Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędkarze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędkarze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 października 2016

Makowe bachanalia (1690)






















W poszukiwaniu kwietnych a dzikich łąk się wybrano. Figa z tego
wyszła z makiem. I o te maki nam dzisiaj chodzi! Natrafiono
na dwa ich zagonki tuż przy drodze asfaltowej. Przypadkowo.
















 W zasadzie to o tej porze już ich dawno (dawno!) nie powinno być!
...a jednak się odrodziły.
- Co cieszy.






















O tym, że wędkarze są zakałą świata fotografów przyrody
to już niedawno było. Pojawiwszy się pontonem na tym malutkim
akwenie - chcąc nie chcąc - wystąpiliśmy w roli Filipów dwóch
co to z konopi wypadli... .






















Zawody wędkarskie akurat się tam odbywały. Wszystko przyrodnicze
co tam było przez panów z kijkami zostało przegnane. Maki nie dały
rady odbiec czy odlecieć, no to je mam.
- I pokazuję.





sobota, 8 października 2016

Dwa apele (1688)
















APEL DO FOTOGRAFÓW PRZYRODY

Drodzy przyjaciele,

Nigdy - ale to nigdy i zawsze oraz wszędzie - nie dajcie się skusić
na robienie zdjęć w sobotę albowiem możecie zastać na przyrodzie
taki oto powyższy a tłumnie wędkarski obrazek... .
















Porada numer dwa odnosi się do prognoz pogody: zasada
ograniczonego zaufania obowiązuje nie tylko na drodze, ale
i podczas oglądania wieczornej prognozy pogody.
- Inaczej zastaniecie takie oto ponure światło. 






















Porada trzecia i ostatnia: warto zakładać tulipana na obiektyw
aby uniknąć zbędnego kółka na zdjęciu. Flara to czy porannej rosy
kropla to nie ma już żadnego znaczenia. Mleko się rozlało.
















Mając w pamięci te trzy przestrogi na względzie dalej już czynimy
swoją powinność.  ...bo ostatecznie po kiego grzyba mamy się
zawczasu zamartwiać tysiącem błędów które i tak popełnimy?!






















*   *   *

APEL DO MIŁOŚNIKÓW SZTUKI

Podczas wędrówek po okolicznych siołach natrafiono na przykłady
najnowszego trendu w sztuce ludowej o nazwie OPON-ART.

Gdyby ktoś:
- posiadał zdjęcia takich obiektów lub wie gdzie się znajdują, 
- potrafił samemu takie artefakty profesjonalnie wytworzyć

- zna autora  działającego w tej branży
można mnie powiadomić:  w d z i ę c z n y   b ę d ę !


piątek, 2 września 2016

Po co mi Prowansja? (1667)

Zawsze marzyłem o robieniu zdjęć w Prowansji. ...bo wie pan światło jest tam takie inne, znaczy się kąt padania jest tam taki impresjonistyczny bardziej.

Nie - nie, takiego światła to w Polsce nie ma! No i proszę pani ta unikalna kolorystyka łąk i pól. Dokładnie to o te rozmaryny i wonne lawendy (szczególnie o nie!) mi specjalnie idzie.
- Tak było w marzeniach kiedyś.

Dziś tak już nie muszę się ekscytować zagranicznymi światłami; przejrzałem na oczy - swoje wreszcie  z o b a c z y ł e m , albowiem odwiedziłem Bagienną Dolinę Drwęcy.

I ogarnął mnie tam konkretnie pełny zachwyt dla kolorów, zauroczenie różnorodnością wonnego ziela, bogactwo zapachów przyrodniczych a nawoływań ptasich... . Z wrzaskliwym trąbieniem żurawi włącznie.

Teraz już wiem, nad Drwęcą ta przyroda pleni się niezwykle i niepotrzebne nam są wzdychania do egzotycznych krajobrazów. Kto był w okolicach jeziora Sopień to kuma. - Jeśli o mnie się rozchodzi to się tam było i się swoje wie.

A było mi dziwnie o poranku! To Polska właśnie?! Z tymi kolory?
- Tak, tak było nad Drwęcą o poranku.

I zaklinam się na wszystko co mi drogie ze światłem włącznie - żadnego kręcenia suwaczkami przy obróbce tych zdjęć nie było*.

Ciesząc się, że ta z dawna planowana wyprawa doszła do skutku pokazuję jak tam jest.
A jak jest?
TAK.

Żeby nie było na mnie uzupełniam: komarów tam bez liku, więc człek świadomie przytomny zabezpieczony przed nimi być powinien.

Zbroję czy strój pszczelarza uznaje się za całodobowe ubiory jako skuteczne, ale niepraktyczne.


Naturalne środki (rozgniecione goździki + coś tam coś tam!) ponoć znakomite są w odstraszaniu. Następną razą będę wiedział. Póki co idę zjadać odczulacze i cieszyć się dobrze spędzonym czasem.
























* Proszę się uważnie przyjrzeć pierwszemu zdjęciu. Nieretuszowane.

I jeszcze raz i jeszcze... . Tak jest w Bagiennej Dolinie Drwęcy.
- Niezwykle.

Podziel się