czwartek, 10 lipca 2014

Chełmno - Droga 1/4 (1369)























Parę dni wcześniej Pan Doktór popatrzył na mnie uważnie i powiedział:
- Nie zalecam panu długotrwałej jazdy na rowerze.

Usłyszałem co do mnie mówi:
- Dosyć głupot! Żadnej rowerowej wyprawy do Chełmna. Żeby na
  mnie nie
  było, że nie ostrzegałem!
  A więc ostrzegam.
























A potem jeszcze dodał:
- To się nazywa "aging" i za parę lat z uwagi na poprawność polityczną
  w Unii Europejskiej jako lekarz już na pewno nie będę mógł do pana 
  tak otwartym tekstem się odezwać... .

Zrozumiałem, to następująco:
A co pan sobie wyobraża, że jest pan 30 latkiem?! Czas wreszcie 
  dorosnąć i przestać udawać, że wiek nie ma dla pana żadnego znaczenia. 
  Też coś, 100 km rowerem... w pana wieku, w jeden dzień... . Proszę 
  natychmiast przestać!



Tak, wiem, że powinien się wstydzić że mam aż tyle lat.
















*   *   *























Jak on mógł, no jak on mógł do mnie, tak bezpośrednio! ...nie licząc się z memi 
delikatnemi uczuciami.
- Mógł.
















Jedyne co w tej sytuacji można było zrobić to pojechać do Chełmna, ale autem.
No i się wybrałem. Dzisiaj tylko dojazd, czyli: Unisław - Starogród - Gzin.
- Przyjemnej podróży!



























































2 komentarze:

kamiennakamieniu pisze...

Już kilka dni temu chciałem pytać, co z rokroczną pielgrzymką do Chełmna. No i się doczekałem. Nawet Gzin Dolny obecny.

Obserwator Toruński pisze...

O ważnych sprawach się pamięta!

Podziel się