Pokazywanie postów oznaczonych etykietą most drogowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą most drogowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lutego 2017

Świadectwo (1760)


Toruń, 12 lutego 2017r. godz. 11:40. Lubię tu bywać. To miłe miejsce generujące dobre myśli. Piękno uszlachetnia.


Łabędź był  melancholijny jakby chciał dopasować się do przedwiosennego nastroju. Słońce przygrzewało w tym  momencie.


A on jakby we śnie podnosił głowę i zasypiał kładąc dziób pod skrzydło. Tak jakby śnił o nadchodzącym lecie, albo jakby zimno mu było.


Na chwilę odwróciłem głowę patrząc na innego ptaka.


Gdy ten odleciał łabędź mi zniknął.


Spacer wzdłuż mroźnej Wisły.


W chwilę potem zobaczyłem go. Jeszcze się ruszał, chociaż z każdym ruchem coraz wolniej.


Toruń, godz. 11:52:59.


środa, 6 sierpnia 2014

Ilustrowany człowiek (1388)

Jednym ze sposobów dotarcia na taras widokowy za Wisłą jest konstrukcja
na Kępie Bazarowej przystawiona do mostu drogowego. Imponuje i od razu
zwraca uwagę, że tęgi murarz ją zaprojektował. Chyba jednak tylko dla swoich
kumpli po fachu.























Nie wyobrażam sobie wycieczki szkolnej, która bez strat w stanie osobowym
mogłaby pokonać te (marne, bo marne ale jednak!) 36 niepewnie ze sobą
powiązanych schodów.



























































Zszedłszy na dół po tej chwiejnej budowli tak sobie na gumowych
nogach cienko dumając pomyślałem: Ho! Ho! O parę długości
przeskoczyło 
toto most kolejowy!

Tematu nie będę rozwijał, bo:

  • inni już wcześniej podejmowali ten temat
  • nie kopie się leżącego.
I tak to rozmyślając moją uwagę przykuł ruch: ktoś z rowerem (sic!)
schodził po tych gołych rurkach!























No i tak zaczęła się nasza znajomość.
- "Grzegorz jestem!"



























































Pan Grzegorz od razu ujął mnie swoim bezpośrednim sposobem bycia
a ja pomagałem mu ujawniać informacje o sobie zarzucając Go niezliczoną
ilością pytań. A czasu było mało.

I poszła opowieść o:
- zainteresowaniach muzycznych (Straight Edge) i związanym z tym
  stylem życia: no drugs / alcohol, no accidental sex, only healthy way
  of life.
-  hodowli węży - jest uznanym "łowcą węży" i niekwestionowanym
   autorytetem w ogólnopolskiej skali. Sprawdziłem - potwierdzam. Jest
   także autorem poradnika o tym "Co zrobić gdy ugryzie wąż".
- wychowywaniu 3 pięknych bull terrierów
- stylu życia do którego zalicza się także kalistenika (a nie kalenistyka!).

Z dumą pozwalam sobie zauważyć, że dzięki nowo nawiązanej znajomości
poznałem również takie słowa (a nawet ich znaczenie!) jak: egzotarium,
crossfitt, ofidofobia, street workout oraz bouldering
.

O tym, że rozmawialiśmy i o tatuażach, to chyba widać!





























































































































































































Kiedy spotkanie już minęło uświadomiłem sobie, że zapomniałem zapytać
Go czy zna opowiadania Raya Bradbury'ego "Ilustrowany człowiek". Nic to!
Odrobię zaległość przy najbliższym spotkaniu. Pewnie też przypadkowym
(a może nie?), boć przecież Toruń to małe miasteczko jest!























PS. Czy coś mówiłem, że pan Grzegorz jest z zawodu fotografem, 
a obecnie zajmuje się projektowaniem witryn internetowych?!


piątek, 6 września 2013

Nadal... (1317)

Tak, tak! Nadal snuję się po różnych zakamarkach.
Właśnie wracam z drugiej strony miasta.



Jakby skrępowany się czuję tym minionym tygodniem.
Patrzę na tą panoramę i aż mi od niej...



...się w głowie kręci!






















- Ogółem, to ładnie jest i cudownie.



poniedziałek, 17 grudnia 2012

Niezwykły poniedziałek (1097)

Tak, to właśnie dzisiaj jest ten niezwykły dzień, akurat poniedziałek.
Na dworze jest ślisko (proszę uważać!) i wieje mglisty, mokry wiatr.

Mając za sobą weekend bogaty w dobre wydarzenia na luzie
oczekuję zbliżających się Świąt. Tak jak trzeciego mostu.
















- Ciasto na pierniki spokojnie dojrzewa.


Podziel się