Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaskocz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaskocz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Niezwykła kartka (1731)


Ma się to szczęście! W tym roku (jak i w wielu poprzednich) przyszła do mnie specjalna kartka. Ręcznie robiona ona jest! Wyklejona starannie, ozdobiona przykładnie i własnymi rękoma podpisana w imieniu Rodziny.


Co za radość dla mnie! I podziw. ...że (w dobie telefonów, sms-ów, maili i innych mm-esów) jeszcze się komuś chce, że ktoś sie postarał, że wyróżnił mnie poświęconym staraniem i czasem. Stary jestem więc mogę się wzruszać, bo jest mi przyjemnie.

JAGODO!
Dziękuję Ci. ...i twojej Mamie też dziękuję.
- Przesyłam serdeczności dla Wszystkich
wujek*

wtorek, 13 października 2015

Życie odświętne (1559)
















No czaiłem się z tymi paroma zdjęciami co to w zanadrzu cicho tkwią.
I dilemma przyciskała mnie: o jesieni najpierw czy lepiej o dzieciach?
- I ten temat kusi, a i tamten nęci... . 

I wreszcie sentencja: "Ludzie są najważniejsi! - rozwiązuje kłopocik.
Tym to sposobem dzisiaj o dzieciach. A wzięły się one z serdecznego
spotkania rodzinnego, gdzieś tam na wioseczce hen... .

Albowiem odbyła się wielka uroczystość! I jubilatka osiemnastoletnia była
(a nie pokażę, nie pokażę!) i gonitwa za dzieckami, aby ich dziecięcość
- tak szybko mijającą! - na chwilę chociaż w kadrze zatrzymać... .

I oszołomiły mnie - aż nazbyt dorosłego - te maluchy swoją świeżością
istnienia! Poraziły czystością przekazu w wyrażaniu się, zachwyciły
precyzją i jednoznacznością swych pragnień.

Na początek "Marzycielka", która podbiła moje serce!
- I jeszcze "fruwające dzieci".










































A potem?!



































Pies był bardzo serio oraz okropnie poważny. I zupełnie nie rozumiał
dlaczego dzieciaki tak szaleńczo chichoczą!



















Na koniec otrzymałem trzylistną koniczynkę. Że co?! Że jednego listka
do pełnego szczęścia brak? Nie listki, nie listki się liczą a szczere intencje
z czystego serduszka płynące!






















W końcu - kochanemu wujkowi - pieśń pożegnalna została odśpiewaną... .























A potem chmury przyprowadziły wieczór, aż ten nadszedł nieodwołalnie.
- I wracać było czas. 




czwartek, 13 października 2011

Wyprawa rowerowa (699)

W związku z (ostatnio) nazbyt siedzącym trybem życia postanowiono (pluralis majestatis)
udać się do miejscowości Z. czyli kawałek za W.
- A co słonko widziało obrazkami informuję.



Jak widać na spotkanie z przyrodą hodowlaną ruszyłem.
- A było to w miejscowości Grodno.



I tak dotarłem między ptactwo ozdobne w postaci jednego koguta i większej ilości bażantów.
Na spotkaniu grubszą zwierzynę na początek reprezentował tylko jeden dzik.
Przedstawiciel tej społeczności przyjął moją obecność podejrzliwie.



Potem się nieco rozluźnił.



W końcu parę kartofli wystarczyło, aby przełamać ostatnie lody.
I zostałem przedstawiony jego rodzinie.



Dzieci jak to dzieci, zawsze są urocze!



Nawet smętną jesienią.



c.d.n.

Podziel się