wtorek, 16 stycznia 2018

OLENDER (1936)

Lubię tutaj bywać i pływać! A pojawiam się tu ostatnio nawet i trzy razy w tygodniu. Dziewczyny w recepcji sympatyczne, ratownicy Starszemu Panu mówią dzień dobry (no i co najważniejsze!) jest luz i tłoku brak!

Kiedy rankiem się pojawiam zawsze się jakoś znajduje jeden tor wolny na którym można sobie spokojnie wodę mącić.

No i jest jeszcze jeden bonus! Po wodnych harcach (zwykle robię normę czyli 50 torów/h) niekiedy można sobie pojechać w nadwiślańskie plenery zdjęcia robić.
- Skoro tyle drogi się zrobiło... .

...i pięknie jest a w zdrowym ciele coraz bardziej rozgaszcza się zdrowy duch.
- No i o to chodzi!

PS. Ponoć jest tu jeszcze cały szereg innych atrakcyj, ale jak na razie to jeszcze nawet do "Strzelnicy" nie dotarłem. A jest tu takie miejsce.
...ale może kiedyś?!



poniedziałek, 15 stycznia 2018

Po drugiej stronie Rzeki 2/2 (1935)

(...) A było tak: snułem się po okolicy wyczuwając niezwykłość chwili.

I tylko zdecydować się było trudno; chlupnąć najpierw w "Olendrowe" wody czy też - w uznaniu wyjątkowości momentu - utrwalać tenże... .

Jak to jutro będzie widać udało się połączyć obydwie opcje :-)











niedziela, 14 stycznia 2018

Po drugiej stronie Rzeki 1/2 (1934)

"Dziś jest to samo co jutro, tyle że dziś!" (Sławomir Mrożek).

Toruń, czyli najpiękniejsze miasto na Ziemi - sądząc po wczorajszej notce - zawsze i wcale takim być w każdej minucie nie musi.

...i korzysta z tego prawa, a protesty bydgoszczan w tej materii na nic się zdadzą!

Wystarczyło tylko przekroczyć Rzekę, aby się o tym przekonać. Ledwie za rogatki mostu wyjechano a tam rozpościera się konkurencja co do TUM (Toruńska Uroda Miejska)  oraz... INNY ŚWIAT!

Nie będę tego opisywał co widać, chociaż i tak niektórzy z Was - Drodzy Obserwatorzy - nie jest w stanie zobaczyć urody tego Innego Świata.
-Na telefonach a tablecikach swych obrazy te oglądacie, ot co!

A co na takim mobilniku można zobaczyć?! Fotografia wielkości kartki kredytowej nic nie znaczy. Daje pojęcie o czym rzecz idzie, ale przyjemności z oglądania w tym mało znaleźć można... .

Stąd, niniejszym uroczyście zaleca się (podpowiada, namawia, nakłania) do oglądania panobserwatorowych obrazów na  d u ż y m  ekranie a w maksymalnym dostępnym rozmiarze. Wtedy dopiero można będzie orzec jak dużo dobrego można znaleźć w nich.
(c.b.d.u.)

PS. Jakby co to można się nie krępować, fotografie na swe tapety pobierać, znajomym przesyłać pojedynczo lub zbiorowo, lajki stawiać gdzie popadnie ku chwale Innego Świata.

Proszę docenić wagę chwili: taki Inny Świat zdarza się raz na jakiś czas. 

No dobra, raz na dwa razy, bo jutro też będzie o szronach.

Aha, byłbym zapomniał! Gratulacje przyjmuję w godzinach od - do.
- Wiadomo gdzie.



















sobota, 13 stycznia 2018

ŁOMATKO! (1934)

No za co?

...ale dlaczego?!


Co zrobiliśmy nie tak?


PS. Za jaką karę?!

*     *     *
Niedawno kupowałem śledzie. Pani Halinka - przemiła, perfekcyjna sprzedawczyni z osiedlowego sklepiku - po zobaczeniu, że włożyła do foliówki więcej niż pół kilo (a było onych matijasów aż 8 deko więcej!) uprzejmie była zapytała się:
- Może być więcej czy mam odgryźć aby było równo?

Podziel się