wtorek, 12 marca 2019

Kocher czyli oldskulowe gotowanie (2055)

W przeczuciu rowerowych podróży dalekich oraz wielodniowych postanowiono wypróbować historyczny kocher od dziesiątków lat cicho spoczywający sobie w piwnicy.

Jak pokazał przeprowadzony test urządzenie napędzane denaturatem działa a wyposażenie robi wrażenie swoją kompletnością.

Jedno zalanie palnika (ten żółtawy coś w środku garnka) starcza na 15 minut, czyli zagotowanie wody w największym pojemniku znajdującym się w zestawie.
- Znaczy się, że to urządzenie paliwożerne jest!

Z punktu widzenia dzisiaj stosowanych grzewczych urządzeń biwakowych jest to zapewne dziw przedpotopowy i (wydaje się być) jakoś mało bezpieczny.

Niemniej jednak na balkonie pomidorówkę udało się na nim przygotować! I smakowała.

PS. Powyższy materiał w żadnym razie nie jest sponsorowany.
- A szkoda!

Producenci taniej żywności liofilizowanej (a jest taka?!) gdzie jesteście?!

Brak komentarzy:

Podziel się