Idą zmiany i na Kępie Bazarowej, ale czy na lepsze tego nie wiem.
Nie dotarły do mnie echa szczytnych zapewne planów urzędniczych, które po cichu są realizowane.
I ja się z tym zgadzam, bo niby po mi ta wiedza? I tak jako obywatel nie mam wpływu na to co
się w naszym mieście dzieje.
Kasta urzędnicza - zdemoralizowana deszczem pieniędzy do przerobienia - kompletnie oderwała się
od codziennej rzeczywistości tracąc miarę i przyzwoitość. Ostatnio usłyszałem, że droższa o 30 mln hala
na Bema to zupełne nic i wsio w poriadkie... . Takie tam, komusze gadanie.
Ostatnia wizyta na Kępie Bazarowej pokazuje ruch wielki.
Stary drewniany taras widokowy już zniesiony. Jak widać na zdjęciach tenże będzie miał betonową
(tak jak i nasza warstwa urzędnicza) podstawę. Obok montowany jest jakiś podest (?) cy cóś... .
- No i pięknie będzie tam.
Zapewne.
I - jest moim skromnym życzeniem - aby klątwa wisząca nad Kępą Bazarową a każąca działać tam
partaczom straciła swoją moc.
- Oby.
niedziela, 24 marca 2013
Partacze na Kępie Bazarowej (1177)
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:08
0
komentarze
Etykiety: Kępa Bazarowa, Małpi Gaj, Most drogowy im. J.Piłsudskiego, panorama Torunia, taras widokowy
sobota, 14 lipca 2012
3 x T (959)
W ramach programu "Wychodzimy z krzaków" (dobrze mi tam było!) dzisiaj
Trochę Torunia dla Turystów. Pogoda nieszczególna się zrobiła i nieco słońca
trudno upolować - to i jako tako oglądalne zdjęcie ciężko zrobić... .
Przyjeżdża potem taki Turysta do swojego domu / kraju i nie ma nic z Torunia
do pokazania na sobotnim grillu. Oka nie ma na czym zawiesić jego atrakcyjna
sąsiadka czy przystojny blondyn z za płota.
A tu proszę: obowiązkowy punkt programu pt. Spacer przez nasz most jak znalazł.
Nawet jeśli ktoś tej atrakcyji na własnych nogach nie zaliczył.
To nic, że te widoczki już po wielokroć były tu pokazywane!
Po pierwsze one przed chwilą zrobione a po secundo dobra nigdy dosyć.
W ramach podlizywania się Turystom chciałem też sfotografować na atrakcyjnym
tle (ma się te pomysły na wykorzystanie monitora czy "czarnego lodu"!) sztandarowy
(zda się!) dla Torunia gadżet jakim jest figurka Krzyżaka.
Obszedłem wszystkie stragany w mieście łącznie z "Emporium" (świetny sklep
pamiątkarski w którym nie mam znajomych) i nie znalazłem! Precyzyjnie
mówiąc nie znalazłem odpowiedniego Krzyżaka. Znaczy się właściwej jego figurki.
Albo to były jakieś koszmary toporne, krzyżakopodobne z nadlewami, a jak już
był lada jaki model to pomalowany tak, że... . Znajoma Pani Od Figurek mogłaby
mi kota pogonić za prezentację tego czegoś. Woląc nie ryzykować pozostaję
przy własnoręcznych obrazkach.
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:46
0
komentarze
Etykiety: Most drogowy im. J.Piłsudskiego
Podziel się
