Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilk. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 lutego 2015

Miniony jubileusz (1502)

Pierwsze półtora tysiąca wpisów jak z bicza trzasło!

Nawet się nie obejrzałem.

Niby nic, a nieznani mi ludzie gratulacje znienacka
składają przyglądając się mi podejrzliwie spod
zmrużonych powiek - jakby klasykowi jakiemu :-)

A dzisiaj (po nad wyraz intensywnym dopołudniu) ledwie
zipię chyłkiem od komputera odsuwając się. Tak więc na
dzisiaj jubileuszom mówię NIE wypychając się jednym
jedynym obrazkiem sam nie wiedząc co przedstawia.
















Pies to czy wilk najprawdziwszy?!


czwartek, 24 maja 2012

Kadzidłowo 2/2 (908)

Przebywając w Kadzidłowie zakładamy, że nikogo nie razi prezentowanie stworzeń chromych,
bo i na kalectwie się tu ochoczo zarabia. Park działa jako dożywalnia dla zwierząt
poszkodowanych przez cywilizację. - Tak zresztą działają i inne ośrodki prezentujące zwierzęta.



Wymagania nieokiełznanej komercji rządzącej Parkiem każą oglądaczom pospiesznie i na tempa
(drabinki pomiędzy kwaterami) przemieszczać się wielkimi chmarami. Nasze stado liczyło około
50 osób. Zwiedzanie Parku odbywa się tylko pod komendą przewodnika.
- Nam się trafiła akurat sympatyczna pani.



Z jednej strony otrzymujemy info o niebywałych dokonaniach naukowych właściciela tej
zwierzalni, a z drugiej strony wyraźnie widać niezadbane dzikie stworzenia. Na zwróconą uwagę
co do zwierzęcia ze zwojem drutu na głowie udzielono obojętnej odpowiedzi, że jak będzie czas
to i tym się ktoś zajmie... .



I do tego to rozczulające zagłaskiwanie jako atrakcja udostępniona w cenie biletu!
Dziecko i mała sarenka... . Tak, to się daje nieżle sprzedawać! Po tysiąc razy dziennie.
Ponoć sarenkom i innym osiołkom to wcale nie przeszkadza... .
I marchewkę zakupioną w kasie takiemu biedaczynie można do schrupania dać.



Z jednej strony cieszy możliwość spojrzenia w oko orłu* (ten akurat skrzydło utracił na linii
wysokiego napięcia)... .



...a w chwilę potem, żal człeka ogarnia na widok ziejącego z żaru wilka (pusta miska z wodą?).



Proszę się więc nie dziwić, że łagodny skądinąd zwierz nagle wyszczerza trzonowce!



...albo dyskretnie mrużąc oczy marzy o.



Żegnani zrezygnowanym spojrzeniem łosia...



...pamiętajmy o kupnie widokówki od Tego Pana. On działa (chyba) na własny rachunek.
- I sporo wie o fotografii przyrody.



Odjeżdżałem z Kadzidłowa kręcąc w oszołomieniu głową i tak mi zostało do dzisiaj.

---
* Bielik nie jest orłem!

Podziel się