Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leśnictwo Olek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leśnictwo Olek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 czerwca 2018

Gdyby komuś się ckniło... (1985)

Gdyby komuś ckniło się w domu... gdyby ktoś rodzinnie krótkiej trasy rowerowej w toruńskich okolicznościach przyrody potrzebował to ścieżką rowerową na Unisław do Leśnictwa "Olek" proszę dojechać.

Kuszące swa urodą - a w pobliżu się znajdujące Stawy Przysieckie - chwilowo nie są polecane. Ścieżka spacerowo - rowerowa dookoła nichże dopiero się robi i przejazd po tych tłuczniach jest dolegliwy. Nie mówiąc o piaskowych dolegliwościach w okolicach "Barbarki".

Za to samo otoczenie oleckiej leśniczówki przyciąga ptaków świergotem i lip zapachem.
- Tam ciszę przyrodniczą wypełnioną świergotami różnymi można usłyszeć!

Kto może niech tam wybiera się w tygodniu. Najpiękniejsza ścieżka rowerowa na świecie (trasa Toruń - Unisław) w dni wolne od pracy jest zapełniona po brzegi!

piątek, 23 marca 2018

poniedziałek, 6 marca 2017

Donos obywatelski (1771)

Uprzejmie donoszę Komu Trzeba o przestępstwie na zabytku, którego byłem naocznym a gorliwym świadkiem.

Poszliśmy se z kolegą (bo kolega jest od tego) na ptaki, znaczy przyrodę oglądać - a może nawet i sfotografować. Oprócz jednego takiego co to był przy karmniku to więcej nie udało się ich złapać na matrycę.

W ogóle tego dnia przyroda dla nas niełaskawa była. Nawet ptaki się od nas odwracały (za przeproszeniem) kuperkami.


Nawet wiewióra (no ta, co tak wytrzeszczyła na nas gały jakby ludzi po raz pierwszy zobaczyła!) ledwie co się pokazała to pokazała nam swą końcową część... .


Rozżaleni tym oburzającym faktem udaliśmy się do miejscowości Barbarka czyli tam gdzie stoi bardzo zabytkowa kapliczka poświęcona tej właśnie Świętej Osobie.



I wtedy zobaczyliśmy Ich.

Pierwszy  z nich stał ana czatach. Od razu wiedzieliśmy, że coś będzie się niedobrego działo: tak się nerwowo rozglądał po okolicy, dziobem kiwał i nogami przebierał.

Wiedział, że obiekt jest bardzo zabytkowy oraz mocno chroniony i że cała sprawa może się wydać!

I prawie im by się udało! Najpierw zobaczyliśmy szkody jakie ten drugi drapieżnik na obiekcie zabytkowym poczynił.

W chwilę potem złapaliśmy na gorącym uczynku tego właśnie drugiego! Zresztą nie sposób było mu się ukryć ze swoją przestępczą działalnością: łomot wielki szedł po całym lesie gdy on w te sygnaturkie tak łupał i łupał!

Gdy nas zobaczył to się szybko ulotnił w niewiadomym dla nas kierunku, co poświadczamy własnoręcznym podpisem.


Tutaj.
- My.

Podziel się