Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mokradła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mokradła. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 sierpnia 2019

PODLASIE: Topiło 10/14 (2086)

TOPIŁO? Tu się bywa przy okazji pobytu w Puszczy Białowieskiej! Kolejką wąskotorową się przyjeżdża, własnym motorem, autem lub rowerem.

Wzdłuż szosy - na Topiło - suchą nogą się dojeżdża poprzez bagna, rozlewiska, moczary i mokradła.

Tu się słucha ciszy przyrodniczej, żab kumkania i wody plusku. Tu się odczuwa woń tataraku a oczy nasyca puszczańskimi widokami.

I chociaż nie udało się ustalić, kto wystawił ten pomnik (i z jakiej okazji) pamiętamy kto pierwszy wypowiedział te słowa.
- Pamiętajmy je!


poniedziałek, 1 czerwca 2015

Ciemna strona lasu (1549)

- Proszę pana! - Sympatyczny Pan Leśniczy szybko wypowiadał - pewnie wielokrotnie już wyrażaną - kwestię. - Lasy Państwowe to jest proszę pana przedsiębiorstwo. P-rz-e-d-s-i-ę-b-i-o-r-s-t-w-o! - Powtórzył z naciskiem.

- Jesteśmy od tego, żeby produkować drewno. I robi się to planowo. Z wyprzedzeniem na 10 lat! Operatyw jest i się go realizuje.

- A gdyby tak pomyśleć o zwiększeniu Lasu Piwnickiego do naturalnych rozmiarów, wykorzystując ograniczoną ale całą dostępną mu naturalnie przestrzeń? Dla gospodarki leśnej pewnie nie byłby to ubytek wielki, ale dla Przyrody i dla nas zwykłych obywateli... .

- Proszę pana, a po co? Przecież Las Piwnicki był zasadzony osobiście ręką człowieka! A że teraz to jest zakątek do którego pilarze nie zaglądają ...?
No cóż... .


W tym momencie do kancelarii pana Leśniczego weszło troje ludzi - domyśliłem się, że pracowników przedsiębiorstwa "Lasy Państwowe". Nie chcąc przeszkadzać w naradzie produkcyjnej zadałem jeszcze ostatnie pytanie:
- A czy mógłbym dostać od pana jakieś materiały informacyjne na temat najbliższych okolic?
- A proszę bardzo!

Spotkanie się skończyło, a ja miałem wrażenie niedosytu. Chciałbym czegoś więcej dowiedzieć się o skarbach którymi zarządza Pan Dyrektor (przepraszam Leśniczy), ale pokonany zostałem własną nieśmiałością. Wszak w rozmowie wcześniej padło, że lepiej o pewnych leśnych bogactwach nie mówić! Ludzie tylko na ten przykład żurawie straszą albo przesadzają cenne rośliny do swoich ogródków... . 
Schodząc po wysokich schodach starej leśniczówki (co za niezwykłe miejsce!) kiwałem z potwierdzeniem głową.
- No to idę na poszukiwanie skarbów.
Sam je sobie znajdę!


















środa, 9 czerwca 2010

Badylki (246)

To są (na pewno) zwykłe krzaki nad stawem.



To jest (z pewnością) trzcina jakiej wszędzie pełno.



To są jakieś takie tam, nazwy których znają tylko wtajemniczeni przyrodnicy.
I na pewno są to nazwy bardzo popularnych roślin.



A mi się marzy...



...aby któryś z tych badylków okazał się przyrodniczo cenny!
Niezwykle rzadki i wpisany do czerwonej księgi gatunków zagrożonych.
Może wtedy to niezwykłe miejsce da się ocalić?!



Prawdziwy przyrodnik potrzebny jest od zaraz.



Chodzi o uratowanie nie tylko "Naszych (2) Stawów". Nie wszyscy wiedzą, że tuż obok są dwa kanały i całkiem pokaźne mokradła.

Podziel się