środa, 16 sierpnia 2017

DŁUGI POWRÓT: Kolegiata w Koronowie 3b/3 (1886)

Czas deptał mi po piętach coraz bardziej!

Czułem jego oddech na plecach. Nie było możliwości delektowania się oglądanymi obrazami!

"Święta Trójca" i "Madonna" w mandorli - symbolu boskości przedstawianej w niej Osoby - w tamtym czasie to były tylko zadania do utrwalenia... .

I jeszcze druga madorla i dramatyczna scena kamienowania.

Zaaferowany tym aby najlepiej jak można wypełnić dany sobie czas naraz usłyszałem ciche: PAN POZWOLI!

Zatrzymany w trakcie fotografowania tonda...

...spojrzałem na (starannie ubranego)  Starszego Pana, który kiwał do mnie bym podszedł do bocznego ołtarza, który - z braku czasu -  już chciałem sobie odpuścić.

Proszę sfotografować ten obraz! To jest naprawdę rzadkie przedstawienie Jezusa, który udziela komunii swej Matce... .

Cały wdzięczny za podpowiedź zrobiłem co do mnie należało... .

I wierzcie mi poczułem się tak jakbym dostał wielką nagrodę. Widocznie mój szacunek dla miejsca, liczenie się z uczuciami innych i zrozumienie dla ważności realizowanego zadania były na tyle widoczne / niewidoczne, że otrzymałem jakby podziękowanie i wsparcie zarazem.

Dobrze jest się czuć właściwym człowiekiem na właściwym miejscu... .
- Pozostałe zdjęcia zostały wykonane migiem.





Równo gdy byłem już przy wejściu zabrzmiała sygnaturka: zaczęła się msza.

PS. Kiedy fotografowałem kościół z zewnątrz jakiś człowiek przyglądał mi się podejrzliwie, cały czujnie zjeżony: chyba wiem dlaczego.

Podczas gdy ja fotografowałem kościół on widział (przecież wyraźnie!), że ja fotografuję więzienie.
- ...a to już jest podejrzane!


W taki to sposób moja 4-miesięczna przygoda na "Kursie dla Przewodników po Borach Tucholskich" zakończyła się.

Brak komentarzy:

Podziel się