Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biskupin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biskupin. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 października 2014

Biskupin - Portrety (1433)

Nie ma co ukrywać: portrety to jest  to! Krótko mówiąc  ludzie 
mnie napędzają! Chodziłem po Wydarzeniu i zaglądałem im w oczy,
szukałem w nich światła, starałem się odgadnąć misję z którą przyjechali,
to co mogli mi ze swoich myśli ofiarować.

I nie raz było tak, że od pierwszego spojrzenia rozmowa szła gładko
i świat zaczynał mienić się barwami nowych pomysłów na życie,
zaskakujących dla mnie, prehistorycznych odkryć... .

Dolegliwa świadomość szybko upływającego czasu rozkazywała
mi naciskać migawki spust i po zamianie człowieka na piksele goniłem
dalej tryumfalnie unosząc zdobycz na matrycy i siatkówce oka.
- Tego dnia miałem udane polowanie!

Jeszcze długo będzie o czym opowiadać i zdjęcia
- a nawet fotografie - pokazywać.






















piątek, 24 października 2014

Biskupin - Łucznicy (1431)
















Ta walka była bezgłośna! Wyszli stamtąd jak przyjaciele, chwilka
półgłośnej rozmowy, uzgadnianie drobnych szczegółów i... .
Chwila skupienia, świst strzały, jednej, drugiej, trzeciej i... jest.
- Trafiła, trafiła, trafiła!

Tutaj silna ręka, celne oko i godziny ćwiczeń strzały do celu noszą.
Zwycięzca może być jeden.
...lub trzech!

Też widziałem to starcie.

























czwartek, 9 października 2014

Biskupin - Portrety rzemieślników (1420)

Żeby tak mieć czas! Wtedy.
Usiąść by obok, pomilczeć, z rzadka poodzywać się... .



















A było szybciej, szybciej, bo jeszcze tyle stoisk czeka, tylu ludzi
jeszcze niespotkanych a każdy z nich ze swoim życiem, opowieścią
o tym jak pracuje i odpoczywa, dlaczego jest tutaj.

Ale i tak było dobrze! Pan Andrzej Gejzerowski znalazł dla mnie czas
i siły aby na ligawce zagrać.
- Dziękuję!





































Uwaga! Niech Was drodzy Obserwatorzy nie zwodzi siermiężny widok
otoczenia i odzienia osób prezentujących zajęcia, zawody czy dawne
aktywności. Bardzo często oprócz studentów w pokazach udział brały
osoby o tak bogatym dorobku naukowym, że niejeden by się zdziwił.

Tak, tak! To zupełnie niewykluczone, że któryś z tych powroźników czy
wyrabiaczy dziegciu jest nie tylko doktorem, ale i profesorem.
- I to belwederskim!




























































































































































































































































wtorek, 7 października 2014

Biskupin - Garncarze (1418)

Festyn Archeologiczny w Biskupinie. Co za okazja do spotkań
z ludźmi! A każdy inny ze swoją pasją i sposobem się dzielenia.
Daleki od lepienia garnków wpadłem jednak na tych garncarzy
i uległem zachwyceniu oferowanymi przez nich obrazami.

Mi osobiście nie chodzi o to czym ci ludzie od lepienia, barwienia
i wypalania naczyń literalnie się zajmują. Oni sami to dla mnie
była cicha radość wielka ze spotkania.

Dopiero dzisiaj na tyle ochłonąłem, że mogę z lada jakim dystansem
zacząć te obrazki pokazywać... . Mnogość spotkań i tematów
przemieszała wizytówki i twarze. Z tego wszystkiego zapamiętałem
tylko garncarza z Białorusi. Cichy i skromny, gdzieś tam lepił sobie
z rzadka odpowiadając na tysięczne zapytania ze strony gawiedzi
mocno zgromadzonej przy jego stanowisku.

Ludzie pytali a on częściowo po polsku, trochę po białorusku
i rosyjsku coś tam odpowiadał. I było tak jak być powinno i było
tak jak się spodziewałem. I gdybym nawet tylko z Nim zamienił
te parę słów, i gdybym tylko Jemu te parę zdjęć zrobił byłoby się
z czego cieszyć.

A swoją drogą: chciałbym Go jeszcze kiedyś spotkać. Tylko żeby
czasu było więcej a ludzi wokół mniej... .



















































































































































Podziel się