Byłem parę kilometrów od kaloryfera. Zmarzłem. Proszę mnie
nie tykać. Herbata lipowa (kwiatki własnoręcznie zrywane) smakuje.
- Miód od Pana Bronisława jest po prostu pyszny.
wtorek, 17 lutego 2015
4 mile za piec (1507)
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:10
Etykiety: Martówka, Park Miejski, Park na Bydgoskim, Toruń, zima, zimno
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Podziel się
![](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFamwwmeszE9NZ3Fz9gdJJ90k9ZSe7gZ0Q1InH3_1jABkEkqnuv8imNGRwuYYl5GsxTPHoVlb1-K-iD5tjYScwpKhhJRS9-RTf4XxkmjBaW0F4o-4Jbo2KrtBoG_UnH2-hUueb2LOF5ctF/s1600/IMG_1677---Panorama-z+globusem.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz