poniedziałek, 30 marca 2020

Myślałem... . (2133)

Jak wynika to z wcześniejszego zapisu: MYŚLAŁEM.

Myślałem sobie, że:
- pojadę,
- przecież dam radę,
- silnym jest jak młody bóg...

więc radę sobie dam!

Ostatecznie przecież skoro dotarłem do Częstochowy to i do Santiago wydolę. Tak sobie myślałem, ale...  teraz już przestałem.

Dzisiejszą notkę sygnuje cytat: "Nasze plany i nadzieje, coś niweczy raz po raz...".

Załączone zdjęcie jest od czapy i służy tylko temu by zwrócić uwagę.

PS. Serdeczna mi osoba (patrząc prosto w oczy) powiedziała swego czasu tak : "TO WSZYSTKO PRZEZ CIEBIE!
Już ja Cię znam! Ty byś pojechał, na pewno byś pojechał! Dobry Pan musiał pandemią świat potraktować cały, coby odwieść cię od szaleńczego zamiaru. Kto wie, czy ty rozzuchwalony może i byś na sam koniec świata nawet pojechał!

I miała Ona Osoba rację! 70 km od Santiago de Compostela jest najbardziej na zachód wysunięty przylądek Fisterra (Cabo Fisterra). Określany jest on niekiedy mianem "końca świata". Po dojechaniu na jego skraj tam już nie ma nic, tylko niezmierzone morze oceanicznych wód.

sobota, 8 lutego 2020

A którą drogę Ty wybierasz?! (2132)

Czyś chrześcijanin, muzułmanin czy  a g n o s t y k  MOŻESZ! Możesz wyruszyć na Drogę św. Jakuba.

Można - super przygotowany lub na pełnym spontanie - wyruszyć pieszo, na rowerze, konno lub z osiołkiem.

Można samotnie a można i w grupie zorganizowanej przemieszczać się "po kręgosłupie Europy" jako pielgrzym czy turysta.

Aby otrzymać kompostelę (potwierdzenie odbycia pielgrzymki) możesz przemierzyć trasę: "dom - Santiago - dom".

Wystarczy jednak - poświadczone stemplami w Paszporcie pielgrzyma - że przejdziesz pieszo ostatnie 100 km do Santiago - lub 200 km jeśli przejedziesz je na rowerze.

Ten paszport (religijny lub akademicki) daje prawo do korzystania z tanich noclegów w albergach czyli schroniskach dla pielgrzymów.
Opłata za korzystanie z nich (spanie , prysznic, jedzenie, podładowanie akumulatorów) to najczęściej donatiwo czyli ile łaska. Ogólnie to od 7 euro do 15 euro.

W zależności od tego czy schroniska utrzymywane są przez państwo, lokalny samorząd, stowarzyszenia opiekunów drogi św. Jakuba czy lokalne społeczności mają one różny status i poziom świadczonych pielgrzymom usług. Od prostego miejsca do spania ze słabym dostępem do kuchni czy pryszniców po supernowoczesne ośrodki z pełną infrastrukturą sfinansowaną przez Unię Europejską.

W zależności od sił i możliwości można stopniować sobie Drogę:

1. Kujawsko - Pomorska Droga św. Jakuba (lub każda inna w pobliżu Twojego miejsca zamieszkania)

2. Camino Polaco / Via Regia / Pomorska Droga św. Jakuba

3. Camino de Santiago (Santiago de Compostela)

Dla tych co chcieliby się przygotować,  wczuć w atmosferę, trudy i radości Wielkiej Drogi (a lubią słowo pisane) wskazuję na istnienie książek osiągalnych na LEGIMI:

1. Paolo Coelho: Pielgrzym

2. A. Kołaczkowski - Bochenek: Nie idź tam człowieku

3. Zbigniew Ściubak: Droga

4. Dominik Furmanowicz: Mężczyzna w chwili gdy zostaje sam

5. Dariusz Lipiński: Po kręgosłupie Europy

Niemniej jednak bogate życie książkowe poza "Legimi" też istnieje :-) i warto w realu (a także TU) szukać map, przewodników nieosiągalnych w tej wirtualnej bibliotece. Nawiasem mówiąc zachęcam do zapisania się w najbliższej z nich  do - bezpłatnego przecież - systemu "Legimi".
- Naraz świat książek w ogóle gwałtownie się zbliży.

Szukając wiedzy na temat Drogi św. Jakuba warto zajrzeć na następujące witryny:

1. Caminio De La Vida

2.Pomorska Droga św. Jakuba

3. Camino de Santiago

4. Camino.net.pl

5. MyPielgrzymi.com

6. Bractwo św. Jakuba



Info które może się przydać:

1. Jak się spakować

2 . Krótka opowieść

3. Historia Karoliny i Piotra

4. Łukasz Supergan - O wędrowaniu

5. Marek Kamiński na Szlaku św. Jakuba

6. Camino Santiago - słów kilka

7. Pieszo do Hiszpanii

8. Rowerowe Camino de Santiago 2016

9. Hiszpania 360

10. Droga inspiracji 1122 km pieszo do Santiago de Compostela

11. Audycja radiowa o Drodze św, Jakuba

Obejrzenie paru filmów na temat Camino może poruszyć niejedną zgnuśniałą wyobraźnię.

1. DROGA ŻYCIA

2. Camino de Santiago and Finisterre - Documentary Film

3. THE WAY - Camino de Santiago Documentary Film

4. Camino znaczy droga

5. 
Camino polskie

Nie wiem kiedy wyjadę. (Pewnie przełom kwietnia - maja)
 ...a jak wyjadę to kiedy dotrę. (Coś ze 30 dni w jedną stronę najmniej)
A jeśli dojadę to kiedy wrócę. (Pewnie całość ze 70 dni zabierze, lub coś około)

W komentarzach można dopisywać źródła wiedzy których tu nie uwzględniono: książki, filmy, czy witryny. Na razie muszę odpocząć więc proszę pod moją nieobecność tu nie hałasować :-).
- Do zobaczenia.

*   *   *

A ty którą drogę wybierasz?
- OK, boomer!

piątek, 17 stycznia 2020

A u nas Święta! (2131)

Nie wiem jak tam w Waszych siołach i miasteczkach, ale u nas w Toruniu...? My nadal mamy ŚWIĘTA! Trwają i mają się dobrze.
- I dobrze im tak skoro im tak dobrze.

Ilościowo (jak co roku) ozdoby Pana Prezydenta wygrywają. Nie mniej jednak warto zauważyć, że i Pan Marszałek się postarał. Ładnie.

Niechże więc ta rywalizacja między podmiotami władzy kwitnie! Nam - zwykłym zjadaczom toruńskiego chleba - tylko z tego ścigania się jakaś korzyść jest.

PS. Zdjęcia (za przeproszeniem!) zrobiono komórką.


Mamy zimę! (2130)

Taki bałwan jaka zima! ...albo na odwrót czy coś koło tego.

PS. Nie jest to może dzieło na miarę Fidiasza, ale autora tej rzeźby należy docenić za twórcze podejście do recyklingu! Przy okazji poleca się własną witrynę OBSERWATORA poświęconą recyklingowi artystycznemu OPON-ART.

U W A G A !
Pękając z dumy zawiadamia się, że powyższe zdjęcia zostały zauważone i zamieszczone przez PROGRAM 1 Polskiego Radia. 

czwartek, 16 stycznia 2020

Xavier Bayle (2129)

Xavier Bayle - intelektualista, który wdraża w życie wyznawane przez siebie wartości. Artysta i fotografik a w ogóle to człowiek legenda, kontrowersyjny, wyraźny w swych poglądach na religię, organizację społeczną, na stosunek do zwierząt i na życie w ogóle.

Gdyby miał podać przykład człowieka którego poglądy od A do Z są mi obce, straszą mnie oraz (w całości) nie przekonują to jest nim pan Xavier Bayle.

Spotkałem Go parę razy w życiu i (mimo dzielących nas zasadniczych różnic) za każdym razem zostawiał we mnie DOBRY ŚLAD.

Widziałem jego akcje artystyczne w Centrum Sztuki Współczesnej. Widziałem jego prace na lokalnych wydarzeniach. Teraz zobaczyłem go jako tego który konsekwentnie wdraża wyznawane przez siebie poglądy,

Na początek dygresja. Z żywnością ekologiczną w Polsce jest kłopot. Brakuje nam wiarygodnych producentów. Te wszystkie produkty BIO które są nam coraz częściej wciskane w hipermarketach noszą piętno braku wiarygodności. Ktoś tam coś wyprodukował zgodnie i poza wszelkimi podejrzeniami prawidłowo - zdobył rynek i jego uznanie a potem... . Potem przestał się starać.

- Po co? Skoro i tak klient kupi, bo ten produkt ma już swoją markę.
Żeby podać pierwszy lepszy przykład żywności z pretensjami do naturalności w produkcji to piwa kraftowe (po ludzku mówiąc rzemieślnicze). Z natury winny być wytarzane w małych, najczęściej rodzinnych wytwórniach, sygnowane nazwiskiem właściciela co zapewniać miało pełną wiarygodność. No i było i jest jak powyżej. Najpierw walka o rozpoznawalność produktu a po tym jak klienci się przyzwyczaili produkcja ruszyła na skalę przemysłową i na duże skróty. Nalepka na butelkach ta sama a jakość upadła na pysk.... .

Drugi przykład z miodem. Zawsze kupowałem miód u zaprzyjaźnionego pszczelarza. I nigdy nie miałem wątpliwości, że to jest wytwór ekologiczny, w pełni zasługujący na te parę złotych więcej, "No bo rozumie pan: jestem producentem na małą skalę i ceną muszę nadrabiać aby taką wysoką jakość sprzedawać i mieć z czego żyć... ."

Kiedy klienci zaczęli sobie wyrywać miody Pan Miodziarz rozwinął produkcję na skalę pół przemysłową i jego wyroby (bo to już nie były miody!) dziwnie poszarzały, upodobniły się w smakach i wątpliwościach co do dawnej jakości która jakby na pewno znikła... . Sama z siebie.

I tu pojawia się nam Rolnik Ekologiczny pan Xavier Bayle. Tak, ten sam z którego poglądami się nie zgadzam od podstaw. ...ale przetwory ze śliwek od Niego kupię! Są tacy ludzie, którzy swoją postawą budzą zaufanie. I szacunek!

PS. W pierwszą sobotę miesiąca na terenie Muzeum Etnograficznego w Toruniu odbywa się Jarmark Ekologiczny. Podpatrzoną na stoisku u pana Xaviera  Zupę Dahl zrobiono z powodzeniem w domu i tym samym weszła z przytupem do naszego kanonu kulinarnego.
- Za inspiracje Właściwej Osobie składa się podziękowanie!

poniedziałek, 6 stycznia 2020

W poszukiwaniu piękna (2128)

Szukając piękna zwykle zachodzimy do galerii, kościoła czy muzeum.

Jednakże dzisiaj proponuję odwiedzić SKLEP MIĘSNY w mieście Toruń, rynek Nowego Miasta.

Na moje zapytanie czy mogę uwiecznić ogół i szczegół wnętrza Pani Kierowniczka zrobiła wielkie oczy: ....bo inni wcale nie pytają tylko od razu tymi światełkami atakują! Zobowiązałem się, że tylko komórką i bez oślepiania temat zostanie zarejestrowany.

Pani była wdzięczna, wasz korespondent zadowolony, więc czegóż więcej można chcieć?!

Kolejny punkt na liście tematów do uwiecznienia został zrealizowany!

Tak się rozochociłem, że może jeszcze jakie inne ekstraordynaryjne wyposażenie wnętrza czy nawet niecodzienny detal architektoniczny w naszym niezwykłym miasteczku pokażę.
- Kto wie... .

PS. Byłem pod takim wrażeniem, że nie sprawdziłem czy akurat w tym sklepie także (tak jak w drugim punkcie na Mickiewicza) mają najlepsze na świecie masło z mleczarni w Hajnówce na Podlasiu.

środa, 1 stycznia 2020

Magia porannej kawy w Nowy Rok (2127)

Pijąc poranną kawę w Nowy Rok...

...delektujmy się nadal naszą wytworną choinką.

Mając w pamięci niedawny spacer po Mieście zatrzymajmy barwy i blaski pięknego czasu w naszej pamięci.

Lekko tylko naginając fakty śmiało możemy potwierdzić: jeszcze mamy Święta!

Magia przełomu roku przecież nadal działa.

To prawda, że prezenty dawno odpakowane, popsute, zjedzone i  ubrane.

W natłoku zdarzeń zdążyliśmy nawet na chwilę odpędzić od siebie fałszywych świętych. My mamy pewność, że to się jeszcze okaże kto (Stalin czy Hitler) był większym zbrodniarzem.

Mimo wszystko - chociaż świat wrze wokół nas - my nie dajmy się wyrwać z rodzinnego kręgu rzeczy, myśli i spraw dobrych a bliskich.

To jest nasza gawra, pewność, ostoja  i zbroja oraz parasol.

Jakby co to przecież wiadomo, na kogo (i to na pewno) możemy liczyć: Dziadek do Orzechów zawsze będzie po naszej stronie!


Podziel się