Rozochoceni rezultatami wczorajszyego zwiedzania odważnie wkroczyliśmy do Ratusza jak zwykle niczego tam się nie spodziewając. Wszak bywało tu się wiele razy przy okazji wystaw różnych.
No, niczego nowego się nie spodziewano!
No, niczego nowego się nie spodziewano!
Te same szacowne korytarze...
...witraże
...i rzeźby.
Historia Chrystusa od Panny Marii która - ponad wszelką wątpliwość - brała udział w ceremoniach depositio /elevatio crucis była już opisywana i nic się nie zmieniło.
Nadal żadną tablicą nie jest podkreślona jego niezwykłość. Przydałoby się chociaż zdjęcie lub tekst z dawnej tablicy z pierwotnego miejsca (tej która znajdowała się w zewnętrznym krużganku naszego Kościoła Mariackiego).
Z nabożną i należną czcią więc oglądano po raz enty ołtarze szafkowe. Tak, to chodzi o te, które zabierano na wyprawy wojenne transportując je na wozach taborowych.
Cieszyły oczy witraże...
...i rzeźby.
Historia Chrystusa od Panny Marii która - ponad wszelką wątpliwość - brała udział w ceremoniach depositio /elevatio crucis była już opisywana i nic się nie zmieniło.
Nadal żadną tablicą nie jest podkreślona jego niezwykłość. Przydałoby się chociaż zdjęcie lub tekst z dawnej tablicy z pierwotnego miejsca (tej która znajdowała się w zewnętrznym krużganku naszego Kościoła Mariackiego).
Z nabożną i należną czcią więc oglądano po raz enty ołtarze szafkowe. Tak, to chodzi o te, które zabierano na wyprawy wojenne transportując je na wozach taborowych.
A to święty Wojciech, lub św. Stanisław ze Szczepanowa, albo świety Ambroży lub nawet święty Augusty!
- Kto nie patrzy na tabliczkę to nie wie.Cieszyły oczy witraże...
...tak jak i rzeźby świadczące o tym i tamtym.
W końcu doczłapano do numizmatów.
O donatywie już piekliłem się i teraz już nie chce mi się podejmować tego tematu. Nadal stanowi ona szansę na wzmocnienie promocji miasta. A tu jak przed laty leży w tej samej zapaluszonej gablocie niczym się nie wyróżniając sposród innych mniej lub bardziej okrągłych kawałków metali różnych w tym szlachetnych... .
Ten po muzealnemu toruński zwis na promocję ma się odwrotnie proporcjonalnie do działań Bydgoszczan, którym gratuluje się właściwej troski o swoje 100 dukatów.
W końcu doczłapano do numizmatów.
O donatywie już piekliłem się i teraz już nie chce mi się podejmować tego tematu. Nadal stanowi ona szansę na wzmocnienie promocji miasta. A tu jak przed laty leży w tej samej zapaluszonej gablocie niczym się nie wyróżniając sposród innych mniej lub bardziej okrągłych kawałków metali różnych w tym szlachetnych... .
Ten po muzealnemu toruński zwis na promocję ma się odwrotnie proporcjonalnie do działań Bydgoszczan, którym gratuluje się właściwej troski o swoje 100 dukatów.
Nie dziwię się więc, że Kopernik Mikołaj autorstwa Wojciecha Rojowskiego taki zafrasowany jest. Rzeźba ta powstała w 1766 roku i jest uznawana za najstarsze zachowane przedstawienie rzeźbiarskie Kopernika.
Co do intarsji: jeżeli ktoś ma zniszczony sekretarzyk (przytarte drzwi do salonu czy połupaną skrzyeczkę na precjoza domowe) wykończony tą właśnie techniką oraz nazbyt intensywnym użytkowaniem to może się do mnie zgłosić: znam wysokiej klasy specjalistę, który potrafi odnawiać nawet sporej wielkości obekty ozdobione tą techniką.
Zachwycając sie srebrami rodowymi mieszczan toruńskich...
Zachwycając sie srebrami rodowymi mieszczan toruńskich...
...z opadniętą szczęką możemy spokojnie kontemplować formę do wypiekania pierników. Często takie arcydzieło powstawało w bardzo szybkim tempie tak aby o poranku okolicznościowe pierniki mogły zostać wręczone dostojnikowi który raczył był odwiedzić nasz gród.
Oglądając kafel z zabytkowego pieca nie spodziewałem się, że jest on zapowiedzią czegoś niespotykanego w Ratuszu.
Oglądając kafel z zabytkowego pieca nie spodziewałem się, że jest on zapowiedzią czegoś niespotykanego w Ratuszu.
Po wejściu do Sali Mieszczańskiej okazało się, że na podłodze rozłożone są pucle z których można było układać obrazy dotyczące ratuszowych eksponatów.
Te kilkanaście układanek robiły naprawdę dobrą robotę! Wreszcie w tym miejscu - jakim jest nasz szacowny Ratusz- coś żywszego się dzieje niż tylko statyczne artefaktów (trzeba przyznać, że wysokiej klasy) pokazywanie!
I młodzi i starzy angażowali się w to pucli układanie!
I to jest ten ratuszowy cud.
Ten obraz był już pokazywany na OT, ale dobrego nigdy dość!
I młodzi i starzy angażowali się w to pucli układanie!
I to jest ten ratuszowy cud.
Ten obraz był już pokazywany na OT, ale dobrego nigdy dość!
Płaskorzeźbiona scena z reprezentacyjnego kufla przedstawia wykonanie wyroku przez ścięcie burmistrza miasta Torunia Johanna Gottfrieda Rösnera. Wyrok wykonano 7 grudnia 1724 r. na dziedzińcu ratusza.
Taki sam wyrok po Tumulcie Toruńskim (za dopuszczenie do rozruchów na tle religijnym) dostał wiceburmistrz Jakob Heinrich Zernecke, ale jakoś się z tego wywinął, bo go ułaskawiono.
Co ciekawe temu radcy prawnemu miasta darowano życie zadowalając się wypędzeniem go z Miasta. Ciekawym było uzasadnienie, że trzeba go żywym zachować, albowiem "on jako osoba doskonale znająca archiwa przechowuje pamięć miasta". Mieszkając we wrażym Gdańsku tenże były urzędnik przez wiele lat prowadził spór z magistratem toruńskim o zaległe należności, pensję i świadczenia związane z dawną służbą miejską.
Natomiast sekretarz rady Miasta Torunia (Christian Klosmann) nie tylko, ze nie został stracony ani uwięziony na dłużej; przeżył wydarzenia i później sam został burmistrzem Torunia.
Taki sam wyrok po Tumulcie Toruńskim (za dopuszczenie do rozruchów na tle religijnym) dostał wiceburmistrz Jakob Heinrich Zernecke, ale jakoś się z tego wywinął, bo go ułaskawiono.
Co ciekawe temu radcy prawnemu miasta darowano życie zadowalając się wypędzeniem go z Miasta. Ciekawym było uzasadnienie, że trzeba go żywym zachować, albowiem "on jako osoba doskonale znająca archiwa przechowuje pamięć miasta". Mieszkając we wrażym Gdańsku tenże były urzędnik przez wiele lat prowadził spór z magistratem toruńskim o zaległe należności, pensję i świadczenia związane z dawną służbą miejską.
Natomiast sekretarz rady Miasta Torunia (Christian Klosmann) nie tylko, ze nie został stracony ani uwięziony na dłużej; przeżył wydarzenia i później sam został burmistrzem Torunia.
Epitafium Edwarda Roggena jest pełne fascynującej, symboliki związanej z życiem i zawodem zmarłego. Cała bogato rzeźbiona rama jest spleciona z kłosów zbóż, co wprost nawiązuje do rzemiosła piekarskiego, którym Roggen się zajmował (samo nazwisko Roggen oznacza w języku niemieckim żyto).
Również widoczna poniżej głównej sceny mniejsza inskrypcja zawiera poetyckie nawiązanie do obumarcia ziarna, z którego rodzi się nowy plon – co w kontekście chrześcijańskim symbolizuje zmartwychwstanie.
Autorem wizerunku ostatniego króla Polski jest Marcello Bacciarelli. On był nadwornym malarzem Stanisława Augusta Poniatowskiego i twórcą oficjalnej ikonografii monarchy.
Co ciekawe, ten konkretny obraz jest wyjątkowy na tle słynnego toruńskiego Pocztu Królów Polskich – większość tamtejszych portretów ucierpiała w pożarach (wiele odtwarzał w XIX wieku toruński malarz Jan Jacobi), natomiast ten wizerunek został podarowany miastu bezpośrednio przez samego króla Stanisława Augusta.
Świety Jan Chrzciciel - najmłodszy z apostołów. Często jest przedstawiany jako młodzieniec, nieledwie dziecko. Mówi się o nim, że był równolatkiem Jezusa.
Część kolekcji SKARB ZE SKRWILNA.
Sam skarb został odkryty zupełnie przypadkowo w maju 1961 roku podczas prac budowlanych na terenie grodziska w Skrwilnie (ziemia dobrzyńska). Rodzina ziemiańska – prawdopodobnie z obawy przed najazdem szwedzkim (potopem) w latach 1655–1660 – zakopała w ziemi rodowe kosztowności.
Dystyngowana pani oprowadzająca córeczkę (dziecię na oko lat 10) na widok tego obrazu rzuciła mimochodem: Przypatrz się córcio! Nic od dawnych lat się nie zmieniło. Kolejki, u lekarza ciągle kolejki!
"Biednemu zawsze wiatr... ."
"Oczarowanie".
Sam skarb został odkryty zupełnie przypadkowo w maju 1961 roku podczas prac budowlanych na terenie grodziska w Skrwilnie (ziemia dobrzyńska). Rodzina ziemiańska – prawdopodobnie z obawy przed najazdem szwedzkim (potopem) w latach 1655–1660 – zakopała w ziemi rodowe kosztowności.
To jest dzban tzw. nalewka, która pierwotnie stanowiła komplet wraz ze specjalną misą (miednicą). W kulturze staropolskiej służyła do reprezentacyjnego, ceremonialnego obmywania rąk przez szlachtę i magnaterię przed oraz w trakcie wystawnych biesiad.
Czas powstania: ok. 1625–1650 r. - dzieło warsztatu wybitnego złotnika Christiana Paulsena pochodzącego z Gdańska, ale działającego w Wieliczce.
Czas powstania: ok. 1625–1650 r. - dzieło warsztatu wybitnego złotnika Christiana Paulsena pochodzącego z Gdańska, ale działającego w Wieliczce.
Naczynie jest wykonane ze srebra i w całości pokryte grubą warstwą złota (stąd efekt "szczerozłotego dzbana"). Charakteryzuje się dynamiczną formą: wylew ma kształt paszczy potwora/smoka, misterny uchwyt jest esowato wygięty, a pokrywę wieńczy figura lwa trzymającego tarczę. Korpus pokrywają gęste motywy kwiatowe, owocowe oraz arabeski.
"U lekarza."
Dystyngowana pani oprowadzająca córeczkę (dziecię na oko lat 10) na widok tego obrazu rzuciła mimochodem: Przypatrz się córcio! Nic od dawnych lat się nie zmieniło. Kolejki, u lekarza ciągle kolejki!
"Biednemu zawsze wiatr... ."
"Oczarowanie".
Portret pośmiertny Marii Levittioux, 14-letniej córki zaprzyjaźnionego z Matejką lekarza warszawskiego.
Jan Matejko był w Toruniu w związku z przygotowaniami do namalowania „Bitwy pod Grunwaldem”. Odwiedzał miejsca związane z historią wojny z zakonem krzyżackim i interesował się również znaczeniem pokoju toruńskiego po zwycięstwie grunwaldzkim.
Jan Matejko był w Toruniu w związku z przygotowaniami do namalowania „Bitwy pod Grunwaldem”. Odwiedzał miejsca związane z historią wojny z zakonem krzyżackim i interesował się również znaczeniem pokoju toruńskiego po zwycięstwie grunwaldzkim.
Z Toruniem wiąże się też ciekawa historia obrazu „Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem”. Gdy Matejko ukończył dzieło w 1873 roku, władze Torunia (wówczas pod zaborem pruskim) próbowały je kupić jako obraz poświęcony urodzonemu w Toruniu Mikołajowi Kopernikowi. Artysta jednak odmówił sprzedaży.
Jakby komuś się chciało to niech wyrusza na szlak.




































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz