czwartek, 20 października 2011

Koniec Ciclovia Amber One (706)

Tablicę o tym, że mój start jest tak blisko przyjąłem prawie z ulgą.
Gdyby nie ta ilość kilometrów... .



Byłem tak skupiony na jechaniu, że nic tylko...



...punktu początkowego wypatrywałem skwapliwie!
Wreszcie tłum ludzi blokujący hajłej obwieścił mi, że jestem na miejscu.



Przywitały mnie wielkie oczy Pani Organizatorki, zdumionej, że jak to tak po prostu
- mimo liczne posterunki - sobie pod prąd przyjechałem... .
Nie jedynym byłem zresztą jak się za chwilę okazało.



Drugą osobą osobiście mnie witającą, była podpora toruńskiej żurnalistyki
fotoreporter z fabryki informacji koncernu "Nowości" Jacek Smarz. On ku mojemu zdumieniu
- który zawodowo robi zdjęcia wszystkiemu i wszystkim - nie okazał się odporny na szczęk
mojej migawki i - wzorem skromnych ludzi oraz będących rzadko fotografowanymi - w
doniosłej chwili robienia mu portretu sytuacyjnego po prostu zamknął oczy.

Był tylko kwadrans o
późnienia gdy całe towarzystwo wystartowało.



Automobilisto! Jeśli kiedykolwiek zobaczysz tą tablicę to wiedz, że po jej ujrzeniu
płakałbym pod nią rzewnymi łzami, gdybym tylko miał na to siły.



Droga mijała jednak nadspodziewanie szybko.



Za karę nic nie będzie o niespodziankach przygotowanych przez Niezdarnych
Organizatorów ani o postoju w Malankowie też! Dość powiedzieć, że
w końcu zjechałem z autostrady.

Gromadka wesołych przyjaciół (chyba) z Lisewa za udzielenie mi porady "jak-by-tu
najszybciej do Torunia dojechać" (musiałem być w domu przed 16-tą!) zażyczyła sobie
zrobienia pamiątkowego zdjęcia. Co wykonałem z przyjemnością tak.



Potem już było wspólnie przejechane Lisewo z imponującym kościołem pośrodku.
Dzisiaj to jeszcze jest wieś, ale niedługo... ?
Może i z 14-tysięcznym Wąbrzeźnem zacznie konkurować!?



Parę prawie kamieniczek już mają.



Potem już tylko jak przez mgłę widziałem miejscowość Barcelona - Strucfoń... .




* * *

PS. I znowu ta Barcelona w innej postaci!
A kiedy pojadę do tej prawdziwej, jedynie słusznej?
- Na razie nie wiem.

Brak komentarzy:

Podziel się