Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania chleb domowy, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania chleb domowy, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 czerwca 2014

Chleba naszego powszedniego (1354)


Jak upiec chleb w domu?! To jest zadanie prostsze niż się wydaje!
Wiem co piszę: parę dni temu w naszym domu upieczono chleb nr 23. 

A jaki on jest ten domowy chleb?
- Pyszny, po prostu pyszny! 
                                          Zapewniam
                                                                Wasz Piekarz Toruński



















CHLEB DO UPIECZENIA W DOMU

SKŁADNIK
ILOŚĆ
Potrzebne są jeszcze
  1. Mąka żytnia

1,5 szklanki

Papier do pieczenia
  1. Mąka pszenna

3 szklanki (najlepiej włocławska)

Foremka wąska, keksowa
  1. Otręby pszenne

0,5 szklanki

Masło do posmarowania foremki
  1. Płatki owsiane
0,5 szklanki
Ściereczka do przykrycia ciasta i przechowywanie chleba
  1. Siemię lniane

3 łyżki

  1. Sól

1 łyżeczka

  1. Cukier

2 łyżeczki

  1. Słonecznik

Opcjonalnie, ilość według uznania

  1. Pestki dyni

Opcjonalnie, ilość według uznania

  1. Zakwas
Otrzymany od kogoś lub zrobiony parę dni wcześniej według przepisu wujka Googla.


  1. Suche produkty dokładnie wymieszać w wielkiej misce.
  2. Do wymieszanych składników dodać:
    a) dwie szklanki zimnej wody. Może być mineralna niegazowana.
    b) zakwas. Jeżeli jest bardzo gęsty dodać odrobinę wody.
  3. Całość dokładnie wyrabiać ręką przez około 5 minut.
  4. Wzbogacić zakwas: odłożyć garść wyrobionego ciasta do słoika z zakwasem, zamknąć
    i do lodówki ("Dokarmia" się go co dwa dni)
  5. Opcjonalnie można dodać nasiona słonecznika i pestki dyni
  6. Wyłożyć foremkę papierem do pieczenia i posmarować go masłem
  7. Włożyć ciasto do foremki. Wierzch posmarować wodą, by wyrównać powierzchnię.
  8. Przykryte ściereczką ciasto odstawić do wyrośnięcia na 4 - 5 godzin.
  9. Gdy ciasto podwoi swą objętość wstawić (bez ściereczki!) do piekarnika
  10. Wstawić do piekarnika i piec w temp. 180 oC przez 1 godz. i 15 min.
  11. Po upieczeniu wyłączyć grzanie i pozostawić wypiek na około 15 min.
  12. Wyjąć chleb z foremki do wystygnięcia, aby się nie zaparzył
  13. Posmarować go olejem lub oliwą, aby skórka nie była zbyt twarda
  14. Upieczony chleb z szacunkiem przechowywać z dala od żarłoków zawinięty w ściereczkę.
  15. Wydzielać go w skąpych ilościach podając go z uśmiechem i innymi pysznościami.
                                                                                                                                 SMACZNEGO
PS. Przestrzega się potencjalnych piekarzy domowych przed pozostawieniem na dłuższą chwilę nieumytej misy do mieszania ciasta! Najdrobniejsza pozostałość potrafi zaschnąć na beton.

    środa, 31 października 2018

    My fleksitarianie (2034)

    Po wczorajszym zobaczeniu Chwast - Bus'a zachciało nam się - jak to braminom - weganizmu w najczystszej postaci.
    - I tak odwiedziliśmy restaurację: CHWAST - PRAST.  Bydgoskie to ma dobrze!

    Było tam: kameralnie, z właściwą muzyką oraz publiką (lubię być hipsterem!) a przede wszystkim smacznie. Smakowała mi falafela, chociaż nie wiem co to było.

    Po przyjściu do domu spojrzałem na dysk i - jak to klasyczny mieszczanin - uświadomiłem sobie, że mówię prozą. Znaczy się dotarło do mnie, że od dawna - wcale o tym nie wiedząc - jesteśmy rodzinnie przynależni do kasty fleksitarian.

    Mięsiwa jakoś tak samoczynnie zeszły u nas na dalszy plan. Warzywa spożywa się nagminnie i w sporych ilościach. A całość z rzadka okraszana jest a to jajcem, a to serem... . Z rzadko powiadam.

    ...ale takie jajo awokadowe (po witariańsku!) to - nie chwaląc się obcym słowem - u nas stały element wyżywienia!

    Żeby nie było, że jakiś show off robię to oświadcza się co następuje. Zdjęcia do dzisiejszej notki powstawały spontanicznie i przez dłuższy okres czasu.

    Robiłem je przy okazji, bardziej dla siebie, aby - mając krótką pamięć - mieć w razie czego do czegoś  smacznego się odwołać obrazkiem.

    No i dzisiaj przydały się!

    Dla porządku przypominam tylko, że zgodnie ze stanem na dzień 27 października 2018r. nadal wypiekany jest u nas chleb domowy.

    Ostatni egzemplarz nosi numer 285 i ważył 1012g. Był to chleb mocno żytni, ze smakowym dodatkiem mąk: pszennej, jaglanej oraz płatków owsianych.

    Na tym kończę to Wam - O Szanowni Obserwatorzy - zostawiając trud domyślania się składników pokazywanych tu potraw.
    - Nie mam czasu dalej pisać: zgłodniałem!












    poniedziałek, 15 września 2025

    Madame (2377)

    Czy to prawda, że nadal jeszcze nie przeczytano książki MADAME, którą napisał Antoni Libera?! Dość dawno już ją napisał... a tu taka dziura w edukacji klasycznej?! W naszym towarzystwie uprzejmie proszę nie przyznawać się do tego zawstydzającego faktu. Po prostu nie wypada! Zapraszam więc do nadrobienia zaległości.

    Że co? Że też nie jestem lepszy, bo dopiero teraz przeżyłem spotkanie z tą niezwykłą osobą? ...ale ten fakt w niczym nie usprawiedliwia: proszę przeczytać! Dla gentlmen nad ladies (którzy nie odzywają się do osób których im nie przedstawiono) powtarzam: książka nosi tytuł MADAME, a napisał ją Antoni Libera.

    *     *     *

    Aby nie było na mnie, że tylko bujam w obłokach... . Informuje się wszem i wobec CI (Cały Internet), że dnia 15 września AD 2025, wieczorem upieczono chleb domowy nr 777. Jego waga to 1187g. Powstał z mąki żytniej, także żytnio-razowej z odpowiednim dodatkiem czarnuszki i ciepła domowego. Z uwagi na troski codzienne nie odbyły się szumne uroczystości z tego  tytułu. A powinny!

    Dowodu w postaci zdjęcia też nie będzie, bo wiadomo jaki jest ten nasz chleb powszedni. Razowy jak zawsze i obowiązkowo na zakwasie. W zasadzie to raz / dwa razy w tygodniu pieczemy go.
    - I ciągle (stale i zawsze)  jest po prostu smaczny. 

    piątek, 8 września 2017

    200 chlebów! (1900)

    W grudniu 2013 roku upieczono pierwszy chleb domowy
    Dzisiaj uroczyście obchodzimy wypieczenie chleba nr 200.
    - HURA!

    Pękając z dumy wprost na wszelki wypadek uzupełniam, iż w zasadzie tylko wypieczenie chleba pierwszego było moim wiekopomnym dziełem. Wszystkie pozostałe bochny wypieczone zostały przez LPMŚ (Lepsza Połowa Mojego Świata) za co chwała Jej.
    - CHWAŁA.

    Co się od tego czasu zmieniło?! Prawie nic! Czas odmierzany  kolejnymi chlebami przynosił drobne a czasem rewolucyjne zmiany w recepturze. Były więc chleby mniej lub bardziej pszenne, żytnie lub razowe.
    - CZĘSTO.

    PS. Jak przy każdym jubileuszu chwilka refleksji. Kilku przyjaciół odeszło, ale poza tym nic się nie zmieniło, nic się nie zmieniło, nic się nie zmieniło... .
    ŻAL.

    poniedziałek, 20 lutego 2017

    Piekarz domowy: 2/2 Chleb nr 160 (1763)

    Jak ten czas leci! Nawet się nie obejrzeliśmy a tu już na liczniku chleb nr 160. Przepisu nie zamieszczam, bo jest on wariacją wersji podstawowej, modyfikowanej na oko. Po prostu odchodzimy od mąki pszennej w kierunku bardziej zdrowej mąki orkiszowej z niewielkim dodatkiem jaglanej.


    Co by nie powiedzieć... chleb jest smaczny (sic!) a jego widok oczom P.T. Obserwatorów niniejszym z lotu ptaszka (i nie tylko) smakowicie przedkładam.


    Nie muszę chyba przekonywać, że jest on smaczny bardzo z:
    - górno-podlaskim kindziukiem (co za aromat, co za smak!)
    - kiszonym ogórkiem (żywe witaminy na nowalijek przednówku)
    - utartymi buraczkami ("kto je buraka nie choruje na raka!)


    PS. Ostatnio wieści z Miasta nie przynoszę. Może i coś tam ciekawego w Toruniu się dzieje, alem zbyt zaabsorbowany własnym życiem jest, aby jeszcze interesować się co tam w naszym miasteczku piszczy.



    Podziel się