sobota, 20 maja 2017

Wyprawa na Chełmno 2/2 (1809)

Postawszy chwilę przy Golgocie mamy w wyobraźni obraz uroczystości jaka się pewnie tu niedawno odbyła.

Siostry Szarytki (Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia) początek swego zakonu wywodzą od proboszcza w Chatillon - dzisiaj bardziej znanego jako św. Wincenty a Paulo.


To było dawno, dawno temu. Przed 12-tą rozpoczęliśmy zwiedzanie. Klasztor był wtedy pełen gości. Prowadziłem niewielką grupkę zagranicznych przyjaciół przez zatłoczone korytarze.
- I naraz zabrzmiała sygnaturka!

Wszyscy klękając zwrócili się w jej kierunku i zaczęli odmawiać "Anioł Pański". A moi goście stali skonsternowani nie wiedząc co czynić... .

Później dowiedziałem się, że ostatni raz byli tak poruszeni kiedy tylko na chwilę zaprosiłem ich do św. Jakuba w Toruniu. Msza była wtedy w obrządku łacińskim. Poważny śpiew, cichutko grające organy a my weszliśmy tylko na chwilę... . Msza się skończyła, ludzie już dawno powychodzili a moi goście wcale się nie spieszyli by opuścić to niezwykłe miejsce... . Tak było.


W końcu i nasza obecna ekskursja wyszła na świat!

Szczęśliwym zrządzeniem losu - za sprawą klasztoru otwartego przy święcie Józefa Robotnika - dane nam było zobaczyć ogrody i widoki z nich się rozpościerające.



Doceniwszy niecodzienne ujęcia mieliśmy możliwość zobaczenia klasztoru od wcale dotąd pokazywanej strony.

Przy okazji po cichu (po wielkiemu cichu!) hycnięto na mury!

A potem już pośpiesznie do Jakuba Starszego, tylko po to by upewnić się, że znowu nieco przybyło odnowionych fragmentów.



Pobyt w farze zakończył się pełnym sukcesem. No udało się (wreszcie udało się!)  lada jak sfotografować obiekt nazywany (nie wiadomo dlaczego) meluzyną.
- No ciężko to mi dotąd wychodziło i nie miałem - a teraz mam :-)



Opuszczając Chełmno zwrócono uwagę na zapowiedź "Festiwalu 9 Wzgórz". Może uda się tu być od 12 -14 sierpnia?!


Brak komentarzy:

Podziel się