Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grębocin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grębocin. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lipca 2026

Szutrowe Karbówko (2417)

Cel dzienny: Osada KARBÓWKO.

Po drodze spotkałem Pielgrzyma Jakubowego. Zdarzyło sie to po raz drugi w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Nawet nie wiem jak ma na imię. Była jednak serdeczna - choć zdecydowanie za krótka - rozmowa. 
- Spieszył się i miał po temu wyrażne a ciężkie powody.

PS. Może kiedyś o Nim opowiem? Na razie nie czuję się upoważniony.

A potem były kilkakrotnie niespodziewane szutry. Nie powiem, że ciężkie. Ot takie raczej premium. Po deszczu zbite a miejscami gdzie glina to nawet ta gruntówka gładka jak asfalt była. Niemniej jednak co szutry to szutry! Chwilami wymagające.

Samo Karbówko okazało się niełaskawe. Ani tam wypić ani zjeść. Śniadalnia tam tylko dla gości hotelowych... . 

Pewnie można tam było sobie coś wykupić, ale do jakiejś recepcji okazało się dla mnie za daleko. I szkoda czasu mi było.
- Pogoniłem ochoczo z powrotem.





Pojawienie się znanego Komina Grębocińskiego i sokoła jego przyjęto z ulgą, bo przejechano 61 km po następującej trasie: https://tiny.pl/r4sz7mjrx

wtorek, 19 maja 2026

Świątynia sztuki (2393)

Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie. Okazuje się, że po raz pierwszy odwiedziłem to miejsce w jego prapoczątkach czyli prawie 12 lat temu!  Aż nie chce mi się w to wierzyć, że czas tak szybko leci... . 

Wtedy to dowiedziałem się, o czcionce ANTYKWA TORUŃSKA na swój sposób idąc śladem za Muzeum 
zainteresowałem się nią. Czcionka ta doskonale nadaje się do akcydensów a także do... popularyzowania naszego Miasta (Tak!Tak!). W końcu nie każde miasto ma własną czcionkę.

Ciekawe czy MO w Toruniu czyli Muzeum Okręgowe uwzględnia jej istnienie? Może jestem niesprawiedliwy, ale jak dotąd nie zauważyłem ich specjalnych wysiłków w tym kierunku.


A cóż to pokusiło mnie aby
Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa
w
Grębocinie
jeszcze przed Nocą Muzeów odwiedzić!? Odpowiedź jest
prosta: wnuczki. Trzeba dbać o tą przyszłość narodu ;-) i pokazywać im
także wartościowe miejsca.


A swoją drogą.... porządną robotę zrobił Michał Kadlec publikując na blogu PO TORUNIU solidnie opracowany materiał o Muzeum. 

Można tu indywidualnie i zbiorowo wziąć udział w warsztatach. Czeka kreślenie gęsim piórem czy wyrabianie papieru czerpanego.

Warto tu przyjść już chociażby dla wysmakowanych wnętrz i prezentowanych przedmiotów (...). 

Niezwykły jest klimat tego miejsca!



Zwolniony w konieczności przepisywania internetów mogłem wziąć aktywny udział w zajęciach.

Wyrabiało się więc papier czerpany.

Po odciśnięciu i wysuszeniu okazało się, że wyszła mi sporej grubości bibułka. Pytanie kontrolne do młodzieży: co to jest ta bibułka i do czego kiedyś służyła a i jeszcze dziś może służyć?!

A przy okazji info dla zainteresowanych: jeśli ktoś chce zobaczyć jak wygląda 100 tysięcy złotych w banknotach (starannie pocięte ścinki uformowane na kształt cegły) to w Muzeum zostanie mu to pokazane. Tu są widoczne te kolorowe  drobinki. 














Jeżeli czegoś żałuję to brak możliwości zapoznania się z ofertą sklepu. Trzeba jednak było pilnie uwzględnić wytrzymałość nawet tak doskonale wychowanych dzieci, która ma jednak swoje granice :-)

Trzeba więc będzie tu jeszcze raz wpaść w odwiedziny z wizytą.

Każdy widzi, że na certyfikacie złożono mi gratulacje właśnie czcionką Antykwa Toruńska.




UWAGA: Zdjęcia do tej notki są autorstwa p. Bogny Niklas a za ich opracowanie odpowiada OT.

poniedziałek, 11 marca 2019

Przygoda z "Przygodą" (2050)

A było to tak.

Niepomny informacji na fejsie, że (niestety) ale wyprawa "Skołowanych" na Zamek w Złotorii odwołana (zbyt zimno i za silny wiatr) i tak się wybrałem na miejsce zbiórki, czyli pod OBI.

A nuż kogoś kto o poranku z FB nie skorzystał spotkam tam?!

Pojechałem więc wyposażony w godną naukowca postawę wątpiącą: a może jednak nie będzie tak źle i uda się pojechać w małym ale za to niezłomnym turystycznie towarzystwie?!

Zajechawszy na miejsce zastałem tłum nieznanych mi rowerzystów!
Dowiedziałem się od nich, że owszem parę osób ze "Skołowanych" było, ale już sobie pojechali. Nie dowiedziałem się czy do domów czy na zamek... .

Na cicho wypowiedzianą propozycję to może bym się do Was dołączył skoro już tu jestem (dokądkolwiek jedziecie) rozległo się chóralne ZAPRASZAMY.
- No to jak mogłem nie skorzystać?!

No kiedyś obiło mi się o uszy, że w toruńskim PTTK jest Klub Turystyki Kolarskiej "Przygoda", ale... wrodzona nieśmiałość i tak dalej nie pozwoliły mi na wcześniejsze zapoznanie się. A tu proszę od razu (sic!) i bez podchodów włączyłem się w działalność sekcji rowerowej toruńskiego PTTK.

No i tym sposobem wzięto udział w Rajdzie Pamięci od razu czując, że jestem we właściwym gronie!

Mimo dolegliwego chłodu łagodzonego kominiarką i życzliwością Klubowiczów przemierzyłem wraz z grupą cały rajdowy szlak. Dla mnie tego dnia było to 35 km.

Czy muszę mówić, że czułem się jak ryba w wodzie mogąc portretować?!

Korzystając z okazji intensywnie dopytywałem bardziej doświadczonych ode mnie rowerzystów o szczegóły ubioru czy wyposażenia. Mam przecież  w tym roku wielkie rowerowe plany, do których należy się profesjonalnie przygotować.

A jeśli nie tu i teraz a od Nich to od kogo?!  Przecież wielu z nich to przodownicy turystyki rowerowej, którzy niejeden tysiąc kilometrów mają za sobą i niejeden przed sobą.

Mając nadzieję, że nawiązane kontakty rozwiną się dziękuję za przyjęcie mnie do grupy rajdowej.
- Pozdrawiając Wszystkich proszę o przekazanie szczególnych pozdrowień dla p.Ignacego!

















Podziel się