niedziela, 25 listopada 2012

Mina pod miastem (1075)

Spacerując wokół murów miejskich (też czasami bywam w Toruniu!) zauważyłem sporej wielkości minę.
Ku uciesze turystów władze miejskie ustanowiły jej wieczne miejsce spoczynku na skwerku ładnie
zrewitalizowanym. (Jak się mieszka w Toruniu to się różne dziwne słowa zna!).

Onaż mina ma chwalebną przeszłość miasta przypominać! Tak samo jak stojąca na bulwarze potężna
kotwica oraz będące obok Koszary Racławickie, które dawniej były Szkołą Morską (ma się te oceaniczne
tradycje!) a obecnie zamienione na ponurej sławy hotel który jąże zyskał, z chwilą gdy prawie całkowicie
zasłonił nasz słynny landmark czyli "Krzywą Wieżę".
- I prawie nikt się tej niesprawiedliwości nie przeciwstawił!

A warto wiedzieć, że minerska całość dzieje się na terenie dawnego cmentarza, który był przy klasztorze
do którego biegał mały Mikołajek K. gdzie przebywała z własnej woli jego ciotka zakonnica w miejscu
do niedawna stojącego tam zegara słonecznego z którym nie wiadomo co zrobiono... .

- I tym sposobem piękny pomysł ("Toruń miastem słonecznych zegarów") przynajmniej w jednym
punkcie licho uniosło gdzieś.

Brak słońca coraz wyraźniej daje się we znaki.
- Do Egiptu by wyjechać czy co?
!










2 komentarze:

Olek Hagge pisze...

Jeśli mina została 'rozbrojona' w niedzielę, to chyba się minęliśmy :) Od 10:00 do 14:00 patrolowałem Wisłę od budowy mostu do Portu Zimowego. Pozdrawiam :)))

Obserwator Toruński pisze...

Byłem 21.11 (czyli w środę) od 14-tej przy okazji odwiedzając "Dolinę Marzeń". Byłem tam w poszukiwaniu słynnej kaczki w którą zostałem wrobiony.
- Nadal jej tam brak.
Nawet krzyżówki odleciały / odmaszerowały stamtąd.

Podziel się