wtorek, 20 sierpnia 2019

Milejczyce? Gdzie to jest?! (2077)

Milejczyce?! Gdzie to jest? Dwa razy trzeba zadać to pytanie aby zamocować sobie w głowie nazwę nieznanej miejscowości. MILEJCZYCE. Odpowiadam więc krótko: na Podlasiu! ...było się tam (w lipcu) to się wie!

Tym razem na wschodnie wakacje zabrano e-dwukołowca i stąd była okazja pojeździć po okolicy nie tylko tej bliższej, ale i dalszej.

Milejczyce to w mojej pamięci będzie zawsze miasteczko trzech świątyń. A wszystko zaczęło się od synagogi. Jadąc z Hajnówki do Grabarki zatrzymałem się na małą przerwę pytając miejscowych: a co jest ciekawego w Milejczycach? Jak to co: trzy świątynie!

Przed synagogą była okazja porozmawiać z sympatycznym panem stamtąd wychodzącym. Mimo tego, że się spieszył jeszcze zdołałem się dowiedzieć, że: "tam w środku nic nie ma, wszystko wypalone i oglądać nie ma co... ".

...ale może pan zajrzeć do kościoła! Właśnie tam idę. No to poszłem.

I tym sposobem Pan Kościelny przygotowując świątynię do (jakiejś) uroczystości dał mi szansę zapoznania się z tym niezwykłym miejscem.

Skromny z zewnątrz kościół w swym wnętrzu okazał się równie bogaty w detale jak i sama miejscowość Milejczyce. Kto ciekawy niech doczyta sobie historię miejscowości którą zamieszczam na końcu notki.

W tym wnętrzu trzeba nieco pobyć aby dostrzec to co zwykle umyka przy krótkich pobytach. Skromny napis z prawej strony ołtarza (Privileged Altar) okazuje się być ważny dla osób zainteresowanych... .


Kto rozejrzy się to też zobaczy (zupełnie nieznany u nas na Pomorzu Nadwiślańskim) element wyposażenia wnętrza jakim są loże kościelne.

Te wyniesione wysoko miejsca (odpowiednik naszych stalli bocznych) znajdujące się tuż przy ołtarzu głównym przeznaczone były dla dostojników kościelnych a pewnie i dla takichże osób świeckich.


Wotum Kryńskich herbu Przegonia. Kwadratowych oczu  :-) dostanie ten kto doczyta w którym roku było ono ufundowane!

Ogólnie to: proszę się nie krępować! Można razem ze mną zwiedzać Milejczyce i jego drewniany kościółek! Co prawda, nie ma w nich (już pewnie!) starej Kaflarni, ale tego co pozostało starczy aby nacieszyć się dzisiejszymi szczegółami małego miasteczka na Podlasiu.
- Zapraszam. 









piątek, 16 sierpnia 2019

Przepowiednia? (2076)

Dzisiaj rarytas: specjalny przekaz dla miłośników historii, starych kamienic i napisów na nich.

W związku z tym, że 10 milionów Chińczyków (świeżo powstała klasa średnia) szykuje się coraz intensywniej do odwiedzenia Europy fasada tego domu brzmi jak przepowiednia... .
- Oby NIE.

czwartek, 15 sierpnia 2019

Zjadłem kiełbasę wyborczą (2075)

FESTIWAL WISŁY. To jest niewątpliwie potrzebna impreza. Ino pytanie czy w takim kształcie?

Celowo dziś pokazuję tylko najważniejsze sytuacje z nią związane litościwie pomijając kilkadziesiąt stoisk prezentujących rozpasaną komercję charakterystyczną dla imprez masowych.

Zaobserwowano obecność notabli tych lokalnych jak i ogólnopolskich. Oprócz wójtów i sołtysów z okolicznych gmin był także minister rolnictwa pan A. (Pochodzę stąd: jestem Dobrzyniakiem!)

Ryk z głośników zagłuszał moje myśli. Nie szło fotografować wcale. Signum temporis to były "Biełyje rozy" super hiper hit od naszych ukraińskich sąsiadów!

Wycofywałem się z imprezy oszołomiony hukiem i natarczywością licznych ofert komercyjnych, wśród których ginął sens i główne przesłanie wydarzenia.

Pobyt na przedwczorajszej imprezie w Osieku (przejechano tego dnia ok. 70 km) ostatecznie zniechęcił mnie do odwiedzenia toruńskiej edycji tego wydarzenia. Przymuszony obowiązkiem z daleka tylko machnąłem parę zdjęć na dowód.

A kiełbasa wyborcza? Zjadłem ją ze smakiem, nie tylko dlatego, że była za darmo; głodny byłem! Szkoda, że głośno mlaskając nie usłyszałem jakaż to wspaniała kolej gondolowa pofrunie niedługo nad Toruniem.

Chociaż bardziej wolałbym usłyszeć opowiastkę o tym że (już niedługo, już za chwilę) wodoloty do zaprzyjaźnionego z Toruniem miasta Bydgoszcz będą... . Wszak Wisła wysycha a porządnej i bezpiecznej drogi łączącej oba miasta jak nie widać tak nie widać... .

Jak już o grzechach władzy :-) rzecz idzie: niebezpieczna barierkoza absolutna na rowerowej ścieżce do Osieka (chociaż nieco przyszarzała) trzyma się mocno.






wtorek, 13 sierpnia 2019

SKOŁOWANI: Tajemnicze lustro wody 2019 (2074)

KTO: Program ABSOLWENT UMK, "Skołowane Niedziele"
- Klub Rowerowy SKOŁOWANI

CO: Wycieczka rowerowa Klubu SKOŁOWANI:
„Tajemnicze lustro wody”

GDZIE / DOKĄD: Chełmża

KIEDY: 11 sierpnia 2018 r. (g.10:00 - 17:00)

JAK: Przy niezłej pogodzie, spacerkiem rowerowym pojechało się do Chełmży. Nastrój relaksu i odpoczynku trwał i trwał! Przejście przez pomost, zwiedzanie miasta, kąpiel w jeziorze i powrót.
- Było wszystko co trzeba i jak trzeba!


PS. Zaskoczył mnie (nie widziany dotąd) urokliwy "Sklep kolonialny"! A zdawało mi się, że znam to miasteczko doskonale!

Skąd tam Charlie Chaplin i jego mały towarzysz? Jeśli ktoś zna odpowiedź to można się podzielić.
























Podziel się