Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tulipany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tulipany. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 kwietnia 2018

Król Marcinek (1960)

No, nie mogłem (nie mogłem!) się oprzeć przed dodaniem tych zdjęć!

Żałość mnie ogarniała na myśl, że takie niewykorzystane na dysku latami kurzyć się będą niepokazywane światu.

I dopiero tym sposobem (po intensywnym spalaniu kalorii)  temat mogę uznać za zamknięty.
PS. Za wyrozumiałość dla pokazywactwa dziękuję.

środa, 18 czerwca 2014

Kwiaty pani Aleksandry (1353)























Coś mnie tknęło i pod koniec kwietnia - mimo, że jeszcze nie było napisu nad furtką
-
zgłosiłem się po kwiaty.

- Cóż za nietakt! Jak można było tak długo się nie pokazywać... . - Pani Aleksandra nie
kryła rozżalenia. Po prostu nie mogła mi darować, że na zakończenie poprzedniego sezonu
nie pojawiłem się po kwiaty. - Co ja miałam za kłopot! Nagle zrobiło się zimno a tu pod
folią jeszcze 
sporo kwiatów. - Wiadomo przecież, że o róże chodzi.
- No to co miałam zrobić? Rozdałam wszystkim wokół. 
...ale pana to nie było!

No i zostałem ukarany. Pani za żadne skarby nie chciała przyjąć pieniędzy za tulipany.
- Napisu nad furtką nie ma to znaczy, że sezon jeszcze nie rozpoczęty!









czwartek, 25 kwietnia 2013

Zwiędły lauru liść (1209)

Trzy dni na rowerze i... starczy! Na razie.






















Nieco zmordowanym jest odniesionymi sukcesami na które w pocie czoła a pedałami i obiektywem.
Obecnie - starzejąc się wytrwale - ze zmiennym szczęściem w kontaktach przyjacielskich się udzielam.

Stąd też leżąc - pośrodku wiosny - na dowolnie wybranym boku nieco się martwię tym laurowym
listowiem co okala skronie me. A na dodatek świat nie zmierza w pożądanym kierunku. Stąd też taka
oto poważna myśl: a może by coś sobie zmienić?

Z tego wszystkiego wyszedłem na długi spacer, ale proszę się nie krępować! Kto jeszcze nie przeczytał
górnej linijki zaczynając od "Ukradli nam ratusz" a kończąc na "Paradzie równości" niech
porządnie odrabia zaległości. I proszę się tu i teraz cieszyć urodą słów! Wszak nie wiadomo,
czy świat dotrwa do jutra... .

Po wyjściu proszę starannie drzwi za sobą - a klucz tam gdzie zawsze, pod wycieraczkę.



Podziel się