Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autostrada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autostrada. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 sierpnia 2016

Szybki wiersz (1658)
















Słuchałem śpiewu gregoriańskiego
w pędzącym samochodzie,
na autostradzie, we Francji.
Drzewa spieszyły się. Głosy mnichów
chwaliły niewidzialnego Pana
[o świcie, w drżącej od chłodu kaplicy].
Domine, exaudi orationem meam,
prosiły męskie głosy tak spokojnie,
jakby zbawienie rosło w ogrodzie.
Dokąd jechałem? Gdzie schowało się słońce?
Moje życie leżało rozdarte
po obu stronach drogi, kruche jak papier mapy.
Razem ze słodkimi mnichami
zmierzałem w stronę chmur, sinych,
ciężkich i nieprzeniknionych,
w stronę przyszłości, otchłani,
połykając twarde łzy gradu.
Daleko od świtu. Daleko od domu.
Zamiast murów – cienka blacha.
Ucieczka zamiast czuwania.
Podróż zamiast zapomnienia.
Zamiast hymnu – szybki wiersz.
Przede mną
biegła mała, zmęczona gwiazda
i błyszczał asfalt szosy,
wskazując, gdzie jest ziemia.
gdzie ukryła się brzytwa horyzontu,
a gdzie czarny pająk wieczoru
i noc, wdowa po tylu marzeniach.




 


piątek, 14 października 2011

Autostradą na wieś (700)

W przeczuciu tego, że już niedługo grudziądzko-toruński odcinek budowanej pospiesznie
(a tak odległej od Bydgoszczy)
autostrady zostanie niedługo w promocji dla rowerzystów
otwarty (Ciclovia Amber One) wjechałem na nią.
- W miejscowości Kiełbasin to się stało.



Coś tam mi po głowie chodziło, że to chyba za wcześnie. Toteż po cichutku, skromnie, skrajem
gładziutkiej szosy pedałowałem prędko w rytm zasady ogłoszonej przez Wojciecha Manna,
że "nie wolno - ale można". Pocieszałem się cienko widząc, że inni też Pana Wojciecha za
autorytet mają. I drałują też.



Miło się jechało, ale krótko!

Limit sympatii dla mnie (i mi podobnych!) stanowczo się wyczerpał w okolicach zjazdu
w Lisewie. Skwapliwie skorzystałem z propozycji nie do odrzucenia, bo właśnie tam
chciałem równą drogą dojechać.



I teraz już nie równą drogą, ale pejzażami mogłem się delektować.
Takimi.



Mając nadzieję, że widokami ukoiłem P.T. Publiczność zapraszam na jutro.

sobota, 2 kwietnia 2011

Zwykły widok (540)



Nie wiem co było impulsem do zrobienia tego zdjęcia.
Przecież to jest tylko zwykła scena pod tytułem budują autostradę.
- Czasami normalność mnie cieszy aż do szaleństwa.
...aż do zrobienia zdjęcia włącznie!

Podziel się