Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puszcza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puszcza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 lipca 2018

HAJNÓWKA: Podlaskie klimaty 1/5 (2003)

Warto wiedzieć, że na Podlasiu nie samymi żubrami człowiek żyje!

Tym razem zrezygnowano z utartych ścieżek. Zamiast trzech wielkich puszczańskich polan (Budy - Teremiski - Pogorzelce) i Białowieży rowerowe wyprawy na południe od Miasteczka uskuteczniano.

Słuchając łąkowych świergotów czy pokrzykiwań żurawi westchnięto za duszę odwiedzonej wieży widokowej na Górniańskich Łąkach - która powoli, coraz bardziej zarośnięta - dogorywa...

Topiło odwiedzono tak jakby przypadkiem. Zapędzono się aż tam aby odkryć jakąś "poniatówkę". Wiedza, że przeważnie były to budowle o charakterze słupkowo-łątkowym nie wystarczyła aby zidentyfikować którąkolwiek.

Monografia na temat poczynań ministra Poniatowskiego by się zdała... . Ponoć właśnie okolice Hajnówki były terenem testowym dla stawiania tych skromnych siedlisk dla osadników wojskowych w II Rzeczypospolitej.

Nie strasząc lokalnych bocianów (znamy się doskonale!) odkryto Nowe co gdzieś tam człapie i człapie a tutaj nadejszło: fotowoltaika.
- Co cieszy.












wtorek, 2 grudnia 2014

Carska Białowieża albo Prywatna Stacja Kolejowa (1455)

W ramach pobytu na Wschodnich Rubieżach pomyszkowało się
po okolicy. I tak trafiłem do Białowieży, najzupełniej Towarowej.

Tam można doświadczyć poplątania z pomieszaniem: socjalistyczny
jest ten orzeł biały (wczoraj obrazkiem wspomniany, a złoty)
bezkoronny (na lokomotywie) i dwugłowy, bogato ukoronowany
orzeł carski na salonce.

A już zupełne nic było na bieda kolejce z lokomotywką... .  Dawniej
woziła ona pewnie robotników leśnych a dzisiaj proletariat
turystyczny odpoczynku na jej kołach zażywa.

Z jednej strony stacji dumny napis jak na obrazkach a z tyłu
(który jest dla niej przodem) paradne wejście do Restauracji "Carskiej" 
ozdobiono jajowatym plafonem oferty apartamentowej. Do wnętrza
nie zaglądano, bo czasu na pobyt było mikro aż przykro.

Tyle nam i mojego, że pobuszowano przez kwadrans po stacji.

Jakby co to na ostatnim obrazku jest budynek zawiadowcy stacji.
Odrobiony na bogato, bo nie przypuszczam, aby pierwowzór
tak wypasioną dachówkę miał... . No cóż, komercja ma swoje
standardy i komu wola i kasa pozwala to nie tylko kolejką po
pańsku jak jaki burżuj po puszczy se pojeździ, ale i niewąsko podje
sobie w restauracji lub pośpi w kolejowej baszcie. Latem to nawet
w sypialnym carskim zażywać wywczasów można... .

Osobiście polecam wnętrze restauracji właśnie "Carskiej"
ze stylowymi bibelotami i kryształowymi żyrandolami z epoki.
...ale o tym już następną razą, kiedy czas i okoliczności
pozwolą na zrobienie choćby paru migawek.

Póki co miłośników kolei żelaznych i laubzegi zapraszam
do tego co jest. A jest PSK czyli Prywatna Stacja Kolejowa.


















Podziel się