niedziela, 9 lipca 2017

Polna Droga Krzyżowa (1847)

Kiedy po zajęciach wracałem z Tucholi... . Parę razy tak zaczynała się (lub powinna się była tak zaczynać) kolejna notka.

I tym razem nie było inaczej, bo jakże to tak: 100 km do domu i od razu jak po sznurku tam?! ...bez żadnego włóczęgostwa, prostą drogą i bez zbaczania?!

Gdy zobaczyłem pierwszą z kapliczek wysiadłem i zadumałem się. Przejeżdżający rowerzysta pylistą drogą poinformował mnie:
- Panie, wjedź pan w ta droga: będzie tych kapliczek więcej.

Golgotę też postawili.

I faktycznie. Jak się potem okazało to centralna część całej Polnej Drogi Krzyżowej.

Czas był pogodny i spieszyć się nagle przestałem... .

Nie każdy tu dotrze - nawet z miejscowych.

Ten zajęty, tamten czasu nie ma, a jeszcze innemu sił po prostu brak.

Żeby więc nie było na mnie - na wszelki wypadek najsolidniej jak tylko potrafię - dzielę się tym co mam, pokazuję com widział.
















PS. Tak, lubię ten piękny klasztor.



Brak komentarzy:

Podziel się