poniedziałek, 16 stycznia 2017

Daleko od nas (1743)



Nie tylko u nas jest pięknie! Nie tylko u nas.
- Best wishes from Auvergne
  Roger.

niedziela, 15 stycznia 2017

Za dużo hałasu (1742)



Kolejka po mięso była długa. Dobrze odżywiony i nieźle ubrany gość skracał sobie czas oczekiwania na obsługę rozmawiając przez telefon. Głośno i nad moim uchem.

Gdy poprosiłem go o ciszej spojrzał na mnie zdziwiony. Jak śmiałem odrywać go od gdy przycież on u siebie jest, załatwia ważną sprawę.

"Aśka, nic się nie stało - tylko tu taki jeden przeszkadza mi rozmawiać, ale już go spławiłem! No więc jak ci już wtedy... a ona do mnie na to... . ale ja do niej... .Nie dałem się!"

Załatwiwszy swój drobny zakup zdołałem jeszcze usłyszeć:

Pół kilo tej od Zielińskiego, a kaszanki i salcesonu to po dwadzieścia deko proszę. Tak, ten kawałek gdzie mniej tłuszczu, bo tłuste mie szkodzi. Proszę to zapamiętać, bo ja tu często kupuję.

No, zima w pełni.








sobota, 14 stycznia 2017

World Press Photo 2017 czyli 3 kłamstwa (1741)

Do naszego miasteczka zawitała najbardziej prestiżowa na świecie wystawa fotografii prasowej.
- HURRA!

Toruńskie Centrum Sztuki Współczesnej - a nie żaden inny konkurencyjny ośrodek wystawienniczy -  potwierdził swoją wiodącą rolę w branży.
- HURRA!

To jest wystawa na której - po prostu  - trzeba być!

Trzeba ją obejrzeć w całości, a także przeżyć każde dzieło z osobna:
  • fotografia po fotografii, 
  • obraz po obrazku, 
  • zdjęcie po zdjątku, 
  • focia po foci... .
Skąd więc ta gradacja?! I na tej wystawie daje się zauważyć trzy patologiczne trendy we współczesnej fotografii, nie tylko prasowej.


1. Kłamstwo zdjęć czarno - białych. Ten środek wyrazu jest chorobliwie nadużywany! To technika dawna, która ma swoje zaszczytne miejsce w historii, ale lata świetności ma już dawno za sobą. Obecnie w sposób nieuprawniony jest promowana. 

Dodatkowo tajemnicą poliszynela jest fakt, że jak fotograf nie radzi sobie z kolorem to suwakiem nasycenia zjeżdża do zera i zdjęcie w jego mniemaniu (i w opinii jeszcze paru innych cmokierów!) staje się bardziej wartościowe, bo "artystyczne".

Wy którzy błądzicie powiadam wam:
ŚWIAT JEST KOLOROWY! 

2. Nadmiar zdjęć słabej jakości. To jest zjawisko zrozumiałe, ale niewybaczalne. Dzisiaj jak i prawdziwych Cyganów tak i prawdziwych fotoreporterów już nie ma. To najczęściej "matysiaki" (masz tysiaka i rób zdjęcia!)  z łapanki lub po znajomości, którzy w gazecie pracują dla prestiżu pozwalającego im na boku brać tłuste zlecenia od władz, śluby robić czy (o zgrozo!), kursy prowadzić... .

Jako człowiek wychowany na zdjęciach National Geographic i wyszkolony na kryteriach New York Institute of Photography ze smutkiem zauważam, że przestała obowiązywać zasada:
NIE WAŻNE CO - WAŻNE JAK!

3. Kłamstwo imigracyjne. Na początek oczywista oczywistość: "Ludziom którzy są w biedzie trzeba pomagać!". Tym czy innym sposobem to już sprawa do dyskusji. Czy dramatycznie odmiennych kulturowo koniecznie zapraszać - sprawa do dyskusji. Jedno jest pewne: pomagać - pomagać - pomagać  n a l e ż y . 

Na cały blok zdjęć o tematyce imigracyjnej jednak zabrakło jednego choćby zdjęcia pokazującego drugą stronę medalu: terroryzm który przekradł się razem z uchodźcami. 

I w tym ujęciu cały temat został spłaszczony tylko do jedynie słusznego przekazu poprawnego politycznie a zakłamującego rzeczywistość.
PROPAGANDZIE MÓWIĘ NIE!

To chyba jasne, że mimo zgłoszonych zastrzeżeń wystawę obejrzeć należy! 

KONIECZNIE.





Podziel się