czwartek, 10 września 2026

Chełmno (2424)

Trasa była jasno określona: do Unisławia znaną ścieżką z celem głównym: Klasztor w Chełmnie.

Tuż przy wyjeździe nagle zonk! Spotkałem GO. Nie wiem kto to był: Duch Unisławia czy Przewodnik... . 

Niepotrzebnie wymachiwał tą latarnią! Wszak jeszcze rano było.

Odprowadził mnie pustym wzrokiem.

Napięcie zeszło w Gołotach.

Tutaj zawsze można i...

...trzeba przystanąć.

Z zaproszenia nie skorzystano. Mają ludzie rozrywki w pewnym zakresie nawet szlachetne.

Znanym do boolu widokiem piękne Chełmno przywitało rowerzystę.

Pewnie dlatego się nie wzruszyłem nowym od pewnego momentu muralem.

Gdy dojeżdżałem do Klasztoru dzwony biły na Anioł Pański. Gwar świata zewnętrznego ucichł zupełnie. Była chwila skupienia i zadumy.







Jakaś wycieczka wprowadziła nieco zamieszania, ale mi to było nic. I tak w chwilę potem opuściłem Miasto nie zatrzymując się ani na chwilę. Wszak przyjechałem tylko odnotować na liście kolejny, wiele razy odwiedzony punkt.

PS. Żeby nie było na mnie: w górnym lewym rogu Obserwatora Toruńskiego (na planszy powitalnej) znajduje się wewnętrzna wyszukiwarka. Można wpisać np. hasło: Chełmno i pojawi się mnóstwo notek, zdjęć i wpisów z tego miejsca. 
- Oczywiście, że można przeszukać serwis wpisując inne hasła!

Tego dnia przejechano 92 km po następującej trasie: https://tiny.pl/d_cy7qqkq

Podziel się