Będąc pod presją czasu (Masz coś koło godziny aby odwiedzić Zamek!) już w niecałe dwie udało mi się zorientować o co chodzi z wyposażeniem wnętrz.
Błądziłem będąc kierowany życzliwymi słowami personelu.
Czasem hyżo przemieszczałem się z pomieszczenia jednego do drugiego po to by wracać tam i jeszcze raz dokładniej przyjrzeć się artefaktom... .
Ekspozycja etnograficzna robi wrażenie! Myślę, że szczególnie na specjalistach z branży i tych co nie pochodzą z Torunia. Mamy to swoje bogate bardzo Muzeum Etnograficzne. Stąd, mimo żeśmy miastowi są to jednak coś niecoś na temat etnografii wiemy.
Ekspozycja etnograficzna robi wrażenie! Myślę, że szczególnie na specjalistach z branży i tych co nie pochodzą z Torunia. Mamy to swoje bogate bardzo Muzeum Etnograficzne. Stąd, mimo żeśmy miastowi są to jednak coś niecoś na temat etnografii wiemy.
Tutaj - mimo presji czasu - udało się tą wiedzę wzbogacić. Przykładów nie podam, bo czas naglił!
Przy tym pulpicie rozmawiano z pewną młodą damą (uprzednio uzyskawszy pozwolenie na rozmowę od jej rodzców) zachęcając do przeczytania książki Umberto Ecco "Imię róży".
Od takich klimatów przeszło się do ekspozycji przyrodniczej.
Zrobiona starannie i z iście białowieskim rozmachem.
Galopując po przestrzeniach zamkowych czułem się nieco jak ten na obrazku. ...ale pięknie na Zamku było!
Zrobiona starannie i z iście białowieskim rozmachem.
Galopując po przestrzeniach zamkowych czułem się nieco jak ten na obrazku. ...ale pięknie na Zamku było!








































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz