Co to była za jazda!
- Dzień pogodny, nastrój wspaniały i CZYSTA RADOŚĆ z jazdy.
- Dzień pogodny, nastrój wspaniały i CZYSTA RADOŚĆ z jazdy.
W Kamionkach Małych jak zwykle powitano mnie serdecznie. W Orzechowie nawet nie wiem dlaczemu tym razem do Wąbrzeźna pojechałem nieco inną drogą. I nagle Srebrniki! Coś mnie tknęło, lekki skręt w prawo i stanąłem przed TYM kościołem.
Czas jakby zwolnił, przestałem się spieszyć, podszedłem bliżej. (...) Ta niepozorna budowla przyciągnęła moją uwagę.
Niby jedna z wielu gotyckich świątyń w naszych okolicach. No przecież mamy ich pełno! Widziałem ich dziesiątki, ale ten obiekt to coś innego. Nadzwyczajnego.
Czas jakby zwolnił, przestałem się spieszyć, podszedłem bliżej. (...) Ta niepozorna budowla przyciągnęła moją uwagę.
Niby jedna z wielu gotyckich świątyń w naszych okolicach. No przecież mamy ich pełno! Widziałem ich dziesiątki, ale ten obiekt to coś innego. Nadzwyczajnego.
Stałem przed tą wschodnią fasadą i wpatrując zadawałem sobie pytanie: ...ale jak to? Na takiej wioseczce? Taki skarb, ni stąd ni z owąd? Proporcje i nieregularności tak doskonale ze sobą współpracujące, że każdy student architektury winien to cudo zobaczyć.
Hej rowerzysto! Byłeś ty kiedy we wsi Srebrniki, widziałeś to co oglądały oczy me?! Pojedź - zobacz - przeżyj to czego i ja doświadczyłem swym organizmem.
(...)
A potem była jazda w przyrodzie i w nieprzemijającym prawie jesiennym zachwycie.
Tak sposobem dotarłem do wioseczki Czystochleb.
A tam leśnictwo z tym oto domkiem dla ptaszków. W tym miejscu kilkadziesiąt lat temu przez całe długie 9 miesięcy pracowałem. Czasami jak wół przy zrywce (także sadząc las, czego nie cierpiałem) a czasami jak wolny człowiek rąbiąc i piłując drewno przez 8 godzin.
- Do dziś lubię zapach żywicy.
W Wąbrzeźnie było nudno jak zwykle jeśli nie liczyć zbliżającego się Wydarzenia.
Snułem się przejazdowo a tymczasem miasto się odbijało i prezentowało.
Koszmarnie odrestaurowany pomnik zbudowany przez pana Zelka niewzruszenie trwał. Mimo, że Wąbrzeźno to był cel główny wyprawy i tak miałem w pamięci moje Srebrniki... .
Hej rowerzysto! Byłeś ty kiedy we wsi Srebrniki, widziałeś to co oglądały oczy me?! Pojedź - zobacz - przeżyj to czego i ja doświadczyłem swym organizmem.
(...)
A potem była jazda w przyrodzie i w nieprzemijającym prawie jesiennym zachwycie.
Tak sposobem dotarłem do wioseczki Czystochleb.
A tam leśnictwo z tym oto domkiem dla ptaszków. W tym miejscu kilkadziesiąt lat temu przez całe długie 9 miesięcy pracowałem. Czasami jak wół przy zrywce (także sadząc las, czego nie cierpiałem) a czasami jak wolny człowiek rąbiąc i piłując drewno przez 8 godzin.
- Do dziś lubię zapach żywicy.
W Wąbrzeźnie było nudno jak zwykle jeśli nie liczyć zbliżającego się Wydarzenia.
Snułem się przejazdowo a tymczasem miasto się odbijało i prezentowało.
Koszmarnie odrestaurowany pomnik zbudowany przez pana Zelka niewzruszenie trwał. Mimo, że Wąbrzeźno to był cel główny wyprawy i tak miałem w pamięci moje Srebrniki... .
Na powrocie - w Ryńsku - kartoflomat już mnie nie zdziwił. Z tego sposobu sprzedaży zrobił się standard.
Wielokrotnie odwiedzane Zajączkowo to miejscówka w której się odpoczywa. Polecam.
PS. To jest przejście dla pieszych którzy chcą bezpiecznie przejść Drogę Wojewódzką nr 80 w okolicach stacji "Katarzynka".
Uprzejmie informuje się OZ (Osoby Zainteresowane) że urzędniki nadal przekładają papiery z biurka na biurko a przejazd rowerowy / przejście dla pieszych pod torami nadal były i są OD KILKU LAT zamknięte.
Wielokrotnie odwiedzane Zajączkowo to miejscówka w której się odpoczywa. Polecam.
PS. To jest przejście dla pieszych którzy chcą bezpiecznie przejść Drogę Wojewódzką nr 80 w okolicach stacji "Katarzynka".
Uprzejmie informuje się OZ (Osoby Zainteresowane) że urzędniki nadal przekładają papiery z biurka na biurko a przejazd rowerowy / przejście dla pieszych pod torami nadal były i są OD KILKU LAT zamknięte.
- Shame on you leniwe gady!
Czuję się osobiście poszkodowany przez tych darmozjadów.
- Stawiam was do kąta urzędasy!
Tego dnia przejechano 88 km po trasie: https://tiny.pl/d1xhy1cg2
Czuję się osobiście poszkodowany przez tych darmozjadów.
- Stawiam was do kąta urzędasy!
Tego dnia przejechano 88 km po trasie: https://tiny.pl/d1xhy1cg2


















