sobota, 14 kwietnia 2018

Lubim Podlasie! (1962)

Zupełnie niedawno było się tam, nad Zalewem Siemianówka.

Pomiędzy jednym obficie zastawionym stołem a drugim (trzecim, czwartym i piątym) delektowano się szumem siemianowskich wód.

Pośród wspaniałości przyrodniczych możliwość spotkań z dawno nie widzianymi przyjaciółmi miała jednak dla nas znaczenie pierwszorzędne.

Nasłuchując więc szumów leśnych a świergotów ptasich przepychano się wśród żubrów... . 




...a będąc zanurzonymi w lokalnych klimatach spotkania z ludźmi nawet nam najzupełniej nieznajomymi odbieraliśmy jakoś mocniej niż zwykle.


Stąd gdy prawie pusta ulica, po spotkaniu Go padło standardowe pytanie: Czy mogę...? Twierdząca odpowiedź, trzask migawki i... każdy ruszył w swoją stronę.

Po przyjściu do Domu przypomniałem sobie o tym dzbanku. Są miejsca i przedmioty bardziej niezwykłe od innych.
- I ludzie, ludzie też!



Brak komentarzy:

Podziel się