Jak wszystkim wiadomo wczoraj odbyło się uroczyste przekazanie obrazów
dotyczących zegara słonecznego, ślad którego znajduje się na południowej ścianie
kościoła pw. św. Jana Chrzciciela w Nowej Wsi Królewskiej k. Wąbrzeźna.
W kameralnych warunkach patron witryny www.gnomonika.pl złożył piękne
podziękowanie.
Poczułem więc, że na coś zdjęcia się me wreszcie zdały. I byłem niczym ta wrona siwa
między łabędziami, co u mnie za symbol łączenia różnych światów robi... .
- A swoją drogą dlaczego ten pierwszy łabędź jest jakiś taki inny!?

Stworzeniem które jeszcze tego dnia bezkrwawo upolowałem był świstun, ptaszek
kaczkowaty.- To ten pierwszy z prawej, ten z brązowym brzuszkiem.
I to jest moja dodatkowa nagroda pierwsza.
Nagrodę dodatkową drugą dostałem od przydrożnych policjantów. Kiedy już wracałem
zrobiło się nieco za późno i nieco za ciemno. Dyskretni panowie którzy akurat czyhali
na piratów drogowych pomierzyli mi jedynie szybkość (22 km/godz.) o czym
zostałem uprzejmie i bez mandatu za brak światła (w przelocie) poinformowany.
W dowód wdzięczności postanowiłem:
"Będę brał zawsze ze sobą światła do roweru."
"Będę brał zawsze ze sobą światła do roweru."
"Będę brał zawsze ze sobą światła do roweru."
I tak niech już będzie zawsze!
PS. W domu licznik mi podpowiedział, że tego dnia - bez większych kłopotów, chociaż
nieco zasapany - przejechałem dokładnie 101,2 km.
- I to mnie też cieszy!
Hura! Hura! Hura!
wtorek, 20 marca 2012
Świstun (858)
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:30
0
komentarze
Etykiety: łąbędzie, policjanci, świstun, wrona siwa
wtorek, 21 czerwca 2011
Kocham stróżow prawa! ... ale nie wszystkich. (620)
Dawno temu pewien mój daleki znajomy który przyleciał z za Wielkiej Wody przechadzając się po naszym przepięknym nieprawdaż miasteczku w mym niewątpliwie przemiłym towarzystwie kąśliwie zauważył:
- Polska to być bardzo bogata kraj!
A czemuż to mój zagraniczny przyjacielu tak stanowczo twierdzisz?!
- A bo popatrz sobie gospodarzu drogi. Oto środek dnia i środek miasta obwieszonego kamerami, tu jest główny dreptak który patroluje - nie wiadomo poco - naraz razem 2 (słownie dwóch) stróżów prawa. I nie wiadomo dlaczego oni tacy chuderlawi i mali! Przecież to marnotrawstwo pieniędzy podatników! Wystarczyłby przecież jeden rośle pilnujący porządku. Z krótkofalówką. W razie draki szepcze się do niej i za trzy minuty (taki u nich standard, a dlaczego nie u nas?!) pojawia się silna grupa pod wezwaniem i... po sprawie.
Coś memu obcokrajowemu druhowi odciąłem się, że u nich to policjanci murzynów biją i w ogóle to strasznie grubi są i byłoby po sprawie gdyby nie... .
No właśnie gdyby nie ten widok zauważony parę lat później, czyli przedwczoraj. I wcale się nie dziwę Najbardziej Szacownemu Obywatelowi Miasta Naszego, że palcem czemuś / komuś grozi... .
On wie, że nie chodzi dokładnie o Osoby, ale o System który pozwala tym Osobom na takie tam.
PS. Wiadomość dopisana przed chwilą.
Takie coś to już przegięcie.. .
http://wyborcza.pl/1,75248,9819674,Policjancie__popracuj_za_darmo.html
Szkoda słów.
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:48
2
komentarze
Etykiety: policjanci, straż miejska
Podziel się
