Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lodownia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lodownia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 lipca 2026

Kwidzyn 3/3 (2415)

Kiedy zapytałem czy tutaj są podziemia to otrzymano odpowiedź: Panie! Tam nic nie ma, tam tylko zwykłe piwnice są. 
- Nie uwierzyłem i zszedłem.

Dla szybkobieżnego turysty podziemia te okazały się prawdziwą perełką, bajecznie gotycką i...  najprawdziwszą  l o d o w n i ą . 

Wskazują na tą średniowieczną maxi lodówkę podłogi chylące się w jednym kierunku coby topniejący lód (złożony na trocinach czy innych snopkach) wodą mógł spływać przez poszczególne powieszczenia w jednym kierunku.

Te obszerne chłodnie dla przechowywania żywności zrobiły na mnie wielkie wrażenie!


Obecnie dla tych przestrzeni wymyślono jeszcze inne zastosowania. Oto gustowna skrzynia tortur.

W środku są kolce w różnych niedgodnych dla skazańca miejscach. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić szczegółów męki nieszczęśnika w takim ciasnym miejscu... .

Takich naczyń ciałopalnych jest tam więcej... .






Po opuszczeniu Zamku była jeszcze przejażdżka po okolicy. 

Po drugiej stronie Wisły widziało się zamek w Gniewie na który już teraz ostrzę sobie zęby.  S t a r a n n i e .

A potem była jazda wzdłuż wałów aż do śluzy w Białym Borze czyli tam gdzie Nogat spotyka się z Wisłą.


Wizytą w Piekle zakończono pobyt w tamtych gościnnych - na północ od Torunia - stronach!

sobota, 4 kwietnia 2020

Zapomniana wyprawa (2135)

Zdjęcia ostatnio robię w sposób nieuporządkowany, z rzadka, niechętnie i tylko komórką. Nic więc dziwnego, że umknęło mi błyśnięcie wyprawą z 18 marca... .

Piknik nad tym jeziorem był. Liofilizata się zjadło na pokrzepienie :-) Tak, tak! Do niedawna takie coś było możliwe!

Jakoś po czasie mi się odnalazły te zdjęcia. Fakt godny odnotowania już choćby dlatego, że gdyby nie ich odkrycie to leżałyby gdzieś na dysku zapomniane i  zakurzone... .

Jakby co to w drodze powrotnej tajemniczy pałac w Pluskowęsach z za płotu obejrzano. Ciekawa jest historia tego obszernego obiektu - szczególnie ta jego część odnosząca się do czasów najnowszych... .
- Pałac niedostępny, bez oznak życia milczał.

Tylko stojąca na zewnątrz lodownia pokazała swoje zrujnowane wnętrze... . .

Taka mała wyprawa rowerowa! Pewnie jeszcze nie raz zatęsknimy za takimi zwykłymi wydarzeniami.

PS. ŁOMATKO! Jakie biedne są te moje wyprawy! Prawdziwi podróżnicy do Jordanii na rowerach, do Norwegi na jednośladach zapychają czy chociażby "tylko" ultramaraton Wisła 2019 mają na bicyklach za sobą... .

środa, 2 sierpnia 2017

W starym młynie 1/2 (1872)

Jakimż trzeba być wizjonerem aby w małym strumyczku dostrzec moc zdolną poruszać ciężkie urządzenia młyńskie?!
- W Grucznie Herman Albert Pauly ten młyn zbudował w 1888r.

Skoro do poruszania urządzeń młyńskich sporo wody potrzeba to nocą (gdy pracowici ludzie śpią!)  niech ona (ciurkając z malutkiego strumyczka!) się gromadzi w pobliskim stawie.

...aby wczesnym świtem z wesołym hurgotem mogła sobie runąć zwężającą się rurą na turbinę - obracając to serce młyna.

Z czasem (1949r.) Stary Młyn przerobiono na elektryczny i działał takim sposobem do 1989r.
- Potem długo bezczynny był aż...


  ...Towarzystwo Przyjaciół Dolnej Wisły objęło go w posiadanie.

Od 2006 roku odbywa się tutaj "Festiwal Smaku" - jedna z najbardziej znanych imprez kulinarnych nie tylko w regionie i w Polsce, ale i na świecie!

Festiwal znalazł się w kulinarnym przewodniku Gault & Millau na 2016 rok, popularnie zwanym żółtym.

Zaglądając w różne zakamarki trafiłem do pięknie odrestaurowanej lodowni dowiadując się wreszcie jak takie pomieszczenie konstruowano.

Kamienne ściany  są mocno zagłębione w ziemię, zastosowano trociny jako izolatory a lód pozyskiwano z ... .
- O tym za chwilę, bo na razie zwiedzamy!

Obiektów odrestaurowanych jest tu więcej, oto piec chlebowy.
- Działający.

O powidłach też będzie! Na razie tylko info o tym, że dla terenu Gruczna to tradycja.

Wędzarni nie trzeba przedstawiać, bo każdy widzi, że ona (także) jest.



Nie udało się wyjaśnić skąd tutaj rosyjska ciężarówka wojskowa, ale sprawdzone zostało, że  d z i a ł a .

Ach ten niepowtarzalny dźwięk (klekot, łupanie, dzwonienie, hurgot, dudnienie)  silnika!

I wreszcie jesteśmy w samym młynie.

Oprowadza nas Bogdan Ziółkowski: ten który o "Festiwalu Smaku" wie wszystko i który podczas jego trwania "stara się ogarnąć niemal wszystko z organizacją ruchu kołowego czy wolontariatem włącznie".

Jest pomysł, aby kiedyś ten młyn uruchomić i przeprowadzać sesje pokazowe jego działania... .

Póki co - mimo, że maszyny stoją - całość i tak robi wrażenie... .










czwartek, 29 czerwca 2017

Małe historie z Wielkiej Kloni (1837)

Do Wielkiej Klonii zajechano przypadkowo. Ot wstąpiono, bo po drodze mi było.

Nie próbujcie wydusić coś z tego akurat kamienia, bo się nie uda: nieczytelny. Niemniej jednak można tutaj łupnąć, ale na własną odpowiedzialność.

Pod tym hiperłączem żadnej bajkowej legendy nie ma, ino ktoś zamieścił monografię miejsca od Króla Ćwieczka opowieść o tym pałacu zaczynając.

Precyzjant ów podał w niej wszystko z wyliczeniem ilości świń i kóz tam hodowanych w kolejnych latach... . Plus genealogia i  koligacje wszystkich właścicieli wraz ze zmieniającymi się przekształceniami własnościowymi na przestrzeni wieków. Spory o miedzę też tam są.

A jeśli już mowa o właścicielach ziemskich to ostatni z nich (Tomasz Komierowski) zgodnie z prawidłowościami dotyczącymi losów ziemian został rozstrzelany przez Niemców w 1939r.

W południowo – zachodniej części parku znajduje się staw, a w jego pobliżu ruiny lodowni o kamiennych ścianach.
- Można się podzielić zdjęciem jeśli ktoś takie ma. 

Na odpowiedzialność internetów podaję, że nad stawem znajduje się zdewastowane miejsce spoczynku członków rodziny von Gaertringen – dziadków gen. Heinza Guderiana.
- Tak, to chodzi o tego od wojsk pancernych III Rzeszy, który pochodził z Chełmna. 

Wielka Sieć poinformowała mnie także, że w pobliżu istnieje legenda o dziewczynie zamienionej w kamień. Ani na ten dziewczynopodobny kamień ani na żadną żywą dziewczynę w Wielkiej Kloni nie natrafiłem, więc jakby ktoś miał na ten temat obrazkowego coś to... wiadomo co!

Przypomnienie dla zapominalskich:
dwa zdjęcia potrzebne" lodowni i kamienia.

Podziel się