Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wykład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wykład. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 października 2019

MEDYCZNA ŚRODA: (2110)

CO: Wykład popularno - naukowy z cyklu MEDYCZNE ŚRODY "Eksperymenty na samym sobie w dziejach nauki"

KTO: Prof. Wojciech Szczęsny

GDZIE: Centrum Nowoczesności MŁYN WIEDZY w Toruniu

KIEDY: 16 paź. 2019r. g. 18:00

JAK: "Medyczne Środy" to cykl wykładów popularno - naukowych, które łączą dwa miasta Bydgoszcz i Toruń. Tak samo jak ich źródło Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy.

Wskazując na słowo "łączą" warto dodać, że bydgoski lekarz i naukowiec (chirurg z niedawną nominacją profesorską) urodził i wychował się w Toruniu.

Ten jego kolejny wykład przyciągnął sporo słuchaczy. I było jak zawsze: precyzyjnie, popularnie i naukowo a z wdziękiem i elokwencją.

Tym wyżej należy sobie cenić tą inicjatywę, że trwa w kontekście politycznych sporów bydgosko - toruńskich.

Nie przetrzymały ich przecież tak cenne inicjatywy jak niezwykłe koncerty Capella Bydgostiensis (wtedy jeszcze z dodatkiem) et Thoruniensis czy Harmonica Bridge Festival... .

Cieszmy się z tej MEDYCZNEJ ŚRODY i korzystajmy z pożytków z niej płynących!

- MEDYCZNE ŚRODY w Bydgoszczy.

- MEDYCZNE ŚRODY w Toruniu

Więcej zdjęć na temat dzisiejszego wydarzenia znajduje się TUTAJ:














wtorek, 20 czerwca 2017

Sroka krzyczała trzy razy (1828)

Zajęcia były wyczerpujące! ...ale sam wykład okazał się świetny i trzymający w napięciu. Dopiero gdy minął uświadomiłem sobie jak wiele trzeba było energii, aby utrzymać się na jego powierzchni... .
- Owacyjne podziękowania dla wykładowcy i rozchodzimy się.

Mimowolnie rzucona uwaga miała przypomnieć mi to na co z radosną niecierpliwością szykowałem się od dawna. O czym nie sposób było mi  zapomnieć:

- ...ale pamiętasz o Tym miejscu?! - Też mi coś! Jak mogłem nie pamiętać o Tym Ogrodzie, o spotkaniu z Dobrą Panią... .

Na dworze upał i żar. Rzut oka na mapę i powolne krążenie po okolicy. Droga niknie między polami, zawija się niespodziewanie. Robi się coraz ciaśniej i naraz są! Mam te dwa kamieniu o których mówiła A.
- Tak, to na pewno to miejsce.

Przeciskam auto po dróżce i zajeżdżam na maleńką polanę z klombem pośrodku. Drzewa szczelnie zarastające dom, cieniste podwórko i dwa beagle radośnie machające ogonkami z za płota. Jest dobrze / dobrze pomyślałem.

Na początek ten klomb, taki dziki - trzeba by zrobić go. Zrobiłem.

I naraz poprzez sroki krzyk, pośród kwilenia ptasie trafia we mnie głos:

- KIM PAN JEST?

Chwila konsternacji z mojej strony i wypalam najlepiej jak potrafię:

- Jestem nosicielem aparatu!
- Jakiego aparatu?
- Fotograficznego.


Na środku zarośniętego drzewami podwórza pojawiła się Pani Cienistego Ogrodu i przyglądając się badawczo intruzowi zapytała:

- Kogo / czego pan szuka?
- Szukam niezwykłych miejsc. Chcę je utrwalać i pokazywać moim przyjaciołom. O to by zachować je dla potomności się troszczę. Do miejsca zwanego B. zdążam, chociaż nie mam pojęcia co ma francuski filozof do agroturystyki... .

To ostatnie słowo naprawdę nie było dobre! Nawet nie wiem kiedy rzeczywistość równoległa się otworzyła. (A może to się stało już z pierwszym krzykiem sroki?) Szmer chłodny poszedł po liściach. Powierzchnia obrazu się zmąciła, dym z ogniska wycisnął łzę z oka i usłyszałem twardo powiedziane:

- Reklamy nie potrzebujemy. Mamy swoich stałych gości. A zdjęcia? No cóż, pełno tu ich dookoła i to nam wystarczy. A tak w ogóle to mamy tutaj pewną b. specjalną panią która nam zdjęcia robi... .

Sroka siedząca w krzakach zaskrzeczała po raz drugi. Cygan sprzedający patelnie jakby zmalał, skurczył się w sobie i próbując ratować sytuację - na ugiętych nogach, mnąc kapelusz z szeroką czerwoną wstążką - rzekł był.

- ...bo adres Państwa dostałem od (proszę chwilę zaczekać - wyciągnięta z auta kartka - odczytywanie nie swojego tekstu) od pani X z Y. (cisza)

I wtedy sroka odezwała się po raz trzeci, aż kryształowa waza rozsypała się w drobny mak.

...a to przepraszam! Najmocniej. Pomyliłem się, po prostu się pomyliłem co do miejsca i ludzi. Proszę wybaczyć najście. To była pomyłka. Moja pomyłka.

W aucie nieznośny gorąc. W radiu Nina Simone zapytała się: "Dlaczego?", po to by za chwilę nie tylko sobie udzielić odpowiedzi. Droga do Torunia zleciała byle kiedy.

* * *
Do odwołania zamykam wykład i dyskusję o najnowszych odkryciach i podejściach do kompozycji. Nie będzie też modułu o zasadach Nowojorskiego Instytutu Fotografii. W ogóle to odwołuję zajęcia z estetyki obrazu. Jeżeli znajdę zastępcę (co jest wątpliwe!) to w terminie późniejszym podam kto je poprowadzi.
- A teraz osobiście udaję się na przyrodę, albowiem jestem zmęczony.

Podziel się