piątek, 20 marca 2015

Prosto z Londynu (1530)

















Nie, nie wyjechałem do Londynu - jeszcze nie czas. Czapla wysłała
mi zdjęcia, stąd występuje Ona u nas dziś jako Zaproszony Fotograf.

I zatęskniłem za Wielkim Miastem. Nie, nie chodzi mi akurat o konkretne
miasto Londyn, ono (gdyby akurat nie Czapla) to mi dokładnie powiewa.
O jakieś inne Wielkie Miasto mi się rozchodzi. Ot, chwilowo brak mi  jest
szerokich ulic, gwaru wielkomiejskiego i tego całego pazłotka, które tak
wprawia - nas prowincjuszy - w ekstatyczny zachwyt.
- Chyba się wybiorę do Bydgoszczy!






2 komentarze:

kamiennakamieniu pisze...

Ostatnie zdanie wywołało u mnie pełen serdeczności, a nie ironii, uśmiech.

Obserwator Toruński pisze...

I ja się temu nie dziwię!
...albowiem w naturze ma się tę pogodę ducha. A ma się. SIĘ.

Podziel się