poniedziałek, 23 maja 2016

Sabotaż czyli toruńska piramida 2/2 (1615)
















Byłem na koncercie w zakładzie pogrzebowym o nazwie: Centrum
Kulturalno-Kongresowe JORDANKI. Firma owa zarządza cmentarzem
o tej samej nazwie. Na nim pochowano funkcjonalność (oraz jeszcze
parę innych drobiazgów)
w imię dętej nowoczesności.
















Kostropata budowla ta jest nad wyraz brzydka i ogólnie wygląda jak
zrealizowany za ciężkie pieniądze sen naćpanego architekta. I propagandowe
przyznawanie środowiskowych nagród temu koszmaru (który udaje
salę koncertową) zgodnie z zasadą "dziś ja tobie - jutro ty mnie" niczego
tu nie zmieni.

Żadne wydumane tytuły dla tego obiektu nie są w stanie zmienić faktu,
że od pierwszego wejrzenia to betonowe coś powoduje zachwianie
błędnika na widok bryły zewnętrznej.
- Proszę zwracać uwagę na ludzi którzy twierdzą inaczej: to są kłamcy.
















Bunkier ten pasuje do atmosfery Torunia ani jak pies ani jak wydra. Już
teraz widać negatywny wpływ tego koszmaru estetycznego na życie miasta.
To w obecności takiego potwora w przestrzeni publicznej mogło powstać
"szkaradztwo uniwersyteckie"
czyli tretyński system ologowania UMK.
- Nie tylko wtajemniczeni wiedzą o co chodzi.






















Jaskinia ta wywołuje przykre uczucie klaustrofobii podczas pobytu
w środku. Renesans wraz z tytułowym Kopernikiem nie mógł powstać
w umysłach ludzi wychowanych na blokowisku. Do śmiałego myślenia
i szerokich horyzontów potrzebne są wysokie sufity.

A tu jest wszechobecna optyczna ciasnota i uczucie przytłoczenia,
wynikające z wiszenia wielu ton nad głową. Nikogo więc nie powinno
dziwić a wręcz proszę oczekiwać, że za jakiś czas w Toruniu pojawią
się melomani o charakterystycznych niskich czołach... . Przy tak
dramatycznie niskim zwisie sufitów to jest w pełni prawdopodobne.






















Bunkier ten ma koszmarną akustykę co zaprzecza podstawowej funkcji
dla której został zbudowany. Samokrytycznie stwierdzam: jako człowiek
który ma drewniane uszy nie mam prawa zbyt jednoznacznie wypowiadać
się na ten temat.

Jednakże jedno jest pewne: to pomieszczenie do odsłuchiwania muzyki
na żywo na pewno nie może pod względem akustyki konkurować
z bydgoską Filharmonią. Nie tylko ja byłem na koncertach w obydwu
salach - jest więc porównanie i stąd - my obywatele / zwykli melomani
-
swoje wiemy.
















Przede wszystkim ta makabryła jest niefunkcjonalna! Temu obiektu
powinno się przyznać nagrodę Anty-Nobla za urządzenie holu, szatni
i podziemnego parkingu! Malutki ten przedsionek, do szatni stoi się
w długaśnych kolejkach będąc popychanym i przestawianym
a to przez porządkowych a to przez innych muzykolubów. A całość
odbywa się w atmosferze jak na przystanku autobusowym w Pcimiu
Wielkim podczas odpustu.

Już za samo to pan arch. Mennis Fernando (skąd ja znam to imię?!)
powinien mieć zakaz wstępu do naszego miasta pod karą posadzenia
go na znanym osiołku. Na długo.






















Powtarzam raz jeszcze: posiadanie przez kogoś obywatelstwa hiszpańskiego,
paru tytułów, ekierki oraz linijki nie upoważnia NIKOGO (nawet o imieniu
Fernando!)
do zezwolenia mu na uprawiania ćwiczeń z geometrii
w efekcie powodujących zaśmiecenie miasta za tak astronomiczną kwotę.

Ten koszmar nawet gdyby nam został sprezentowany za darmo nigdy
nie powinien był powstać w Toruniu. NIGDY.
















A przy okazji; CKK. JORDANKI to jest obiekt na fotografowanie
którego powinno się skazywać niektórych toruńskich nosicieli
aparatów fotograficznych specjalizujących się w zielonym trybie
i zatrudnianych przez lokalne media masowego rażenia zdjęciami.






















Cóż więc zrobić z tym katastrofalnym przerostem formy nad treścią,
który niestety został już nam zbudowany?

1. Z uwagi na astronomiczne koszty (225 mln zł!) tej zwalistej budowli
odstępuję - wbrew własnej woli - od promowania masowej akcji pt.
"#zburzyć Jordanki". Stąd też po pierwsze proponuję obsadzić tego
obiekta
szczelnym iglakowo-topolowym szpalerem, aby naród
czekający na Centrum Przesiadkowym nie był narażony na przykre
odczucia. Dołożenie kolczastej roślinności fortowej dodatkowo
zabezpieczy nazbyt śmiałych a nierozważnych eksploratorów
od zapuszczania się teren zony.

2. Logicznym następstwem więc będzie przeznaczyć ten bunkier
na inny
- bardziej właściwy dla niego - cel. Może to być np. magazyn
akt miejskich, w którym przymusowo pracować do końca swych dni
będą ci którzy odpowiadają za powstanie tej Pieczary Flinstonów... .

3. Z uwagi na to, że - na koszt podatników - zbudowano nie salę
koncertową a piramidę mającą po wsze czasy sławić jej twurcuf

- przed tą jaskinią -
powinna zostać ustawiona solidna tablica z brązu
z wykazem nazwisk ludzi odpowiedzialnych za powstanie jej.

Do tego memoriału umieszczonego na odpowiednio betonowym,
solidnym fundamencie winna być przymocowaną na łańcuchu sporej
wielkości gumowa maczuga.
- Obywatele we właściwy sposób powinni mieć prawo do stanowczego
wyrażania swoich opinii. Wielokrotnie.

Zabiegając o wsparcie mojej potrójnej inicjatywy
wiosennie pozdrawia Was
szczery patriota lokalny

Obserwator Toruński
www.obserwatortorunski.pl
















PS. Jestem głęboko przekonany, że twórcy tego budyniszcza jeszcze
za życia będą się do jego (mam nadzieję sromotnego) końca wstydzić
za nią i wstydzić! ...a po śmierci zostaną usmażeni w piekle. Ceremonialnie.

















Jeżeli ktoś uważa, że przedstawione oceny związane z faktami są
nieuprawnione to oświadczam, że stanę do dyskusji na ubitej ziemi
z każdym kto twierdzi inaczej.
- Z faktami się nie dyskutuje!
Można je tylko potwierdzać.


niedziela, 22 maja 2016

Sabotaż czyli toruńska piramida 1/2 (1614)
















Leniwy spacer po mieście.
















...i naraz jak przeczucie taki oto obrazek:
















My na to nic: IDZIEMY dalej! Szerokie widoki nas cieszą.




























































Nadal nam się podobają stare wróble, takież mury i baszty... .







































Z należnym szacunkiem mijamy miejsce poświęcone gen. Zawackiej.
























Pocztówkowa uroda teatru kredyt na budowę którego obwarowany
był zastrzeżeniem, aby "nigdy nie zagrano tam sztuki polskiej" raduje
nas niepomiernie nie bacząc na to co będzie za chwilę.

















...i znowu drugie ostrzeżenie! We właściwy dla siebie sposób łezkę gołąb
uronił wyrażając swoje zdanie na temat tego co już zaraz, za chwilę
czyli jutro... .






















c.d.n.

sobota, 21 maja 2016

Najnowsza atrakcja toruńska (1613)
















My tu sobie gadu - gadu a wiosna za progiem!






















Świat się budzi do życia i nowe miejsce o odwiedzenie woła.






















Schron przy Bramie Klasztornej (to ta na lewo od Baszty Gołębiej!)
otworzył swoje metalowe podwoje za jedyne 4 złote na przeciąg
15 minut atrakcji dla jednego zwiedzacza.

Zdarzenie to jest na tyle emocjonalnie mocne, że nie polecam go
osobom ze skłonnością do:
  • ataków serca
  • klaustrofobii
  • napadów paniki















...ale "what's up?" i o so się wogle rozchodzi?!

- No nie mogę zdradzić, ale pokazać to proszę bardzo
oraz owszem-owszem.






Podziel się