życiu - to zapraszam na wystawę do Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki Czasu" w Toruniu!


niedziela, 23 października 2016

Nocne życie miasta (1697)

 














W naszem miasteczku też nocne życie mamy. Sławy światowego
formatu do nas zaglądają. I w ogóle wielkomiejsko nam!
















Sport się po ciemku a przy lampach uprawia też.

I na klimatyczne spacery sobie chodzimy.
- Dobrze nam w tym Toruniu.
















PS. Ludzieeeee!
Wy więcej cieszta się, zamiast wiecznie narzekać.


sobota, 13 sierpnia 2016

Szybki wiersz (1658)
















Słuchałem śpiewu gregoriańskiego
w pędzącym samochodzie,
na autostradzie, we Francji.
Drzewa spieszyły się. Głosy mnichów
chwaliły niewidzialnego Pana
[o świcie, w drżącej od chłodu kaplicy].
Domine, exaudi orationem meam,
prosiły męskie głosy tak spokojnie,
jakby zbawienie rosło w ogrodzie.
Dokąd jechałem? Gdzie schowało się słońce?
Moje życie leżało rozdarte
po obu stronach drogi, kruche jak papier mapy.
Razem ze słodkimi mnichami
zmierzałem w stronę chmur, sinych,
ciężkich i nieprzeniknionych,
w stronę przyszłości, otchłani,
połykając twarde łzy gradu.
Daleko od świtu. Daleko od domu.
Zamiast murów – cienka blacha.
Ucieczka zamiast czuwania.
Podróż zamiast zapomnienia.
Zamiast hymnu – szybki wiersz.
Przede mną
biegła mała, zmęczona gwiazda
i błyszczał asfalt szosy,
wskazując, gdzie jest ziemia.
gdzie ukryła się brzytwa horyzontu,
a gdzie czarny pająk wieczoru
i noc, wdowa po tylu marzeniach.




 


Podziel się