Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bogatka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bogatka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 marca 2017

Donos obywatelski (1771)

Uprzejmie donoszę Komu Trzeba o przestępstwie na zabytku, którego byłem naocznym a gorliwym świadkiem.

Poszliśmy se z kolegą (bo kolega jest od tego) na ptaki, znaczy przyrodę oglądać - a może nawet i sfotografować. Oprócz jednego takiego co to był przy karmniku to więcej nie udało się ich złapać na matrycę.

W ogóle tego dnia przyroda dla nas niełaskawa była. Nawet ptaki się od nas odwracały (za przeproszeniem) kuperkami.


Nawet wiewióra (no ta, co tak wytrzeszczyła na nas gały jakby ludzi po raz pierwszy zobaczyła!) ledwie co się pokazała to pokazała nam swą końcową część... .


Rozżaleni tym oburzającym faktem udaliśmy się do miejscowości Barbarka czyli tam gdzie stoi bardzo zabytkowa kapliczka poświęcona tej właśnie Świętej Osobie.



I wtedy zobaczyliśmy Ich.

Pierwszy  z nich stał ana czatach. Od razu wiedzieliśmy, że coś będzie się niedobrego działo: tak się nerwowo rozglądał po okolicy, dziobem kiwał i nogami przebierał.

Wiedział, że obiekt jest bardzo zabytkowy oraz mocno chroniony i że cała sprawa może się wydać!

I prawie im by się udało! Najpierw zobaczyliśmy szkody jakie ten drugi drapieżnik na obiekcie zabytkowym poczynił.

W chwilę potem złapaliśmy na gorącym uczynku tego właśnie drugiego! Zresztą nie sposób było mu się ukryć ze swoją przestępczą działalnością: łomot wielki szedł po całym lesie gdy on w te sygnaturkie tak łupał i łupał!

Gdy nas zobaczył to się szybko ulotnił w niewiadomym dla nas kierunku, co poświadczamy własnoręcznym podpisem.


Tutaj.
- My.

czwartek, 19 marca 2015

Na przednówku (1529)













Jakoś tak nieszczególnie się ostatnio zrobiło... . A to dzięcioł
za wysoko buszuje, a to sikora za słoninką nazbyt schowana ledwie
okiem łypie. I oddychać ciężko z tego wszystkiego jest. Na rower by...?
- Pozytywie - kim / czymkolwiek jesteś - przybywaj!






















Wkoło tylko suchorosty i oszukaństwo. Coś co na pierwszy rzut
oka miało być sensacyjnym odkryciem w postaci lufy od czołgu
przy bliższym oglądzie okazało się być rurą kanalizacyjną (sic!).
O tempora! O mores! ...marzenia / wyobrażenia sięgły bruku!
...ale poza tym jestem zdrowy.
Chyba.























Podziel się