Około 2 m-ce temu obiecano pojawić się w miejscowości Wronie (k.Wąbrzeźna), aby odwiedzić tamtejszą nowopowstałą Izbę Pamięci. Pojechano nieco bokami obok "Katarzynki" co wbrew obawom wcale nie było takie przykre. W końcu wszyscy wiemy czym jest ten nasz lokalny Mont Everest :-)
- Tam naprawdę teren wokół był czysty i zadbany!
- Tam naprawdę teren wokół był czysty i zadbany!
W chwilę potem jadąc Ulicą Magiczną (jaka tam z niej "Spółdzielcza"?!) dojechano do pierwszego witacza.
A tenże dumnie wszem i wobec ogłaszał święto plonów w Kamionkach Małych.
Gmina Łysomice po zostaniu ROWEROWĄ STOLICĄ POLSKI ma być z czego dumna!
Kamionki podczas dożynek przyłączyły się do tego świętowania.
Znanym widokiem dla formalności poświadczam, że około Jeziora Kamionkowskiego też się pomykało na rowerze.
...ale ten witacz to już z Orzechowa!
Tymi konstrukcjami zapraszającymi na dożynki w gminie Łysomice tak obrodziło, że aż 6 września odbył się Rajd Rowerowy Śladami Witaczy Dożynkowych.
Po dotarciu do Wronia zanim jeszcze spotkałem się z Przewodnikiem odbył się mały spacer po okolicy. Do fotograficznego zarejestrowania Domu Myśliwskiego nawet nie podchodziłem. Do tego obiektu mogę się zbliżyć tylko z prawdziwym aparatem fotograficznym. Być może, jak dobrze pójdzie, może jakoś - kiedyś nadarzy się okazja... .
Czy muszę długo i barwnie pisać, że uległem zachwyceniu na widok jeziorka i przyległego parku?! Nie czułem się jednak upoważniony aby przyjrzeć się mu uważniej (własność prywatna!), ale może kiedyś, za czas jakiś i o nim obrazkami opowiem... .
Mając chwilkę wolnego czasu można było zapoznać się z historią tego urokliwego obiektu, który - nas zwolenników gotyku - musiał zachwycić od pierwszego wejrzenia.
A tenże dumnie wszem i wobec ogłaszał święto plonów w Kamionkach Małych.
Gmina Łysomice po zostaniu ROWEROWĄ STOLICĄ POLSKI ma być z czego dumna!
Kamionki podczas dożynek przyłączyły się do tego świętowania.
Znanym widokiem dla formalności poświadczam, że około Jeziora Kamionkowskiego też się pomykało na rowerze.
...ale ten witacz to już z Orzechowa!
Tymi konstrukcjami zapraszającymi na dożynki w gminie Łysomice tak obrodziło, że aż 6 września odbył się Rajd Rowerowy Śladami Witaczy Dożynkowych.
Po dotarciu do Wronia zanim jeszcze spotkałem się z Przewodnikiem odbył się mały spacer po okolicy. Do fotograficznego zarejestrowania Domu Myśliwskiego nawet nie podchodziłem. Do tego obiektu mogę się zbliżyć tylko z prawdziwym aparatem fotograficznym. Być może, jak dobrze pójdzie, może jakoś - kiedyś nadarzy się okazja... .
Czy muszę długo i barwnie pisać, że uległem zachwyceniu na widok jeziorka i przyległego parku?! Nie czułem się jednak upoważniony aby przyjrzeć się mu uważniej (własność prywatna!), ale może kiedyś, za czas jakiś i o nim obrazkami opowiem... .
Mając chwilkę wolnego czasu można było zapoznać się z historią tego urokliwego obiektu, który - nas zwolenników gotyku - musiał zachwycić od pierwszego wejrzenia.
W końcu nadszedł ten moment, że mogę przedstawić Przewodnika...
Prezes Stowarzyszenia Historyczno - Poszukiwawczego LOGENDORF p. Emil Gajewski. Nie ma żadnej przesady w stwierdzeniu, że natychmiast zostałem przyjęty serdecznie i od razu rozpoczęło się oprowadzanie kuratorskie (sic!) po ekspozycjach.
Na początek jeszcze słowo objaśnienia co do głównego członu nazwy. Otóż "Logendorf" to niemiecka nazwa nieodległego Mgowa w którym to Stowarzyszenie bierze swój początek.
Cały obiekt mieści się na trzech poziomach i od parteru właśnie rozpoczęto zapoznawanie się z dorobkiem Stowarzyszenia.
Teraz gdy podsumowuję pobyt widać wyraźnie, że prezentowane zbiory są wynikiem trzech źródeł pozyskiwania eksponatów.
Pierwszym źródłem są oczywiście artefakty zdobyte w czasie poszukiwań detektorystów. Przyglądając się poszczególnym egzemplarzom można je łatwo odróżnić od pozostałych. Jest bezspornym faktem, że widać profesjonalizm w zabezpieczaniu i konserwacji.
Tak, niektóre eksponaty budzą grozę... .
Prezes Stowarzyszenia Historyczno - Poszukiwawczego LOGENDORF p. Emil Gajewski. Nie ma żadnej przesady w stwierdzeniu, że natychmiast zostałem przyjęty serdecznie i od razu rozpoczęło się oprowadzanie kuratorskie (sic!) po ekspozycjach.
Na początek jeszcze słowo objaśnienia co do głównego członu nazwy. Otóż "Logendorf" to niemiecka nazwa nieodległego Mgowa w którym to Stowarzyszenie bierze swój początek.
Cały obiekt mieści się na trzech poziomach i od parteru właśnie rozpoczęto zapoznawanie się z dorobkiem Stowarzyszenia.
Teraz gdy podsumowuję pobyt widać wyraźnie, że prezentowane zbiory są wynikiem trzech źródeł pozyskiwania eksponatów.
Pierwszym źródłem są oczywiście artefakty zdobyte w czasie poszukiwań detektorystów. Przyglądając się poszczególnym egzemplarzom można je łatwo odróżnić od pozostałych. Jest bezspornym faktem, że widać profesjonalizm w zabezpieczaniu i konserwacji.
Tak, niektóre eksponaty budzą grozę... .
Jak widać niektóre artefakty czekają w kolejce na konserwację i wyeksponowanie. Nie mogę odżałować, że - na moje oko profana - niewielki ale chyba kolekcjonersko wartościowy zbiór broni białej okazał się - z uwagi na doraźny sposób ekspozycji - niefotografowalny.
- Nie mam żadnej wątpliwości, że w stosownym momencie i na to przyjdzie czas.
Przyglądając się eksponatom czekającym na lepsze wyeksponowanie wydałem z siebie dźwięki na temat: oj przydałyby się gablotki ekspozycyjne i szafki mocno przeszkolone żeby lepiej i estetyczniej urodę zbiorów pokazać... .
- O naiwności ludzka ma!
Najpierw jednak po kolei.
- Nie mam żadnej wątpliwości, że w stosownym momencie i na to przyjdzie czas.
Przyglądając się eksponatom czekającym na lepsze wyeksponowanie wydałem z siebie dźwięki na temat: oj przydałyby się gablotki ekspozycyjne i szafki mocno przeszkolone żeby lepiej i estetyczniej urodę zbiorów pokazać... .
- O naiwności ludzka ma!
Najpierw jednak po kolei.
Póki co uwagę moją przykuł plakat z hasłem, które zachwyciło mnie aż tak bardzo, że zostało umieszczone w tytule tej notki.
- Są jeszcze ludzie wrażliwi na słowo!
- Są jeszcze ludzie wrażliwi na słowo!
Sala na parterze podzielona jest na dwie strefy funkcyjne przeznaczone na wstępne ekspozycje i organizacyjne spotkania Stowarzyszenia.
W strefie organizacyjnej pyszniły się pamiątki turystyczne i kolekcjonerskie czyli tradycyjne niemieckie kufle kamionkowe z cynowymi pokrywkami (Humpen).
Kufel pierwszy z napisem "O, ty piękna pastereczko!" przedstawia scenę alpejską z kozicami górskimi w lesie. Widoczna szarotka to tradycyjny motyw z życia na tyrolskich i bawarskich halach.
Kufel pierwszy z napisem "O, ty piękna pastereczko!" przedstawia scenę alpejską z kozicami górskimi w lesie. Widoczna szarotka to tradycyjny motyw z życia na tyrolskich i bawarskich halach.
To zdjęcie pokazuje tradycyjny motyw roślinny z szyszkami chmielu, z którego warzy się piwo. Widoczna jest tu też charakterystyczna siateczka spękań na szkliwie (krakle), która jest naturalnym efektem starzenia się ceramiki.
Napis "Nie ma już ani kropli w pucharze, a portfel wiotki i pusty" to cytat z niemieckiej pieśni biesiadnej (Karczmarka Pod Lipami).
Ten klasyczny, nieco mniejszy kufel pamiątkowy przedstawia tradycyjną chatę otoczoną świerkami w górzystym, zimowym / leśnym krajobrazie alpejskim. Gdyby tak zajrzeć pod spody tych kufli to można by dowiedzieć się więcej o ich pochodzeniu, ale na tak dokładną analizę nie było po prostu czasu.
Na zdjęciu znajduje się emblemat / herb szlachecki Sulima, który należał między innymi do legendarnego polskiego rycerza, Zawiszy Czarnego z Garbowa. Opis tego znaku heraldycznego to: górne złote (lub żółte) pole, w którym znajduje się pół czarnego orła z rozpostartymi skrzydłami.
Dolne czerwone pole, w którym umieszczone są trzy złote kamienie (często przedstawiane w formie rombów, klamer lub stylizowanych kwadratów).
Całość tego obiektu została wykonana metodą naszywania tkanin (aplikacji) i obszyta ozdobną, złotą taśmą pasmanteryjną. Tego typu elementy są używane na współczesnych replikach strojów rycerskich lub tarcz przez grupy rekonstrukcji historycznej odtwarzające wieki średnie.
Dolne czerwone pole, w którym umieszczone są trzy złote kamienie (często przedstawiane w formie rombów, klamer lub stylizowanych kwadratów).
Całość tego obiektu została wykonana metodą naszywania tkanin (aplikacji) i obszyta ozdobną, złotą taśmą pasmanteryjną. Tego typu elementy są używane na współczesnych replikach strojów rycerskich lub tarcz przez grupy rekonstrukcji historycznej odtwarzające wieki średnie.
Wygląd orła (szczególnie charakterystyczny kształt skrzydeł, korony i piór) nawiązuje do tradycyjnych polskich symboli narodowych – m.in. do wizerunku godła z okresu II Rzeczypospolitej (wzór z 1919 roku) lub symboliki związanej z Powstaniem Wielkopolskim.
Oto skrzyneczka ze zbiorami dla przeglądu lub przewłaszczenia przez Konserwatora Zabytków. Otóż aby można było z detektorem pójść w teren najpierw należy uzyskać zgodę Konserwatora Zabytków która jasno określi: kto, kiedy i gdzie będzie poszukiwał oraz kopał.
Wszystkie znalezione artefakty podlegają decyzji wspomnianego Urzędu o tym czy zostają w Stowarzyszeniu czy też podlegają konfiskacie na rzecz Skarbu Państwa. Jak zdążyłem się zorientować członkowie Stowarzyszenia mają pełną świadomość tego, że na straży prawa dotyczącego ich aktywności stoi Policja Państwowa. AMEN.
Pieczęć Stowarzyszenia wraz ze świeczkowym urządzeniem do podgrzewania laku.
Oto skrzyneczka ze zbiorami dla przeglądu lub przewłaszczenia przez Konserwatora Zabytków. Otóż aby można było z detektorem pójść w teren najpierw należy uzyskać zgodę Konserwatora Zabytków która jasno określi: kto, kiedy i gdzie będzie poszukiwał oraz kopał.
Wszystkie znalezione artefakty podlegają decyzji wspomnianego Urzędu o tym czy zostają w Stowarzyszeniu czy też podlegają konfiskacie na rzecz Skarbu Państwa. Jak zdążyłem się zorientować członkowie Stowarzyszenia mają pełną świadomość tego, że na straży prawa dotyczącego ich aktywności stoi Policja Państwowa. AMEN.
Pieczęć Stowarzyszenia wraz ze świeczkowym urządzeniem do podgrzewania laku.
Te przedmioty dodatkowo mnie zachwyciły! Trzymak do pióra (base pen), pieczęć do laku i kałamarz. To są przyrządy do kaligrafi lifstajlowej czyli takiej do ozdabiania życia: zaproszenia, dyplomy, ozdobne podpisy.
Ten kałamarz został wyprodukowany przez firmę Dolin youpin specjalizującą się w atramentach / tuszach do piór maczanych w stylu retro lub steampunk. Ten typ atramentu dobrze trzyma się takiego prastarego pióra.
- Tak, piórem gęsim lub szklanym (!) pisze się używając takiego właśnie atramentu.
c.d.n.
Ten kałamarz został wyprodukowany przez firmę Dolin youpin specjalizującą się w atramentach / tuszach do piór maczanych w stylu retro lub steampunk. Ten typ atramentu dobrze trzyma się takiego prastarego pióra.
- Tak, piórem gęsim lub szklanym (!) pisze się używając takiego właśnie atramentu.
c.d.n.
































