Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fontanna POTOP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fontanna POTOP. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 lipca 2013

Obrazki z Bydgoszczy (1290)

Plotkary bydgoskie... .
Stojąc obok nich zastanawiam się czy mam prawo pisać tylko hymny pochwalne na temat Bydgoszczy?






















Czy wolno mi na ten przykład napisać, że taki obiecujący (bo w rozbudowie) kawałek B. jakim jest
fontanna "Potop" to się nie rozwija? Zaszedłem tam, patrzę a woda smętnie w niej ciurka jakby pan
Bruski - zajęty wygadywaniem na Toruń - oszczędzał na wodzie... .





































Jak rozumiem upadek w rozwoju fontanny wziął się z roku 2010 kiedy to Fundacja Odbudowy Potopu
zaspała z kwitami i nie dostała dotacji. Można mnie pocieszyć szczegółową informacją, że następny etap
jej powiększania jest tuż za chwilę. Póki co niezmiennie trwam w smutku!

I do tego na pobliskim stawie kaczki, gołębie i rybitwy wymiotło na amen.



Przyglądając się słynnym Młynom Rothera zostałem pokrzepiony wielce obiecującym napisem.






























 Stąd też - w odpowiedzi - nie napisałem czegoś niestosownego widząc stojącą od dawna ruinę.
Wiadomo przecież, że jak nie wolno - to nie wolno.
- Ponieważ porządek musi być.



Wzburzony zakazem popełzłem dalej, albowiem gorąco było bardzo.



A tam już krzepiące widoki wodne. Plątałem się po tych okolicach rozżalony, że Miasto mając takie
skarby na miejscu - gdzieś ma przybyszów z obcych miast. Brak szczegółowego planu powodował, że nie
mając pojęcia gdzie się znajduję zdjęcia robiłem i takoż w przypadkowej kolejności je zamieszczam.

I - proszę się nie dziwić, że do dzisiaj nie wiem, czy byłem już w tej Wenecji Bydgoskiej czy nie?
- Co ja tam będę lamentował zobaczcie sami gdzie mnie poniosło.




























































 






















środa, 21 listopada 2012

Bydgoski "Potop" (1071)

Było się niedawno w Bydgoszczy, a tam "Potop".
Jak nowy. Prawie jak nowy, ale za to bogatszy od wcześniej widzianej wersji.
O czym nawet nie wiedzą sami bydgoszczanie. Pytałem kilkoro z nich to wiem!

- Gdzie tu jest "Potop"?
- No nie wiemy, nie wiemy! 

Tą odpowiedź słyszałem razy kilka.

(...)

W końcu (hurrra!) usłyszano:

- ...aaaa! To panu o tę słynną fontannę chodzi co się ostatnio rozbudowała?!
- No to proszę iść prosto, potem w prawo i będzie akurat na wprost!

Tym sposobem doszedłem i zobaczyłem.
- A co zobaczyłem to pokazuję!

Nadmiarowa ręka

Z tego co widzę fontanna jeszcze nie dorobiona całkiem (vide nadprogramowa a wiele zapowiadająca 
ręka!) ale już teraz przewodnicy po Bydgoszczy (A są w ogóle tacy?!) mogą się przed nią puszyć. Tylko
proszę się za mocno (a na sucho!) nie nadymać, bo na razie ona fontanna całkiem bez wody jest.

...ale jakby komuś na wodzie mocno zależało to akurat przez przypadek obok fontanny ony płyn jest! 
- Ino kaczek - zwykle tam przebywających - podczas mojego pobytu katastrofalnie było brak!

Kaczy domek















A za to u nas - jak zauważył Kolega Aleksander - to nawet kaczka chińska mandarynką zwana bywa!
- ...ale o takiej niezwykłej - a bajecznie kolorowej - to w Bydgoszczy nawet nie słyszano!

Podziel się