Pokazywanie postów oznaczonych etykietą forty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą forty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 czerwca 2026

Święto Twierdzy Toruń u Jakuba (2398)

W minione (6/7 czerwca) "Święto Twierdzy Toruń u Jakuba" było się na wykładzie Macieja Kozińskiego:
"Od bariery dźwięku do Top Gun, Red Flag i F-16".

Właściwie to było elitarne spotkanie ekspertów od wojskowości gdzie znalazłem się po znajomości z prelegentem.  Tytuł prelekcji (z naukową precyzją!) objaśnia wszystko.

A że tematyka forteczna nieobcą mi jest świadczy i TAKI FAKT

Mimo iż wykład był adresowany do specjalistów czas spędzony tam przez profana (całe 2 godziny!) minął nie wiadomo kiedy. 

Z kronikarskiego obowiązku ten fakt odnotowuję, bo rzadko zdarza mi się bywać w tak elitarnym towarzystwie na tak fascynującym spektaklu.



Prelekcja była tak wartościowa, że na zakończenie zapanowała powszechna zgoda co do tego, że wykład należy powtórzyć w czasie i warunkach bardziej odpowiednich dla takiego wydarzenia.

A sam fort św. Jakuba zaszokował, zaintrygował, zaciekawił mnie swoim (bajkowym, tajemniczym, zapuszczonym, militarnym, ekscytującym, fotogenicznym) istnieniem. Nie lubiąc obiecywać OBIECUJĘ: ja tam jeszcze wrócę. Z lepszym sprzętem do utrwalania rzeczywistości i ze stosowną ilością czasu po to aby pokazać unikalność tego miejsca.

TAK, to oni próbują przywrócić ten Fort do życia. Życzę aby Wam się udało z tym fortem Jakubowym! W Toruniu jest przecież doskonały przykład odrodzenia się fortu.

niedziela, 5 kwietnia 2020

Trzy wyprawy (2136)

To było dość dawno, jeszcze w tych odległych czasach gdy można było swobodnie poruszać się na rowerach.

Mimo tego, że nawet Czerwony Kapturek zrezygnował (a było jeszcze takie poruszanie się dozwolone) wybraliśmy się więc z Kolegą Piotrem do Lasku Piwnickiego.

Odnotowano po raz kolejny, że towarzystwo TILIA nadal zarządza obiektem i to skutecznie. Obiekt ten pięknie ukryty w Lesie Piwnickim wzbogacił się o kamery o czym stosowne napisy uprzedzają.

O ile poprzednia wyprawa było stricte kontrolna (żurawi ani innych ptasząt  niestety tam nie stwierdzono!) o tyle odwiedziny Fortu VII to już było dla mnie epokowe odkrycie!

Nieproste dostanie się na wewnętrzny podwórzec oraz ostrożna i pobieżna z konieczności eksploracja fortowych lokacji dostarczyły silnych wrażeń.

Z uwagi na domyślną zamieszkałość niektórych obiektów przez ludzi bezdomnych porzucono myśl bliższego zaznajamiania się. Tak z ludźmi jak i z obiektami.

Jak głosi legenda ponoć ten zespół obronny został zakupiony przez pewnego przedsiębiorcę na cele hotelowe (?).

W obecnej chwili to pewnie jest tylko chwilowa lokata kapitału.... .

Póki co końca pandemii nie widać, a jak ona przeminie to, odbudowanie spraw gospodarczych może lata zająć... .

Trzecia (już samotna) wyprawa (dookoła Drwęcy!) była przedostatnim wyjazdem przed Wielką Ciszą. Objechano - nie żałując sobie kilometrów - ulubione  zakamary toruńskie.

Poniższa grafika wydobyta z czeluści Locus Pro mogła zostać zrealizowana tylko i wyłącznie dzięki szczegółowym instrukcjom i niezmierzonej cierpliwości Kolegi Lecha za co jesteśmy mu wdzięczni aż po kres.

Podziel się