
Wczoraj pożegnałem się z wojenką i dzisiaj temat uważam za zamknięty.
(No, chyba żebym jutro zmienił zdanie.)
Gdyby jednak wykorzystując pokojowe oświadczenie
ktokolwiek chciał próbował zaczepiać mnie - niech się pilnuje!
(...)
Po tylu wrażeniach jestem nieco zmęczony i spać mi się chce.
Aby złagodzić nieco marsowy nastrój udajmy się więc na balkon,
w jesienną zadumę. Następująco:
http://teksty.org/magda-umer,jeszcze-w-zielone-gramy,tekst-piosenki

Przeczytanie tekstu w opustoszałym mieszkaniu (koniecznie na głos!) uznam za właściwy sposób na odrobienie zadania domowego.
Uwaga! Obecnie, nieco znużeni natłokiem wrażeń - jutro będziemy w najprawdziwszym prowincjonalnym miasteczku.
Tam też wspólnie na kilku obrazkach przeżywana będzie dawno miniona historia.
Przy użyciu żeliwnych argumentów.
- Już ja dopilnuję tego!
czwartek, 29 września 2011
Czyżby koniec wojny? (685)
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:22
0
komentarze
Etykiety: Gwiezdne Wojny, Star Wars
środa, 28 września 2011
Finisaż (684)

A więc objaśniam i pokazuję dalej.



Wśród tych machin latających,

różnych rodzajów broni z archeologicznym pietyzmem odtworzonych

...znalazł się jeden element wyposażenia, który zachwycił mnie nadzwyczajnie!
Zdumiony twórczym podejściem, to naturalne połączenie lokalnej tradycji z międzygalaktycznym szpanem prezentuję.
Sympatyczny właściciel tego niezwykłego wynalazku objaśnił mi genezę powstania tegoż artefaktu tak. Jeździmy z naszymi pokazami nie tylko po kraju. Zdarza nam się bywać za granicą też. A tam imprezy potężniejsze niż u nas są. I z potrzeby wyróżnienia się z tysiącznego tłumu wystawców / prezenterów narodził się pomysł na hełm husarza międzygalaktycznego :-)
Ludzie podchodzą do nas i pytają a skąd on taki, a dlaczemu i... nawet nie wiadomo kiedy i jak mamy nowych przyjaciół! I to jest pomysł na promocję tego co sami robimy i historii Polski zarazem. ...bo przecież trzeba tym nieuczonym dokładnie wyjaśnić, komu zawdzięcza się fakt, że w Europie bardziej znana jest Biblia niż Koran :-)

Jakby ktoś pytał komu zawdzięczamy tą całą frajdę to proszę bardzo: oto oni!
- Domyślam się, że organizatorów było więcej.
Znacznie więcej!

Odkładając na bok pancerze...

...kończę podsumowanie tak: gdybym chciał wszystko zobaczyć, przeżyć i zarejestrować to chyba bym musiał oczy na szypułkach mieć :-)
Krótko wiec i po żołniersku pozdrawiam:
Do zobaczenia za rok.
...a choćby i w Bydgoszczy!
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:16
0
komentarze
Etykiety: Gwiezdne Wojny, Star Wars
poniedziałek, 26 września 2011
A więc wojna! (682)
Jako wolny najmita, człowiek nie mający już nic do stracenia - wzorem średniowiecznych rycerzy błędnych - postanowiłem wyruszyć na wojnę! Na zwycięską niewątpliwie wyprawę przeciwko Imperium Zła się wybrałem. Tym większa we mnie wola walki narosła, że nie byłem/jestem w swym szlachetnym zamierzeniu odosobniony.

I teraz dzięki mnie także, każdy może zobaczyć, że na to galaktyczne starcie tłumy takie wielkie przybyły, iże trudno przez ciżbę przecisnąć się było!
A pojawili się tam wszyscy; starzy i młodziankowie, kobiety dzielne i mężowie straszni.
- I księżniczka była też.


Po przemarszu w odpowiednie miejsce wystawowe można się było uważnie przyglądać...
...kłębiącym się w przeogromnym tłumie

...dziwom, stworom i konstrukcjom.
(Czy to aby na pewno tak się pisze!?)

I księżniczki cudne tam widziano...
... i pewną postać jak z koszmaru sennego!
Zaklinam niebiosa aby onże przyśnił się jeszcze dzisiaj pewnej wróżce*!
* Uwaga! Słowo wróżka to damska odmiana słowa wróg :-)))
c.d.n.
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:29
0
komentarze
Etykiety: Star Wars
Podziel się
