Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Busko - Zdrój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Busko - Zdrój. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 kwietnia 2026

BUSKO - ZDRÓJ - Wiślickie zagadki 2/3 (2388)

WIŚLICA to jedno z najmniejszych miasteczek w Polsce (600 mieszkańców), które posiada niezliczoną ilość zabytków! 

(Zliczoną, złiczoną! Internety wyraźnie wyliczają i wskazują co gdzie i jak, ale przecież nie będę tychże bogatych w historyczne fakt architektoniczne  przepisywał!)
 

Najważniejsze z nich to Bazylika Kolegiacka Narodzenia Najświętszej Marii Panny i "Dom Długosza".

Z uwagi na bogactwo historyczne i liczbę zgromadzonych artefaktów tylko w tych dwóch miejscach historyk sztuki mógłby spędzić tutaj parę lat... . Jest co oglądać, analizować, przeżywać!

Jeśli więc ktoś do Wiślicy zajechać chce, to lepiej niech w Internetach podszkoli się. Starannie.











A oto zagadka nr 1.

Co to jest? Udało mi się odcyfrować tą tajemnicę na miejscu. A więc, pytam się nizorientowanych: co to jest?!
- Ostatecznie jeśli domysły nie pomogą to można się mnie zapytać.







A oto zagadka nr 2.
Próbowałem rozwikłać co robi ta sporej wielkości konstrukcja na południowej ścianie Kolegiaty, ale bez rezultatu. Nie pomogły także dociekania po przyjeździe do domu: nawet wszystkowiedzące AI nie rozwikłały tej tajemnicy.
- Może ktoś / coś...?

środa, 1 kwietnia 2026

BUSKO - ZDRÓJ - Katalog sukcesów 1/3 (2387)

NIDA - ZDRÓJ: To uzdrowisko (po kilku pobytach w różnych tego typu instytucjach, także w Busku - Zdroju) uznaję za najlepsze w swojej klasie!

Pobliskie sanatorium "Krystyna"  zachowuję we wdzięcznej pamięci, ale... NIDA - ZDRÓJ górą!

Nawet to również wcześniej odwiedzone sanatorium MARCONI - uznawane architektonicznie przez niektórych za najbardziej prestiżowe - do Nidy - Zdrój zdrowotnie się nie równa!

Jakość zabiegów (prozdrowotne nurzanie się w błocku czy kąpielach siarczkowych, a nawet naświetlania przeróżne) jest niedościgła dla innych sanatoryjnych placówek.

W Nida - Zdrój standardy (niezłe standardy!) tam rządzą. Opinia ta dotyczy jakości zabiegów, wyżywienia oraz kwaterunku. 

Zauważając nieco lokalną architekturę zaszło się w chwili wytchnienia od procedur wodnych do...

...Bristol Medical SPA w celach konsumpcyjnych. No zażyć wielkiego świata nam się zachciało.  

Podano tam ciastko widoczne na obrazku, a reszta? Reszta niech będzie milczeniem. Dość powiedzieć, że mdłej, oziembłej kawie towarzyszyła szklanica (po co taka duża?!) wody prosto z kranu! NIEWIARYGODNE? ...ale prawdziwe!

Do tego serwowano ciepławe "proseco" bez pęchcerzyków. Jeden z deserów (crème brûlée) był tylko troszkę przypalony (a przez to nieco  gorzkawy) ale na szczęście umiejętnie zamaskowano to posypką.

Jeżeli jakość zabiegów jest tam jak to co kawiarnia serwuje to radzę - nie bacząc na pompatyczną nazwę całego kompleksu - omijać to miejsce szerokim łukiem.

Niemniej jednak: gdyby kogoś dopadła żądza wypicia najlepszej kawy w Busku to należy się jej spodziewać tuż obok tężni.

A jeśli ktoś ma auto i nieco więcej czasu to najlepiej jest - na smakołyki z kawiarni - kopnąć się do pobliskiego Solca Zdroju czyli do "Cafe Artystycznej". I atmosferycznie jest i całość frykasów podaje się jak należy. Z kawą i lodami włącznie.

Przy okazji pobytu w sanatorium (sami starzy ludzie ciągle gadający o chorobach!) chodziło się do sanatorium "Włókniarz" na basen sportowy. Nie chwaląc się (sic!) stwierdzam: było się tam 12 razy pod rząd za każdym razem starannie odrabiając normę (50 długości basenu a' 25 metrów / godzinę)

Po tym wyczynie chwilowo znielubiłem pływanie :-) i przezrzucono się na inną dyscyplinę sportową, o której - do niedawna - nie miałem jeszcze bladego pojęcia.

Otóż przy okazji mieszkania na 3 pietrze oraz ekstremalnego wytrenowania rozzuchwaliłem się i (pod koniec pobytu) pobito kolejny rekord życiowy: 111 pięter.

Aby nie było żadnych wątpliwości - nie chodzi o 111 stopni schodkowych - ale o 111 pięter (słownie: stojedenaściepięter!) gdzie liczy się za jedno piętro przebycie schodów góra /  dół. Nie w lektyce, nie windą a na osobistych nogach. Żeby nie było... . Rekord ten zrobiono w kilku podejściach w ciągu całego dnia. Rozkład godzinowy widoczny jest na zdjęciu powyżej.
- No nudziło mi się setnie w sanatorium tym!

Coby nie było watpliwości powyższy chwalebny fakt potwierdzam danymi z drugiego urządzenia.

Ponieważ miałem 8 kilogramów sprzętu fotograficznego odbyła się próba fotografowania ptaków.

Podejście to było nieudane. One ptaszydła nie były przyleciane, a jak jakieś się pojawiało to dużo za daleko jak na mozliwości posiadanego ekwipunku czy ilość czasu jaki był do dyspozycji. A poza tym było ogólnie jak na zdjęciu.

Grało się jeszcze w sanatoryjny bilard, odnosząc przy tym umiarkowane sukcesy. Teodorze - któryś mnie gromił - szacun! Kiedy przyjadę do Włocławka to może się odegram?

Z propozycji zapalenia świec - w przeddzień wyjazdu - nie skorzystano. Jakoś tak niestosowne zdało mi się interesować się innym tematem niż wojna na Bliskim Wschodzie, której inicjatorami i aktywnymi uczestnikami (agresorami?) był WIADOMO KTO I WIADOMO DLACZEGO.
- Cicho! Wiem, że chodziło i nadal chodzi o obronę własną.
(Hłe! Hłe! Hłe!)

Mimo oczywistej niedogodności (same stare ludzie jak to w sanatorium tam byli!) pobyt akurat w tym miejscu (przypominam: NIDA - ZDRÓJ) uznaje się za wyjątkowo udany. 

Ino szkoda (wielka szkoda!), że dopiero przy naszym wyjeździe przyroda zaczęła się wiosennie budzić.

...ale i tak było nieżle! Ogółem. Jak śpiewał niezapomniany Tadeusz Chyła: "Czyż mogą gniewać rzeczy te - kiedy ogólnie nie jest źle?".

PS. Nazwa dzisiejszej notki jest z okazji 1 kwietnia, ale reszta jest prawdziwa nad wyraz.

wtorek, 6 sierpnia 2019

Proces o obrazę (2070)

Gdy zobaczyłem ten dom to... .

Czy istnieje paragraf o obrazę uczuć estetycznych?!

Było się w mieście Busko - Zdrój to się zobaczyło coś czego żadną miarą nie można odzobaczyć!

Zaiste, jest w ludziach nieodparta potrzeba piękna... .

Ino dlaczego ona akurat mnie trafiła prosto między oczy!!

Tak się tylko skromnie zapytuję zalewając się łzami na rynku miasta: Busko - Zdrój.


środa, 13 lutego 2019

ZALIPIE - Małe jest... PIĘKNE! 2/2 (2042)

Snując się po zakamarkach Zalipia próbowaliśmy nieudolnie odnaleźć zagrodę Tej Od Której Malowanie Się Zaczęło czyli Felicji Curyłowej.

Ostatecznie do Jej zagrody (Oddział Muzeum Okręgowego w Tarnowie) nie udało nam się dotrzeć.


Niemniej jednak po drodze do drugiego punktu zwrotnego w Zalipiu było i tak co oglądać a dokumentować dla potomności.



Koniec końców - wcześniej wyposażeni w wiedzę, że kościół zalipański zamykany jest o zmroku -  w dosłownie ostatniej chwili zdążyliśmy doń.

I to dzięki uprzejmości Pana Kościelnego (DZIĘKUJEMY!) - gdy przyszliśmy to właśnie zaczynał procedurę zamykania świątyni! - możemy zaprosić P.T. Obserwatorów Obserwatora do oglądania tego co słonko widziało i sfotografowało w zalipiańskim kościele.
- Zapraszamy!
















Podziel się