Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Bory Tucholskie, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Bory Tucholskie, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Czas na Bory Tucholskie (1795)

Ostatnio dumny i blady odwiedzam różne miejsca. Teraz los rzucił mną o Tucholę! Obecnie już Puszcza Białowieska czy Bagienna Dolina Drwęcy nie będą się pysznić, że tylko do nich należę: przyszedł czas na Bory Tucholskie.


Tereny miejsko-leśne będziemy zgłębiali powoli i dokładnie, ale bez większego zadęcia. Znaczy po mojemu ma być. I będzie.

A na razie obserwacja nr 1: w dobrym tego słowa znaczeniu patriotyczniej mi tu niż gdzie indziej. Pewnie dlatego, że w takim małym miasteczku widać wyraźniej postawnych młodzieńców w bluzach z opaskami.... .
- Nie, nie odważyłem się robić im zdjęcia.


Na razie cieszy mnie zaglądanie w różne zakamarki (oj będzie o tym będzie!) i napawanie się małomiasteczkowymi landszaftami.


Uroda spotkania z Tucholą polega na tym, że wszystko tutaj dzieje się w odpowiedniej - dla mnie prowincjusza - skali, niespiesznym rytmie i - co tu dużo gadać - z wielką przyjemnością.
- No ludzi, ludzi tu spotykam niezwykłych!

PS. Do Tucholi przez plątaninę dróg około Świecia przebijamy się bardzo prostu: kierując się na Chojnice.
Hi! Hi! Trzeba to było wiedzieć za pierwszą wyprawą do tego miasteczka.... .

niedziela, 4 sierpnia 2019

Z wizytą w Cekcynie (2069)

Nadrabiając zaległości (no opuściłem się z publikowaniem notek, oj opuściłem!) spieszę donieść o przyjemnej wyprawie jaka mi się zdarzyła pod koniec niedawno minionego czerwca.

Otóż otrzymałem od Przyjaciela (Michale! Pozdrawiam Cię!) zaproszenie na kawę w Cekcynie (vide: Bory Tucholskie). Pogoda była sprzyjająca, sił wystarczająco dużo to i pojechano prawie natychmiast.

Fakt byłby niegodny odnotowania gdyby nie to, że Starszy Pan, lat 66 (kiedy to zleciało?!) przejechał tego dnia rowerem 180 km (słownie: sto_osiemdziesiąt_kilometrów).

sobota, 11 maja 2019

Cztery dni z życia "Skołowanych" (2065)

KTO: Program ABSOLWENT UMK
- Akademicki Klub Rowerowy SKOŁOWANI


CO: Wyprawa rowerowa 15 wspaniałych przez Bory Tucholskie i Kociewie do Torunia.
- Kierownik wycieczki: Lidia Gdaniec.

GDZIE:

Dzień Pierwszy: WIELE (Kalwaria wielewska) - BRUSY-JAGLIE (Chata Kaszubska, Muzeum Józefa Chełmowskiego) - SWORNEGACIE (restauracja "Jeziorna") - FUNKA (Ośrodek "Mikomania")

Dzień drugi: KLOSNOWO (Wyłuszczarnia nasion) - Lasy po katastrofie - Piachy po pachy - FOJUTOWO (akwedukt, wieża widokowa) CEKCYN (Ośrodek turystyczny "Jarzębina")

Dzień trzeci: CEKCYN ("Antrejka" - Galeria Produktów Lokalnych) - WIERZCHLAS (Rezerwat Cisów 1, 2) - RYKOWISKO (restauracja i zderzenie aut) - POLEDNO (festyn w Pałacu) - GRUCZNO - (Stary młyn) -  CHEŁMNO (hotel "Hotelik", nocny spacer po mieście)

Dzień czwarty: CHEŁMNO (Rynek, Klasztor, ul. Dominikańska 40, kościół farny,) - STAROGRÓD - TORUŃ

KIEDY: 01.- 04..maja 2019r.

JAK: Wszystko zostało opisane TUTAJ. Od siebie mogę dodać, że mimo obaw - chociaż pogoda nie rozpieszczała - była to po prostu udana wyprawa.

Osobiście cenię sobie bardzo możliwość bliższego poznania ekipy "Skołowanych"  w innych warunkach niż tylko podczas jednodniowych wycieczek.

Za wspaniały bonus uznaję możliwość doszkolenia się w zakresie rowerowych przejazdów wielodniowych.

We wdzięcznej pamięci zachowuję pyszne spostrzeżenie, które pojawiło się po przyjedzie na miejsce zbiórki pod Halą Bema na widok pewnego gościa z czterema sakwami i piątej na kierownicy.

"A ty jak widzę szafę gdańską wraz ze srebrami rodowymi i całą zawartością zabrałeś... ."
- Faktycznie, na następną taką wyprawę zapakuję się nieco bardziej fast & light :-)


Za drugi wspaniały bonus uznaję możliwość poznania Grudziądzan (Iwono i Piotrze pozdrawiamy Was!), którzy chętnie dzielili się swoją wiedzą podróżniczą pozyskaną na europejskich trasach.
- Dziękujemy!































Podziel się