sobota, 8 kwietnia 2017

Inny świat (1785)

Zaledwie 6 godzin jazdy... .


Nagły przeskok w inną rzeczywistość, przestawienie się na inne obroty, czas na refleksję, rozmowę, pobycie ze sobą. ...a czas tak szybko płynie!
- ON jest z nami w serdecznej pamięci.


Wśród rytuałów nie zabrakło i samowaru. Zwykle nieużywany - kto by tam na co dzień i od małego święta zawracał sobie nim głowę! - tą razą rozpalony został nie bez kłopotów.
...ale dało się!


Godnie podkreślił ważność spotkania.




Sok prosto od domowej brzozy okazał się prawie nie do odróżnienia od wody prosto ze studni. No, może troszkę bardziej słodki.


A noc? No cóż tam jeszcze bywają prawdziwie gwiaździste noce.



Brak komentarzy:

Podziel się